Koszyk pusty
- polecamy
-
- I była miłość w getcie okładka miękka
- cena: 32,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- I była dzielnica żydowska w Warszawie okładka twarda
- cena: 43,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 16 recenzji (Dodaj własną)
róża Więcej o recenzencie
pozycja dobra ale czegoś jej brakuje
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kasia
Zawistowska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dzięki tej książce dowiedziałam się, że była miłość w getcie. Chociaż dla nas ludzi konsumpcyjnego XXI wieku, miłość w naszych spokojnych czasach jest często nieosiągalna i sami ją psujemy i marnujemy, dzięki ME wiem,że w czasach jego młodości ta MIŁOŚĆ była jedyną rzeczą, którą każdy chciała dać a nie tylko brać ... Polecam...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Paqua Więcej o recenzencie
Choć krótka, przejmująca. Poruszająca do granic. Opowieść uczestnika strasznych wydarzeń. Uważam, że każdy powienien ją przeczytać. Choćby dla późniejszej refleksji nad swoim życiem.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ingalor
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
2,6 km2 powierzchni i 460 tysięcy osób. 460 tysięcy stłoczonych, przerażonych, samotnych, poniżonych, głodnych, chorych, umierających ludzi. Pośród tych tysięcy były też tysiące zakochanych, kochających, kochanych, marzących, wiernych i oddanych. Historia Holocaustu to historia także, a może przede wszystkim rozdartych serc, rozdzielonych par i rodzin, samotnych matek, osieroconych dzieci. Dla nich wszystkich ważniejsza niż przetrwanie wojny była miłość i właśnie im Marek Edelman złożył tą książką hołd.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Anna Janina Kloza Więcej o recenzencie
,Musimy uczyć w szkołach, w przedszkolach, na uniwersytetach, że zło jest złem, że nienawiść jest złem i że miłość jest obowiązkiem"-od takiego przesłania w pierwszym rozdziale zaczyna się relacja Marka Edelmana.Dalej czytamy: ,,Nienawiść jest łatwa.Miłość wymaga wysiłku i poświęcenia". Słowo miłość jest w tej książce ( a właściwie skromnej objętościowo książeczce)rozumiane bardzo szerko:miłość matki do córki, córki do chłopaka(piękna historia 17-letniej Dedy),i w końcu po prostu..miłość do drugiego człowieka.W książce znajdziemy opowieść o dzieciństwie autora i jego czasach szkolnych, o zaangażowaniu się już przed wojną w działalność żydowskiej organizacji socjalistycznej Bund i jej młodzieżówki Cukunft, o szpitalu przy Umszlagplatzu, o konspiracji, powstaniu w getcie, i także o powstaniu warszawskim.Opowie nam Edelman językiem naturalnym, żywym, pozbawionym patosu, z cechami mowy potocznej, która nie razi, ani nie umniejsza wartości tej pozycji. Marka Edelmana wysłuchała Paula Sawicka, prezes stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita. Ci, którzy przeczytają tę książkę zastanowią się też nad tytułem: ,,I miłość...czyli coś ponad zezwierzęceniem, potrzeba dobra ponad złem świata, wyrażająca się czasem heroicznie, czasem tragicznie, ale zawsze ludzko.Człowieczeństwo przeciw bestialstwu. Tak więc Marek Edelman nie przyjechał,ale przynajmniej kilka osób pomyślało o nim, tak jak ja, w kontekście pozycji ,,I była miłość w getcie".O nim, o jego doświadczeniu, ale nie tylko o nim, również o tym, co łączy nas-ludzi,mimo innego czasu historycznego i innych doświadczeń.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Izabella
Urbańska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Prosty, zwykły język naszych codziennych rozmów – zrozumiały dla każdego czytelnika niezależnie od tego, kim jest – służy w tej relacji do wyrażenia całej brutalności i zła wojennej rzeczywistości, która była udziałem Marka Edelmana i Żydów w ogóle. Autor, opisując najbardziej drastyczne i przerażające wydarzenia, robi to spokojnie, nie używając wielkich słów, tak jakby opowiadał o czymś zwyczajnym i oczywistym. I stąd właśnie rodzie się ogromna siła przekazu tej opowieści. Niewyobrażalne cierpienie zostało przedstawione z dystansem i powściągliwością, podane czytelnikowi bez emfazy, za to z realistyczną dosłownością. Obraz Żydówki gwałconej przez kilkunastu Ukraińców w obecności blisko setki osób, z których żadna nie ruszyła z pomocą, robi wstrząsające wrażenie nie tylko z powodu ukazania bezsilności świadków tego zajścia, ale także ze względu na styl, jakim zostało opisane. W książce Edelmana z pierwszej ręki poznajemy nie tylko fakty dotyczące codziennego życia w getcie, ale mamy również okazję zdobyć garść informacji na temat działalności różnych organizacji żydowskich, śledzić losy powstania w getcie, a także zdobyć wiedzę na temat udziału Żydów w powstaniu warszawskim, o czym mówi się i pisze stosunkowo rzadko. Oprócz Holokaustu i walki zbrojnej Żydów, bohaterem tej opowieści jest również miłość. Z racji swej efemeryczności w ogóle, a w tamtych czasach zwłaszcza – była najpiękniejszym, najbardziej pożądanym doznaniem, które uzasadniało i usprawiedliwiało najdziwniejsze zachowania. Wygłodniali szczęścia i bliskości ludzie rzucali się w miłość łapczywie i na oślep, bo w istocie – czas naglił. Dla wielu racja miłości była ważniejsza niż racja życia. Gdy człowiek nie był pewny każdej minuty, miłość zatrzymywała czas. O tym także jest ta książka.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nike Więcej o recenzencie
Fantastyczna, pełna bólu i miłości książka, która przenosi w inny świat.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
ewwaa22 Więcej o recenzencie
pochlonęłam te książkę nad książkami,przerażajace świadectwo tamtych dni,pelnych bólu,cierpienia tylu niewinnych istnień,ale byl tam i wtedy czas na miłość,przyjazń.... bo i miłosć była w getcie
(1 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Hellgirl Więcej o recenzencie
Powiem szczerze, książka prosta, tak prosta jak Ci ludzie w niej opisani, opowiedziani... I to właśnie jest w niej piękne...
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Justyna G
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
…w tak trudnych i ekstremalnych warunkach. To „pokawałkowana” relacja z przeżytych zdarzeń. Miłość tak ważna i potrzebna ludziom dziś, wtedy również - dawała siłę i nadzieję. Dzięki miłości zapominało się choć na chwilę o otaczającej rzeczywistości, o getcie, być może o nieuchronnej śmierci. Książka ważna „koniec, kropka”!, z wielu powodów, bo autor był naocznym świadkiem, bo być może jest „już ostatni, który znał tych ludzi z imienia i nazwiska (…). Trzeba, żeby został po nich jakiś ślad”…
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























