Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: II [Remastered]
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Led Zeppelin
- Firma fonograficzna:
-
Warner Music Poland
, 1969
- Nr katalogowy:
- 7567826332
- Sprawdź inne tytuły:
-
Led Zeppelin
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Whole Lotta Love |
|
| 2. What Is And What Should Never Be |
|
| 3. The Lemon Song |
|
| 4. Thank You |
|
| 5. Heartbreaker |
|
| 6. Living Loving Maid (She's Just A Woman) |
|
| 7. Ramble On |
|
| 8. Moby Dick |
|
| 9. Bring It On Home |
|
- II [Remastered]
- Wykonawca:
-
Led Zeppelin
Najlepszy album 1969r. !
(2011-06-09)
Kamil
Jastrzębski
Więcej o recenzencie
Rok 1969 to czas, w którym całe USA oblegają flower-power busy. W sierpniu na farmie Maxa Yasgura w Bethel koło Nowego Jorku ma miejsce festiwal Woodstock, trzy dni wielkiego święta dzieci kwiatów pod hasłem Peace, Love and Happiness. Rok ten obfituje w dobrą muzykę. The Beatles proponują fanom Abbey Road, a The Rolling Stones wydają Let It Bleed. Wreszcie to co jest obiektem niniejszej recenzji: Led Zeppelin po świetnie przyjętym debiutanckim albumie, jeszcze tego samego roku proponują nam wydawnictwo nazwane po prostu „Led Zeppelin II” Zawiera materiał powstały podczas tras koncertowych. Muzyka rejestrowana w kilku różnych studiach, teksty pisane w przerwie pomiędzy koncertami. Czuć spontaniczność i świeżość pomysłów. Płytę rozpoczyna pierwszy prawdziwy przebój grupy „Whole Lotta Love”. Mistrzowska produkcja Jimmiego Pageya zdradzająca jego talent budowania całej kompozycji w oparciu o jeden riff. Robert nie mając własnego tekstu wykorzystał „You Need Love” Willie Dixona. Każdy kto choć raz zetknął się z "Mini-Max" Piotra Kaczkowskiego, wie o co chodzi. Mimo, iż kawałek szybko stał się hitem, musiał zostać ocenzurowany. Kolejna kompozycja to klasyczny blues. „ What Is And What Should Never Be”, chwytliwy kawałek oparty o - później wielokrotnie powtarzany - schemat senna zwrotka – szybki wystrzał w refrenie. Kolejny to „The Lemon Song”, oparty na „Killing Floor” Chestera Burnetta i zaaranżowany na wzór „Cross-Cut Saw” Alberta Kinga. Niestety kawałek szybko zniknął z setlisty, później dodawany był do „Whole Lotta Love”. Po nim zaś spotykamy się z piękną piosenką miłosną „Thank You”. Specjalnie z tej okazji Page sięga po 12-strunowego Rickenbackera, a John Paul Jones uzupełnia wszystko organami. Kolejny na płycie „Heartbreaker” to popis wirtuozerii Jimmiego Pageya i wyjście dla wspaniałych, koncertowych improwizacji. Następna jest opowieść o wyjątkowo upartej groupie. Sam zespół traktował tę kompozycję jak zwykłą zapchaj-dziurę. Fani zdecydowali jednak inaczej i Livin’ Lovin’’ Maid (She's Just a Woman)" stał się kolejnym przebojem. Dalej „Ramble On” z tekstem zainspirowanym przez Tolkiena to przykład wspaniałych możliwości basisty grupy. Tego trzeba posłuchać! Kolejna ścieżka na płycie to popis solowych umiejętności perkusisty. To co wyprawia Bonzo nie jest możliwe do opisania żadnymi słowami. Słynny „Moby Dick” na koncertach rozrósł się do dwudziestominutowej galopady. W tym czasie reszta składu mogła odpocząć, a królem sceny był niesamowity John Bonham. Album zamyka „Bring It On Home”. To typowa kompozycja przeznaczona na koncerty. Wystarczy zobaczyć wspaniałe wykonanie z Royal Albert Hall znajdujące się na oficjalnym DVD zespołu. "Led Zeppelin II" to wyjątkowy album dla ciężkiej muzyki. Sprawił, że wielu cenionych dziś muzyków heavy metalowych sięgnęło po gitary. To niesamowicie ciężka i elektryzująca muzyka. Wówczas szokująca, przesuwająca granicę. Tak nie grał nikt, nie wielu też odważyło by się na erotyczne, niekiedy obsceniczne teksty jakich pełno na recenzowanym tutaj wydawnictwie. Ciężko jest więc znaleźć odpowiednie słowa na zakończenie... Czołowe miejsce na liście Bilboardu przez siedem tygodni, zdeklasowanie Beatlesów, uznanie najlepszym albumem 1969 roku... Czy tu trzeba coś dodawać?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wielki zespół, wielki album.
(2010-09-13)
andyc
Więcej o recenzencie
Już okładka albumu intryguje - stylowa czarno-biała fotka z czasów I wojny światowej konterfekt ówczesnych lotników - a wśród nich wkomponowani Jones, Plant, Page i Bonham - słowem LED ZEPPELIN.
I już początek płyty wbija w fotel - to "Whole Lotta Love" - wielki klasyk hard (heavy) rocka.
Największe wrażenie robi środkowa część utworu - efekty dźwiękowe Page'a, niezwykle nowatorskie, jak na rok 1969, szaleńczy rytm bębnów Bonhama i basu Jonesa a do tego wibrujące, obłędne krzyki, niezwykle wysoki wokal Planta. No i prosty - w gruncie rzeczy - ale niezwykle energetyczny i "wpadający w ucho" riff Page'a, który służy za podstawę popisów wokalisty.
Kolejne "perełki" to "What Is And What Should Never Be", "Ramble On" i "Bring It On Home" - z gwałtownymi zmianami ekspresji, ze spokojnego bluesa czy folku przechodzące w najczystszy heavy metal.
"Heartbreaker", "Livin' Lovin' Maid" i "Moby Dick" - klasyczne utwory rockowe oparte na nieśmiertelnych riffach Page'a, a w ten ostatni najwięcej serca włożył - nieżyjący już niestety - Bonzo.
Wreszcie przepiękna ballada "Thank You" - popis Planta i Jonesa.
Jeżeli nie znasz tej płyty - to nie możesz się uznawać za fana rocka - bo od tego przecież wszystko się zaczęło.
Koniecznie!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zdecydowanie jeden z najważniejszych albumów tamtych lat - coś, co każdy powinien znać
Magda
Chojnacka
Ekspresyjne, niezwykłe, wyraziste i pobudzające.
Zaczyna się wspaniałym "Whole Lotta Love",
o niekoniecznie mądrym, lecz sugestywnym
tekście... na początek to i tak dużo, a potem
mamy jeszcze przecież całą resztę z "Heartbreaker"
i "Moby Dick" łącznie, zamknięte "Bring it on Home".
Niech nas nie zniechęci dość kiczowaty początek
tego utworu - potem muzyka wręcz wybucha w znanym
nam, typowym dla zeppelina stylu.
Na tej płycie nie ma kawałka, który można by sobie
odpuścić.
(9 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji