-
-
-
-
-
Osiecka
- Katarzyna Nosowska
-
cena:
17,99
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Iluzjon
Średnia ocena z 21 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Reni Jusis
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, 2009
- Nr katalogowy:
- 6444704
- Sprawdź inne tytuły:
-
Reni Jusis
Iluzjon" to nowy projekt Reni Jusis. Po dziesięciu latach od debiutu artystka zdecydowała się na wyraźny zwrot w swej karierze. Tym razem jako wokalistka i pianistka stanęła na czele zespołu, którego kompozycje i stylistyka wyraźnie różnią się od jej dotychczasowej klubowej i elektronicznej twórczości. W nowym projekcie oprócz fortepianu rozbrzmiewa bogate i klasyczne instrumentarium, m. in.: akordeon, pedal steel guitar, melotron, cymbały wileńskie, wibrafon, celesta, organy Hammonda i piano Rhodesa. Płyta zawiera w większości autorskie teskty i kompozycje Artystki, z wyjątkiem duetu z Gabą Kulką, który jest ich wspólnym dziełem. W warstwie tekstowej jest to najbardziej dojrzała i osobista wypowiedź Reni. Jak sama mówi: "Tworząc nowy projekt starałam się wrócić do moich pierwszych fascynacji muzycznych. Do czasów, kiedy na scenie starego kina i domu kultury w moim rodzinnym mieście często można było usyszeć piosenkę poetycką, aktorską, musicale, folk i jazz. Postanowiłam tym razem opisać w swych piosenkach dwa skrajne światy: ten realny, od którego często uciekam i ten, w którym szukam schronienia, przede wszystkim dzięki muzyce i wyobraźni. Ten ostatni nazwałam moim prywatnym "Iluzjonem", stąd tytuł nowej płyty. Najważniejszym celem dla mnie i mojego nowego zespołu są koncerty. Planujemy w tym roku trasę koncertową po starych kinach. Jest ich jeszcze sporo w naszym kraju, choć część z nich chyli się ku upadkowi. Może to już ostatnia okazja by je odwiedzić, wypenić naszymi dźwiękami". Reni do swych inspiracji zalicza kompozycje Stanisława Soyki, Roberty Flack, powieści: "Siddhartha" Hermanna Hessego , "Moje pierwsze samobójstwo" Jerzego Pilcha, sztukę teatralną "Dwoje na huśtawce" Williama Gibsona, oraz filmy: "Once" John'a Carney'a i "All That Jazz" Bob'a Fosse'a. "Iluzjon" to swoisty kameralny melodramat, album pełen emocjonalnych ballad i romansów. To również zupełnie nowy rozdział w karierze Reni Jusis. Pierwszym singlem zapowiadającym nową płytę jest kompozycja "A mogło być tak pięknie".
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Delirium |
|
| 2. A mogło być tak pięknie |
|
| 3. Iluzjon |
|
| 4. Dwoje na huśtawce |
|
| 5. Ostateczne starcie (duet ze Staszkiem Soyka) |
|
| 6. Dziewczyna przy fortepianie |
|
| 7. Nie umiem już kochać (duet z Tomkiem Makowieckim) |
|
| 8. Osiem minut(duet z Gaba Kulka) |
|
| 9. Był sobie paź |
|
| 10. Panna z bagien |
|
| 11. Kurtyzana |
|
- Iluzjon
- Wykonawca:
-
Reni Jusis
Niewspółczesny klimat
(2009-06-06)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Trzeba przyznać, że Reni Jusis na swojej nowej płycie "Iluzjon cz.I", bardzo odważnie odcięła się od swoich wcześniejszych dokonań, udanie porozumiewając z inną stroną muzycznych wpływów. Całkowite porzucenie elektroniczno-klubowych brzmień było dosyć ryzykownym posunięciem, gdyż fani piosenkarki należą raczej do grupy oczekujących kontynuacji wcześniej obranej drogi. Tym bardziej, że wcześniejsze osiągnięcia stanowiły o bezkonkurencyjności, jeśli chodzi o muzykę pokroju, którą artystka zostawiła na rzecz czegoś zupełnie innego. Na "Iluzjonie" nie odnajdziemy żadnych dźwięków, wydobytych z komputerów i skonstruowanych na podłożu elektronicznego popu. Siłą tego albumu stają się swobodne, wręcz nieco baśniowe melodie wyłonione z żywych instrumentów. Konstrukcja utworów oparta o klasyczne instrumentarium m.in. fortepianu, czy akordeonu przynosi inną świeżość. Bo mimo, że całość brzmi raczej staromodnie, to ożywcze podejście do tematu i świetna realizacja nie zanudza zapomnianym klimatem niewspółczesności. Być może te kompozycje nie posiadają nieprawdopodobnej głębi z których tryskają wielobarwne emocje. Jednakże czytelność ładnie przedstawionych historii wystarcza by dostrzec niewątpliwy urok tych piosenek. Urzeka snujący się na fali lekkich i oszczędnych dźwięków singiel "A mogło być tak pięknie". Zwraca uwagę miłe oblicze utworów "Dwojga na huśtawce" oraz "Dziewczyny przy fortepianie". Pochłania magiczną aurą bardzo udana "Kurtyzana". Dotyka malowniczym charakterem podkładu muzycznego, opartego na zręcznej harmonii "Nie umiem już kochać", gdzie gościnnie pojawia się Tomasz Makowiecki. Na "Iluzjonie" usłyszeć także można Stanisława Soykę i Gabę Kulkę. Ta płyta w niewymuszony sposób potrafi sprawiać czystą satysfakcję z możliwości wsłuchiwania się w poszczególne piosenki. A ponieważ powstała z wyłącznie naturalnych pobudek, nie należy doszukiwać się choćby odrobiny zakłamania, pomimo zupełnie innego biegu artystycznych spostrzeżeń wokalistki. Pewnie będzie nam brakować klubowej Reni Jusis, która na gruncie łagodnych brzmień ma większą konkurencję. Warto jednak zaczepić się na dłużej przy wyciszonej bezpretensjonalności tego krążka.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
REWELACJA
(2009-06-03)
Krzysztof
Słowik
Więcej o recenzencie
Dla mnie płyta jest rewelacyjna, chociaż.... nie od samego początku.
Słuchając pierwszy raz płyty, pomyślałem sobie: co to jest? To nie jest ta Reni, którą znam. Natomiast po kilkukrotnym przesłuchaniu płyty, nie potrafię jej nie słuchać!!! Wciągnęła mnie, zaczarowała i omotała swą muzyką!!! Bardzo dojrzała, pokazuje swój talent muzyczny, że potrafi tworzyć zmysłową, mądrą i nastrojową muzykę, a nie tylko ups, ups, ups. Polecam głębiej wsłuchać się w teksty - bo warto! Płyta jest BARDZO udana, gratuluję!!!!!
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Reni przy fortepianie
(2009-05-12)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Reni Jusis znana z klubowych szaleństw w swoich utworach, porzuciła (chyba na zawsze) znak rozpoznawczy i pobrnęła w świat akustyczny. Czy wyszło jej to na dobre? Opinie jak zwykle są podzielone, jednak trudno znaleźć tu recenzję, która całkowicie by przekreślała wartość krążka. Bo przekreślać nie ma czego. Jest dobrze, a nawet lepiej. Reni pożegnała się z marzeniem o ‘eksplodujących miksturach’, czy ‘przyciągającym magnesem’. Mało tego, ta ‘zakręcona’ Reni dojrzała, aby dokonać przełomu w swoim życiu. Tak jak nieustannie przekonywała, że ‘kiedyś cię znajdę’, tak, też znalazła. Wyszła za mąż, a tym samym wypuściła na światło dzienne, tłumione marzenia zakopane w kraju snów znanym pod nazwą ‘Iluzjon’. Ten zupełnie nowy projekt, totalnie mnie zaskoczył. Już od pierwszych minut, kusi nas świetnie zaaranżowane ‘Delirium’, by otworzyć wrota do pierwszego singla promującego ‘A mogło być tak pięknie’. Szczęściem pięknie jest, nie brakuje tu kilku naprawdę znakomitych kawałków jak ‘Ostateczne starcie’, ‘Dziewczyna przy fortepianie’, ‘Nie umiem już kochać’, czy już z nieco wyższej półki ‘Paź’ czy ‘Panna z bagien’. Szczególnie warta zapamiętania jest ‘Dziewczyna przy fortepianie’ stanowiąca główną cechę tej płyty. Dobrze napisana i zaśpiewana rozprawka z pustotą pseudogwiazdeczek wyśpiewujących swoje mruczanki, rzekomo prosto z serca. No właśnie, czy przy takim natłoku nowych gwiazdek pop, ktoś ma jeszcze ochotę słuchać Reni przy fortepianie? Jak się okazuje, chętnych nie brakuje. Cztery silne gwiazdki!
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo dobra plyta
(2009-05-01)
Lucas
Więcej o recenzencie
Słuchając płyty kilka razy byłem pozytywnie zaskoczony wokalem Reni. Jeśli chodzi o słowa to także są one na wysokim poziomie, jak zawsze. Osobiście nie widzę możliwości porównania tego co Reni zaprezentowała w Iluzjonie z jakimkolwiek artysta w Polsce, co już jest dla mnie bardzo ważne. Jestem zachwycony tak diametralną zmiana wizerunku i stylu muzycznego, który jednak pod pewnymi względami jest uzasadniony dla tej właśnie artystki. Punkty wspólne to nowatorskość i nowość na polskim rynku, ogromna wrażliwość i głębia tekstów, umiejętne wykorzystanie dostępnego warsztatu wokalno-kompozytorskiego w innej aranżacji, a także otwarcie na nowe kierunki w muzyce i odwaga, podparte dużą wiedzą i wrażliwością. Jest to również autorska płyta Reni, która wynikła z pasji i inspiracji artystki połączonych z osobistymi tekstami i odczuciami. To stanowi największa wartość tego albumu. Jak już ktoś napisał na płycie nie ma hitów, które mogłyby śpiewać tłumy, ale jako całość jest konstrukcja bardzo udana, doskonała do posłuchania jako całość na dobrym sprzęcie wsłuchując się w detale. Parę piosenek ma potencjał stać się popularnymi.
Moje ulubione piosenki to zaraz po wstępie (Delirium): "Nie umiem już kochać", "Kurtyzana", "Ostateczne starcie" - majstersztyk wokalny i tekstowy we wspaniałym duecie z Soyka (tylko coś tego Soyki mało), "Dwoje na huśtawce", oraz "Panna z bagien". Bardzo mi się podoba barwa głosu Reni, która nie popisując się niepotrzebnie swoim głosem pokazuje, że jest jedna z najlepszych wokalistek w Polsce. Reasumując - album dla koneserów muzyki.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Spoko, spoko.
(2009-04-30)
Lendiel
Więcej o recenzencie
Jusis wyszła za mąż, założyła papcie, więc zostaje w domu, na dicho - nie to jej w głowie, nic więc dziwnego, że zakurzony fortepian nagle staje się szałem i strzałem w dziesiątkę. Nigdy nie lubiłem zakręconej z kiczem na głowie zamiast klasycznie ostrzyżonych włosów. Moje zainteresowanie pojawiło się dopiero przy piosence Nigdy Ciebie nie zapomnę. Dwie ostanie płyty były nieziemskie, a Iluzjon? Świetna okładka, przykuwa uwagę i krzyczy wręcz: kup mnie, kup mnie.Książeczka?..najważniejsze, że jest tu jakiś zamysł, a popkulturowe grafiki są traktowane z dystansem. Rażą niestety błędy, które najzwyczajniej w świecie mogą być pomyłką drukarską. Swoich utworów nie trzeba wkładać w cudzysłów !!Co do samej muzyki, to na tle dzisiejszego poziomu sceny muzycznej, jest naprawdę dobra, zastanawiam się, skąd bierze się tak ostra krytyka wymierzona w album i myślę, że od Reni oczekiwano czegoś innego, a zarazem nowatorskiego, ale czy zawsze trzeba być odkrywczym ? nie wystarczą dobrze skomponowane utwory? Gdyby taki album wydała np Paulla to wszyscy by widzieli w niej następczynię wielkich dam i niedam. Bardzo podobają mi się aranżację, zwłaszcza w 9 i 10 utworze, można tutaj wyczuć jakąś tajemniczość i baśniowość, a głos dzielnej z Mielna jest jakiś natchniony – całkiem do rzeczy. Nie mogę się od tych dwóch piosenek uwolnić, od dziesięciu chyba lat, żadne polskie utwory mnie tak nie zachwyciły. Chórki pana w tle nadają utworom ciekawego charakteru, a zaproszeni goście sprawdzają się w stu procentach. Utwór z GabĄ Kulką, który przypomina trochę Anię Dąbrowską nie jest może najlepszą rzeczą na płycie, ale z pewnością powinien być pierwszym singlem, chyba jest najbardziej komercyjny, no i w pewnym sensie zabawny, może nawet letni. Nie można mówić o monotonii w przypadku tego albumu, oczywiście, wszystkie utwory tworzą jakąś tam całość i nie jest to złota kolekcja, gdzie każda piosenka jest znana z radia. W przypadku zapoznawania się z albumem twórcy, który obrał sobie wyrazistą drogę, zawsze przy pierwszym przesłuchaniu wszystko się zlewa i jest przeźroczyste. Reni zamarzył się spójny album, co się jej udało, ale żeby od razu o nudzie?? Artystka ta zawsze czymś uwodzi i każdy utwór sięga wzrokiem trochę dalej... NP. śpiewanie Reni w 5 piosence przywodzi na myśl hip - hop, w niektórych partiach jazz. Specyficzny śpiew POJAWIA się w Dziewczynie...nietypowa artykulacja końcowych sylab, może trochę tego za dużo, to fakt, ale ostatecznie jest to mega słodkie. Kurtyzana jest z kolei ładną melodią w stylu Komedy, naprawdę. Dużo pozytywnej energii można znaleźć w sympatycznym utworze tytułowym, a w huśtawce, którą początkowo uznałem za najgorszy punkt album po wielokrotnym przesłuchaniu wyczuwam jakiegoś bluesa. Teksty, są tutaj wprawdzie jakieś ciekawsze historię, próba stylizacji na romantyczne ballady, czy nawet Leśmiana okazała się średnio udana, dlaczego średnio – bo w moim przekonaniu teksty ocierają się o grafomanię, ale znowuż, na tle polskiej estrady nie są najgorsze, a świetnej, ale tekstowo tragicznej miksturze dużo do nich brakuje. Ogólnie dam pięć gwiazdek, bo Reni zrobiła to co w sercu czuła, bez oglądania się na zgorszony tłum, niby zrobiła coś, co już było, ale tylko niby, bo wprowadziła bogactwo instrumentów i moim zdaniem połączyła stare z nowym, tworząc przy tym swój makroświat i sympatyczny klimat. Ogólnie polecam album, a oceniajcie go, moi drodzy, dopiero po oswojeniu się z nim.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(21)