Imię i znamię
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 62
2011 - Znamię sytuuje się po stronie milczenia, a tego też, pomimo rozgadania tej poezji, w niej nie brakuje. Imię ma zatem w sobie coś ze śmierci, o której można mówić, znamię, coś z życia, które - nie wiem jak to lepiej powiedzieć - trzeba wypatrzeć. Być może w tym tkwi "dar" poezji Dyckiego...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Imię i znamię
- Autor:
-
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
- Wydawnictwo:
-
Biuro Literackie
, 2011
- ISBN:
- 978-83-62006-83-0
- Liczba stron:
- 62
- Wymiary:
- 160 x 215 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
Znamię sytuuje się po stronie milczenia, a tego też, pomimo rozgadania tej poezji, w niej nie brakuje. Imię ma zatem w sobie coś ze śmierci, o której można mówić, znamię, coś z życia, które - nie wiem jak to lepiej powiedzieć - trzeba wypatrzeć. Być może w tym tkwi "dar" poezji Dyckiego zawarty w słowie "nadaremność". Krzysztof Hoffmann
Wiersze Dyckiego poruszają się nie tylko na pograniczu "ja" i "nie-ja", samopoczucia i poczucia obcości względem siebie, nie tylko między doświadczeniem a wyrażeniem, lecz i - jeśli potraktować je jako opowieść o pewnym nieistniejącym już, czy też istniejącym tylko w strzępach pamięci świecie, o pograniczu Polski, Ukrainy, Łemkowszczyzny, a także zbiegnięciu się języków - polskiego, ukraińskiego, chachłackiego. Jest to świat zaskakujący, ontologicznie nie do pomyślenia - i nie do odrzucenia. Piotr Śliwiński
Dycki z jednej strony opisuje arkadyjskie elementy swojego dzieciństwa, z drugiej ani na chwilę nie może zapomnieć o jego tragizmie: szykanach za ukraińskie pochodzenie i język chachłacki, chorobie matki, śmierci przyjaciół. Jako pastuszek-poeta pielęgnuje nie tyle zwierzęta, ile obrazy z przeszłości, ślady własnej tożsamości, które jeden po drugim uciekają. W końcu pozostają mu tylko nieliczne, chaotycznie ułożone wspomnienia: owoców, imion, pojedynczych scen. Ich miejscem, mimo nieustannie podkreślanych w Imieniu i znamieniu ograniczeń i nieprzydatności, staje się poezja. Paweł Bernacki
Napisz pierwszą recenzję "Imię i znamię".