-
-
-
-
-
-
Brisingr
- Christopher Paolini
-
cena:
38,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Imię wiatru
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Patrick Rothfuss
- Tytuł oryginału:
- Day one: The Name of the Wind
- Wydawnictwo:
-
Rebis
, Wrzesień 2008
- Seria:
-
Kroniki Królobójcy
- ISBN:
- 978-83-7510-060-0
- Liczba stron:
- 888
- Wymiary:
- 130 x 200 mm
- Tłumaczenie:
-
Jan Karłowski
- Sprawdź inne tytuły:
-
Patrick Rothfuss
Kvothe to człowiek legenda. Wielki mag, geniusz muzyki, bohater i złoczyńca - namówiony przez Kronikarza - wspomina swe barwne życie. Od dzieciństwa spędzonego w trupie wędrownych aktorów poprzez lata chłopięce spędzone w półświatku mrocznego miasta po szaloną, ale udaną próbę wstąpienia na Uniwersytet. Powoduje nim pragnienie władania magią i zemsty na demonach, które zabiły jego rodziców i cały jego świat obróciły w perzynę.
Niezwykle żywo i naturalnie snuta opowieść na homerycką skalę. Intrygująca i poruszająca odyseja Kvothe'a doskonale harmonizuje z nienachalnym klimatem fantasy.
Ten debiut literacki zdobył kilka prestiżowych nagród, m.in. Quill Award oraz Onion AV Club. Prawa do wydania sprzedano już do ponad 20 krajów.
- Imię wiatru
- Autor:
-
Patrick Rothfuss
Świetna powieść przygodowa z wątkiami fantasy
(2011-11-19)
Monika
Pasek
Więcej o recenzencie
Temat powieści zasadniczo nie wprowadza niczego nowatorskiego. Mianowicie młody chłopiec, właściwie jeszcze dziecko, traci rodziców w koszmarnych okolicznościach, musi sobie radzić sam, a celem jego życia staje się wyjaśnienie, co i dlaczego wydarzyło się tamtego tragicznego dnia. Kvothe wstępuje na uniwersytet, gdzie znosi negatywnie ukierunkowanego w stosunku do niego profesora, jak i studentów, którzy zazdroszczą mu inteligencji, sprytu, a przede wszystkim tego, że dużo szybciej niż rówieśnicy – ba, nawet szybciej niż starsi od niego uczniowie – pnie się po szczeblach kariery uniwersyteckiej. Schemat ten jest często spotykany w literaturze fantastycznej i przygodowej, najbardziej znanym przykładem jest oczywiście seria powieści o Harry'm Potterze. Tym, co stanowi pewne novum jest w książce Patricka Rothfussa konstrukcja fabuły: najpierw poznajemy dorosłego Kvothe'a, z pozoru zwykłego karczmarza w jakiejś zapadłej mieścinie, dopiero potem zapoznajemy się ze studentem, którego spotykają w życiu bardzo dziwne rzeczy. Taka struktura fabuły sprawia, że czytelnik ma ochotę przeczytać to grube, prawie dziewięciusetstronicowe tomiszcze jak najszybciej, by dowiedzieć się, jak bohater wylądował w karczmie.
Po przeczytaniu powieści zaczęłam się zastanawiać, ile tak naprawdę jest fantastyki w Imieniu wiatru. Owszem, są tajemnicze, siejące grozę postacie – Chandrianie, autor zapoznaje nas z arkanami alchemii i sympatii, wspomina o Krainie Elfów, mamy smoka, przypominające wielkie pająki screale oraz umiejętności na miarę czarnoksiężników. Ale w zasadzie na tym się kończą elementy fantasy. Tak naprawdę książkę Rothfussa zakwalifikowałabym jako powieść przygodowo-podróżniczą, bo choć główny bohater wcale nie przemieszcza się za często w przestrzeni (w każdym miejscu spędza po kilka lat), czytelnik może odnieść wrażenie, że fabuła utworu to nic innego, jak podróż Kvothe'a w kierunku prawdy. Jest to też bez wątpienia powieść inicjacyjna – bohater dorasta i dojrzewa do odkrycia tajemnicy, którą skrywa przeszłość. Postać wrażliwego i jeszcze bardzo dziecinnego Kvothe'a - studenta mocno kontrastuje z kreacją Kvothe'a - karczmarza, w którego duszy zalega niepokojący mrok. I właściwie tym, do czego dąży czytelnik wraz z rozwojem fabuły, jest odkrycie, jakie to spustoszenia poczyniły w psychice bohatera kolejne wydarzenia.
Postać Kvothe'a skonstruowana została w ciekawy sposób z punktu widzenia psychologii – jest kimś, kogo można by nazwać herosem-żebrakiem. Z jednej strony jawi się jako genialny uczeń, potężny hermetyk, który sympatię ma we krwi i sam właściwie nie zdaje sobie sprawy z potęgi swojej mocy, z drugiej – jest sierotą, dzieckiem ulicy, biedakiem, który w swoim krótkim życiu wiele razy kradł i żebrał. Bohater z pewnością zdobędzie sympatię czytelnika, wzbudzi litość, gdy niemalże umiera z głodu i zamarza na ulicach Tarbean, i wielki podziw, gdyż jest w stanie położyć na szali wszystko, co posiada, by osiągnąć swój cel. Ma przy tym duszę wrażliwego artysty, który cudownie gra na lutni, i prawdziwego dżentelmena, jeśli idzie o zachowanie w stosunku do kobiet. Właśnie, kobiety – w książce Rothfussa pojawia się ich kilka, każda jest w jakiś sposób ważna dla bohatera i żadna nie jest zwyczajna.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
M a g i c z n a !
(2011-04-02)
Justyna 102
Więcej o recenzencie
Z ręką na sercu mogę napisać - jedna z NAJLEPSZYCH książek jakie czytałam!!! Niesamowicie wymyślona historia Kvothe, opowiedziana przepięknym, plastycznym językiem. Z rozkoszą smakuję takie powieści :-) I sama postać. Kvothe. Samo imię ma w sobie moc! Nad wiek rozwinięty, inteligentny, GENIALNY chłopiec, perfekcyjnie znający się na muzyce, na sztuce aktorskiej (jak On opowiada!!!), który mimo tak strasznej tragedii, jaką przeżył, którą widział na własne oczy, potrafił podnieść się i dotrzeć tam, gdzie marzył od dzieciństwa. Przebył tak daleką drogę, dotarł i dostał się(!!!!) na Uniwersytet.. do swoich kochanych książek.. Nie będę opowiadać oczywiście jego historii, bo nie chcę psuć Wam przyjemności czytania, bo MUSICIE przeczytać tę książkę. Ja jestem nią zachwycona, poruszona losem bohatera i zazdroszczę :-) tak przeogromnej inteligencji i wiedzy tego chłopaka!!! Książka której się nie zapomina.. Gorąco, gorąco POLECAM!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przydługa, nudnawa jednocześnie wciągająca
(2009-10-09)
Rafał
Proch
Więcej o recenzencie
Przydługa, nudnawa jednocześnie wciągająca, klimatyczna: toż to swoisty oksymoron, ale tak tę powieść odebrałem.Czekam na kolejny tom: może tu akcja przyspieszy??? Nie ukrywam: momentami nudziłem się...uwielbiam sagi, wielotomowe dzieła fantasy, ostatnio kryminały,tu jednak czułem niedosyt, uczucie deja vu....nudziłem się... choć z drugiej strony podobało mi się....niekonsekwencja bije na odległość, ale może świadczy na korzyść książki???
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Akcja, magia, miłość, wielka przygoda!
(2008-12-15)
Kamil
Piecak
Więcej o recenzencie
Wiecie, nie wiem jak to jest podróżować, grać na scenie, przez młodość cieszyć się, bawić! I w jednej chwili stracić wszystko... Pomimo to mieć siłę na podążanie ku przeznaczeniu ku "Imieniu Wiatru". W błocie, biedzie, na boso i o pustym żołądku. Gdzie ludzie na ciebie nawet nie patrzą. Kraść, bić i być bitym, spać pod gołym niebem wtulając się w ciepły komin na dachu. Wierzyć, że Chandrianie zostaną zgładzeni za los jaki ci sprawili. W trakcie podróży zaznasz miłości, przyjaźni. Będą próbowali ciebie zabić. Jednak magia, "słowa" i doświadczenie stoją z tobą w przymierzu. Nikt ani nic nie jest w stanie zatrzymać przeznaczenia... Lasy, walki, magia, tajemnicze osoby i zdarzenia,miłość, niepewność, ciągłe napięcie, jedna wielka zagadka. I wierzcie, ale nad wiatrem można zapanować...
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji