Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: In My Mind
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Pharrell
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2006
- Nr katalogowy:
- 3461542
- Sprawdź inne tytuły:
-
Pharrell
In My Mind to debiutancki, solowy album producenta Pharella, znanego między innymi z takich muzycznych projektów jak The Neptunes Present.. Clones, czy N.E.R.D. oraz opowiedzialnego za powstanie takich hitów jak utwór Frontin Jay-Z, Cot Damn duetu The Clipse i Beautiful Snoop Dogga . Znajdziemy tutaj czternaście eklektycznych utworów, które zdecydowanie wykraczają poza granice wytyczane przez współczesną muzykę popularną, a samego Pharella wynoszą do pozycji jednego z najciekawszych i najbardziej oryginalnych MC. In My Mind został wyprodukowany całkowicie przez Pharrell'a i na albumie gościnnie pojawiają się Robin Thicke, Slim Thug, Kanye West oraz Gwen Stefani.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Can I Have It Like That (Featuring Gwen Stefani) |
|
| 2. How Does It Feel? |
|
| 3. Raspy |
|
| 4. Best Friend |
|
| 5. You Can Do It Too |
|
| 6. Keep It Playa (Featuring Slim Thug) |
|
| 7. That Girl (Featuring Snoop Dogg) |
|
| 8. Angel |
|
| 9. Young Girl/I Really Like You (Featuring Jay-Z) |
|
| 10. Take It Off (Dim The Lights) |
|
| 11. Stay With Me (Featuring Pusha T) |
|
| 12. Baby (Featuring Nelly) |
|
| 13. Our Father |
|
| 14. Number One (Featuring Kanye West) |
|
| 15. Show You How To Hustle (Featuring Lauren) |
|
- In My Mind
- Wykonawca:
-
Pharrell
Słaby powiew zepsutej Farrellki
Wojtek
Wojtek
Chciałem, żeby mi się podobało, bo "Can I Have It Like That?" uważałem za genialne, ale... reszta piosenek na tym albumie (z wyjątkiem "Baby" - Bee-Gee/homoerotycznego duetu z Nellym - tak, tak) to pomyłka. Pharrell non stop powtarza "Yes'ir, yes'ir, yes'ir..." 3/4 piosenek zaczyna się identycznymi trikami skipowania/loopowania - zmienia się tylko tonacja. Żenada na maksa - pół roku odkładał premierę, żeby była w lato, to się jakoś sprzeda... Dobra strategia, Yes'ir!
Proponuję lepszy o niebo i 3/4 "Sexy Back" Timberlake'a, który zmienił się w... Peaches.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cudo nad cuda.....
(2006-08-08)
Robert
Węgrzyniak
Więcej o recenzencie
Pharrell Williams nigdy nie maczał palców w tak bezpłciowym materiale, jak swój pierwszy, oficjalny solowy album. Wydaje mi się od jakiegoś czasu, że The Neptunes zrobili już swoje. Jak na duet producencki zdążyli już przewrócić do góry nogami myślenie o produkowaniu hiphopowych kawałków, wprowadzając zupełnie nowe metody aranżacji i tworząc swoje bardzo specyficzne, autorskie brzmienie, które zaczęto kopiować w nieskończoność. Jeszcze rok, dwa lata temu byli fabryką przebojów, patrz tylko: Jay-Z, Britney Spears, Justin Timberlake, Clipse, Missy Elliot, N.O.R.E., etc., etc. etc.
Następna sprawa, jaka mi się wydaje, to fakt, że pozbawieni blasku tworców, dla których produkują, Neptunes robią się muzycznie żadni, nie licząc pierwszego, w miarę udanego albumu "In Search Of...".
"In My Mind", czyli Pharrell solo, Pharrell jako raper, showman, mistrz ceremonii i producent to obnażenie wszystkich słabości tego twórcy. Tak, to dobry producent. Tak, to dobra ikona pop, niesamowita osobowość i fajnie wygląda na drugim planie cudzych klipów. Ma niezły falset. Tyle. Udźwignięcie całego, solowego materiału jednak go przerosło.
Pharrell to nie Prince. Powtarzam, Pharrell to nie Prince. I chociaż pewnie bardzo chciałby nim być, to brakuje mu jednak tego kompozytorskiego talentu, ma problemy z melodycznym myśleniem o muzyce. Na "In My Mind" po prostu nie ma przebojów. Nawet otwierający płytę "Can I Have It Like That" brzmi po czasie jakoś nieświeżo i okleplanie; dalej mamy już tylko ckliwe, schematyczne r&b'rapowanie i co więcej, katastrofalną infantylność. Williams, właściciel własnych linii odzieżowych i kosmetycznych poświęca całą płytę sypianiu z modelkami, posiadaniu grubych kwot na koncie i dwóch rezydencji – w Virginii i w Miami. Nie byłoby to takie złe, gdyby nie fakt, że muzyka na "In My Mind" jest dramatycznie płytka i bez wyrazu, pozbawiona jakiegokolwiek pomysłu na brzmienie, które przecież charakteryzuje produkcje duetu. Może odsunięcie Chada Hugo miało na to jakiś wpływ? "Stay With Me", "Raspy Shit", "That Girl" czy "Angel" to jakieś strony C, łzawa schematyka wyrobnika, pianinka i cowbelle z Casio plus kiepskie ozdobniki. Te kawałki Pharrell mógłby po prostu sprzedać Lionelowi Ritchie, a nie wpychać je na swoje solowe "opus magnum". Jedyne utwory, jakie wyróżniają się z tego strumienia słabizny, to "Keep It Playa" ze Slim Thugiem (chociaż mam wrażenie, że słyszałem już kilkadziesiąt takich beatów) oraz "Young Girl" z Jay-Z, z bardzo ładnym klawiszem i ciekawym refrenem. No i najpoważniejszy zarzut – Pharrell po prostu nie powinien rapować, on tego nie umie robić, brzmi jak zaczynający piętnastolatek, tu nie ma żadnych zapadających w pamięć rymów i punchów i w sumie nie zdziwiłbym się, gdyby te teksty pisał mu jakiś ghostwriter.
Na koniec zostaje pytanie – co teraz? Czy Williams napisze jeszcze jakieś hity, skoro nie był w stanie skomponować żadnego na swój solowy album? Jeśli "In My Mind" jest jakąś wizytówką, to reprezentuje dobrego producenta, który cierpi na koncepcyjne wypalenie, plus to, że za bardzo przejął się rolą megagwiazdy. To musiało się tak skończyć, bo, moi drodzy, nie można mieć wszystkiego. Pharrell Williams zostanie zapamiętany jako autor "Seniority" Timberlake`a czy "Grindin" Clipse, a także jako pierwszy producent w historii muzyki, któremu Nike zleciło zaprojektowanie własnej linni butów. Ale na pewno nie utkwi na kartach historii jako autor słabego, pozbawionego jakiejkolwiek ikry "In My Mind".
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji