Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Inadibusu

Inadibusu [Digipack]

Vavamuffin  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Inadibusu [Digipack]

      Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Vavamuffin
    Firma fonograficzna:
    Karrot Kommando, Sony Music , 2007
    Nr katalogowy:
    KK19
    Sprawdź inne tytuły:
    Vavamuffin
    16 kawałków, włączając intro i outro, gdzie fani Vavamuffin znajdą to, co znają i lubią - oraz trochę więcej, w tym nawet rokendrola. Inadibusu to megapremierowy materiał słowny i muzyczny, gdzie prawdopodobnie po raz pierwszy w historii polskiej fonografiki padło słowo "Tetrahydrogastrion", pewien znany wydawca zaśpiewał jak Majkel Dż., zaś Olo Mothaship zaśpiewał w ogóle. Gościnnie udzielają się w jednym miejscu: Daddy Freddy (Jamajka), Sis Liza (Niemcy), The Yellow Horns (Niemcy), Hornsman Coyote (Serbia), Ania Jackowska (W-wa) i Rastuch (Zdzieszowice).
    Posłuchaj utworów:
    1. Intro by Hornsman Coyote
    2. Vavamuffin On The Road (feat. Rastuch)
    3. Oriento
    4. Supamolly
    5. Equal Rights
    6. Hooligan Rootz
    7. Recharge (feat. Liiza)
    8. Poland Story
    9. Amazonian Recall
    10. Rub Rumor
    11. Natasha From Rush'yah
    12. Prawda Policyjna
    13. Baaba (feat. Yellow Horns)
    14. Poor People (feat. Daddy Freddy)
    15. Dabuday
    16. Outro by Hornsman Coyote

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Inadibusu [Digipack]
    Wykonawca:
    Vavamuffin

    Ale to już było... (2008-01-19)

    japa3  Więcej o recenzencie

    Trochę mnie ta płytka rozczarowała. Może zbyt wiele spodziewałem się po fantastycznym debiucie? Nie wiem. Muzyka poprawna, teksty okej, ale... Zabrakło mi tego powiewu świeżości, który wniósł w polskie reggae "Vabang". Mam wrażenie, że w te same rytmy wstawiono nowe słowa - a nie na to czekałem. Żeby nie było za smutno - płytka na pewno się broni, warto posłuchać, zwłaszcza fanom pierwszego krążka (dwa kawałki naprawdę przedniej próby). A że nie da się już tygodniami nie zmieniać płyty w odtwarzaczu? Może następnym razem...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Chwała Vava! (2008-01-15)

    Łukasz Turzyński  Więcej o recenzencie

    "Inadibusu", bo taki tytuł nosi ostatni, trzeci, pełnowymiarowy krążek warszawskiego, imponującego liczebnością ludzi zaangażowanych w projekt zespołu, to płyta z prawdziwym jamajskim przytupem. Dźwięki płynące z zestawu grającego skutkują delikatnym dreszczem przechodzącym przez plecy i nieprzerwanie bujając wprowadzają w niemal godzinne uczucie zachwytu. Dziewięcioosobowa kapela wspomagana przez polskich i zagranicznych muzyków przez ostatnie lata tworzy, odbijając się głośnym echem nie tylko od radiowych list przebojów, ale też ścian klubów i co najważniejsze otwartych koncertowych przestrzeni. W jednym z wywiadów Pablopavo - Paweł Sołtys, wokalista - "dee - jay" opowiada o nieprzerwanej trasie koncertowej jaką prowadzi Vavamuffin, o 4 miesiącach spędzonych w sypialnym busie i mnóstwie koncertów, podczas których powstała "Inadibusu": "- Jest parę potencjalnych hitów - "Prawda policyjna", "Oriento". Nie siadaliśmy jednak i zastanawialiśmy się, jak zrobić hit. Chcieliśmy zrobić trochę nowszych rzeczy, których Vava jeszcze nie robiła [Free Colours nr 7]". Udaje się w stu procentach. Płyta jest przesiąknięta imprezowym zapachem tańca, pozytywną wibracją i rub-a-dub'owym kołysaniem. Otwiera ją i zamyka puzon serba Hornsman Coyote'a, wspierają wokale Sista Liiza i Yellow Horn'a z Niemiec, Daddy Freddy'ego z Jamajki oraz wykonawców z Polski takich jak Ania Jackowska czy Piotr "Rastuch" Maślanka z Paprika Korps. Nie brakuje oczywiście stałego składu, który stanowią Gorg'a, Pablopavo, Mr. Reggaenerator, Emili Jones, Jahcob Junior, Daddy Raffi, Olo Mothashipp, Dubbist i bARTon. Jak już napisałem, skład onieśmiela, onieśmiela również jakość wykonania. "Inadibusu" zostało nagrane w KingsTone Studio i wydane przez wytwórnię Karrot Komando. Na płycie znajduje się szesnaście utworów. Premiera odbyła się 23 października 2007 roku.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Potężna dawka ragga i dancehallu! (2007-11-22)

    Maciej Blatkiewicz  Więcej o recenzencie

    "Inadibusu" to drugi, po debiutanckim "Vabang!", krążek Vavamuffin. Chłopaki kręcą się wokół podgatunków, powstałych z jamajskiego reggae - głównie ragga i dancehall. Ich największym atutem są pozytywne, bujające brzmienia oraz dość wyraziste głosy tzw. "nawijaczy" - Pablopavo, Reggaeneratora oraz Gorga. Na "Inadibusu", oprócz tego słyszymy m.in. Daddy Freddy z Jamajki. Na nowej płycie Vavamuffin brakuje wielkich hitów. Owszem, większość kawałków jest naprawdę znakomitych, lecz trudno mi wskazać utwór, który z powodzeniem konkurowałby z np. "Jah jest prezydentem" lub "VavaTo" z poprzedniego krążka. Mimo tego, nie można powiedzieć, że "Inadibusu" to album nieudany. Kolejny raz Vavamuffin serwuje nam bujające rytmy, opakowane typowymi dla zespołów reggae tekstami. Mamy trochę narzekania na wiele elementów kultury masowej (w tym m.in iPodów) w "Hooligan Rootz", mamy o oporze krajów lepiej rozwiniętych na głód w Afryce w "Poor People". W utworze "Poland Story" opisana jest polska scena reggae, wraz z różnymi festiwalami, w tym Reggae nad Wartą, cyklicznej imprezy odbywającej się w moim mieście, co mnie osobiście cieszy. Swoją drogą pamiętam, że kiedyś gdzieś czytałem, że EastWest Rockers powstało m.in. dlatego, aby sprzeciwić się przedmiotowemu traktowaniu kobiet w piosenkach hip-hopowych (wystarczy tylko posłuchać najnowszej płyty Pezeta, aby się o tym przekonać). Vavamuffin utworem "Baaba" również wpisuje się w ten schemat. Bujające rytmy pojawiają się w prawie każdym z wymienionych kawałków, choć na jakąś dancehallową imprezę poleciłbym w szczególności "Natasha From Rush'ya". Inna sprawa, że najszybciej w ucho wpadł mi ostatni numer na "Inadibusu" - "Dabuday". Nowy krążek Vavamuffin to naprawdę potężna dawka ragga i dancehallu. Jeśli takie brzmienia Cię kręcą, a poprzednia płyta zespołu lub inne projekty polskiej sceny reggae (np. Dreadsquad, Natural Dread Killaz czy wspominane EastWest Rockers) przypadły Ci do gustu, to śmiało sięgaj po "Inadibusu". Prawdopodobnie najlepsza tego typu produkcja tego roku (Gutek i jego Indios Bravos wciąż nie potrafi mnie przekonać).

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Ekstra (2007-11-14)

    Anna Płaza  Więcej o recenzencie

    Ta płyta jest powalająca. Bardzo mi się podoba i polecam wszystkim, którzy lubią reagge.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Vava to reggae town!!! (2007-11-11)

    bagienny  Więcej o recenzencie

    Co zabawne, wydanie pierwszej płyty przez jakąkolwiek formację wbrew pozorom jest bardzo łatwe. "Vabang!" otrzymało parę nagród m.in. "Polski zespół lub wykonawca 2005 roku", pierwsze miejsce w plebiscycie zorganizowanym przez Free Colours. Zespół udźwignął sukces i wydał znakomity drugi album, który jest jak pizza - każdy kawałek jest pyszny i zawsze ma się ochotę na więcej. Poland Story - "Pablopavo nawija tu do Ciebie jak Anonim Gall..." Historia w pigułce o polskim reggae.

    (5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Z szacunkiem panie Feluś do nich trza!! (2007-11-07)

    Katarzyna Olszewska  Więcej o recenzencie

    Chłopakom z Vavamuffin bezsprzecznie należy sie szacunek! Tak dobrej polskiej płyty w klimatach około reggaeowych dawno nie było! Płyta "Inadibusu" jest godną kontynuacją "Vabang". Według mnie jest nawet odrobinę lepsza. Tekstowo ekipa Vava wypada znakomicie. Teksty są inteligentne, dowcipne i co najważniejsze, widać że chłopaki kochają bawić się słowem( ref "Dabuday"). Nawijki polskie przeplatają się z tekstami po angielsku. W tych szczególnie dobrze wypada Gorg. O podkładach też nie można powiedzieć złego słowa. Niesamowicie cieszy gitara w kawałku "Prawda policyjna". Jedynie "Intro" i "Outro" niezbyt pasuje mi do całości. Na koniec warto wspomnieć o gościach na płycie. Tym razem pojawiło się ich zdecydowanie więcej niż na "Vabang". Szczególnie miło słucha się refrenu niemieckiej wokalistki Sis Liza. Jeżeli komuś podobał się "Vabang", a nie kupi tej płyty, to można tylko przytoczyć słowa Grzesiuka: "jesteś frajer jakich mało"! Warszawscy raggamuffinowcy nie próżnują - trwa właśnie trasa promująca płytę Karrot Tour. Ja z niecierpliwością wyczekuję koncertu w okolicy!

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!