-
-
Above
- Mad Season
-
cena:
24,99
zł
-
-
-
-
Ten
- Pearl Jam
-
cena:
37,99
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Into The Wild [OST]
Średnia ocena z 16 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Eddie Vedder
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2007
- Nr katalogowy:
- 88697182402
- Sprawdź inne tytuły:
-
Eddie Vedder
Pierwsza solowa płyta Eddie'go Veddera, charyzmatycznego lidera grunge'owej formacji Pearl Jam to soundrack do filmu Into The Wild wyreżyserowanego przez Seana Penna. Młody chłopak porzuca całe swoje dotychczasowe życie i przenosi się na Alaskę. Jego poszukiwaniu prawdziwej wolności towarzyszy 11 premierowych utworów Veddera, dość zróżnicowanych - od akustycznych, lirycznych kompozycji po kawałki z ostrym, rockowym, charakterystycznym dla frontmana Pearl Jam pazurem.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Setting Forth |
|
| 2. No Ceiling |
|
| 3. Far Behind |
|
| 4. Rise |
|
| 5. Long Nights |
|
| 6. Tuolumne |
|
| 7. Hard Sun |
|
| 8. Society |
|
| 9. The Wolf |
|
| 10. End Of The Road |
|
| 11. Guaranteed |
|
- Into The Wild [OST]
- Wykonawca:
-
Eddie Vedder
Trochę krótko i nierówno
(2010-03-19)
Manuel
Więcej o recenzencie
Nie oglądałem filmu, do którego została nagrana ta muzyka. Trudno mi powiedzieć czy muzyka zyskuje coś w kontekście obrazów, do których została nagrana. Matematycznie rzecz biorąc płyta jest bardzo krótka. Trwa zaledwie 30 parę minut więc na obecne standardy, do których przyzwyczaił nas format CD to niewiele, choć oczywiście nie liczy się wielkość/długość tylko jakość. Generalnie utwory to akustyczne, minimalistyczne kompozycje. Gitary, instrumenty perkusyjne, do tego ciepły, nastrojowy głos Eddiego - czyli pozornie przepis na świetna płytę. Niestety początek płyty jest zupełnie nijaki, mdły. Może to fakt, że właśnie wśród nich są utwory bardziej elektryczne, bardzo bliskie stylistyką do Pearl Jam (tu dodam, że nie jestem fanem ostatnich płyt zespołu). Niby ładnie sobie płyną, ale tak trochę nic nie zostaje po ich przesłuchaniu. Potem jest dużo lepiej. Bardzo wpadające w ucho „Long Nights”, potem sympatyczne „Tuloumne” - taka miniatura gitarowa. Jest tu oczywiście perełka/hit „Society” który popycha wielu takich jak ja do kupna tej płyty. Z końcówki płyty dorzucę jeszcze ciekawe „Guaranteed” (choć moje gumowe ucho doszukało się w nim drobne zapożyczenie z utworu napisanego przez Rogera Watersa do filmu „When the wind blows”). Utwór „The wolf” w którym Eddie na moment zamienia się w wilka i oszczędne „End of the Road” nie powalają na kolana. Reasumując jeśli weźmiemy 35 minut płyty i wykroimy te moim zdaniem mniej udane utwory to niewiele zostaje, choć to co wymieniłem jest naprawdę przyzwoite. Ogólnie polecam fanom Vedder’a/Peral Jam. Inni powinni kupować na własne ryzyko. Trzecia gwiazdka za "Society", bez tego kawałka byłyby dwie.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna!
(2008-10-04)
Rolu
Więcej o recenzencie
Album ten znałem na długo przed obejrzeniem filmu. Szybko wpadł mi w ucho i nie chce z niego wypaść. Po obejrzeniu "Into The Wild" spodobał mi się on jeszcze bardziej. Idealnie komponuje się z dziełem Seana Penna. Powiem szczerze, że jest to chyba najlepsza płytka do odstresowania się po ciężkim dniu lub nerwowej sytuacji. Odpalamy odtwarzacz, kładziemy się na kanapie i rozkoszujemy się kolejnymi dźwiękami i wokalem Eddiego. Bardzo fajny i skuteczny chillout. Nie zgadzam się z opiniami, że Vedder bez PJ smęci i jest do bani. Ten album jest tego najlepszym dowodem, jest zupełnie inny od dokonań grupy i nie ma co ich porównywać. Większość utworów bardzo szybko wpada w ucho np. "No Ceiling", "Long Nights", "Society", czy "Far Behind". Jedynymi mankamentami są: długość albumu (niby specjalnie na potrzeby filmu tak zrobiono, ale zawsze przecież piosenki mogłyby być dłuższe a w filmie najwyżej poucinane, wielka szkoda, że tak genialny "No ceiling" trwa niewiele więcej jak 1,5 minuty) oraz jego cena w polskich sklepach. Gorąco polecam, Eddie spłodził taką perełkę, która lśni pośród ton szmelcu nagrywanego przez innych "artystów".
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(16)