Krwawy bilans dyktatury Saddama Husajna. Książka, napisana przez dziennikarza "Gazety Wyborczej", powstała z historii opowiedzianych autorowi przez konkretnych ludzi, m.in. nauczycielkę, sobowtóra syna Husajna, bojownika Dżihadu, architekta i duchownych. Z ich małych, prywatnych historii i często wykluczających się punktów widzenia, powstała ta napisana z dramatycznym nerwem historia.
Recenzja-Gazeta Wyborcza
not.
czar
Więcej o recenzencie
O czym i jaka jest ta książka? Opowiada znakomity pisarz Ryszard Kapuściński.
Paweł Smoleński jest dojrzałym reporterem o wielkim dorobku. Ma dwa pola zainteresowań. Pierwsze stanowi Polska, o której traktują jego dwie książki. Drugim jest świat, któremu poświęcił dwa tomy reportaży: o Stanach Zjednoczonych oraz Ukrainie i stosunkach polsko-ukraińskich. Jego najnowsza książka traktuje o Iraku, a zarazem jest dziełem o głębokim spojrzeniu na współczesną rzeczywistość.
Istnieją trzy typy dziennikarstwa. Jest dziennikarstwo doraźne, czyli informacyjne, oraz dziennikarstwo będące rodzajem komentarza politycznego na temat tego, co się dzieje w kraju i na świecie. Trzeci typ dziennikarstwa uprawiany jest przez bardzo niewielką grupę ludzi. To literary journalism, czyli reportaż literacki. Książka Pawła Smoleńskiego jest znakomitym przykładem reportażu literackiego i zajmuje godne miejsce w tradycji tego nurtu ostatniego półwiecza, obok takich autorów jak Pruszyński i Wańkowicz.
Jest dziełem rozgrywającym się - jak każda dobra literatura - na różnych planach. Przede wszystkim jest reportażem o Iraku, ale autor nie zatrzymuje się na komentowaniu doraźnych wydarzeń i komunikatów z linii frontu. Stawia sobie zadanie dużo bardziej ambitne - chce zrozumieć społeczeństwo muzułmańskie, jego kulturę, tradycję i sposób myślenia. Obiera drogę, którą reporterzy podążają od czasów Herodota - rozmowy z ludźmi i relacjonowania ich opowieści. Autora interesuje to, co ludzie myślą, jak odczuwają i traktują otoczenie, w którym się znaleźli, jak starają się uporać z sytuacją, w którą rzuciła ich rzeczywistość i historia. Pokazuje niesłychane bogactwo i złożoność irackiego społeczeństwa.
Jeżeli oglądamy telewizję i słuchamy radia, to na ogół wiemy tylko o tym, że w Iraku są terroryści, którzy kogoś porywają albo zabijają. Zapominamy, że jest to kraj liczący 23 mln ludzi, jedno z najbardziej rozwiniętych społeczeństw świata arabskiego o wspaniałej przeszłości, w którym ciągle obecna jest wielka historia. Właśnie do ludzi reprezentujących wielką kulturę Iraku, a nie do terrorystów, autor stara się dotrzeć. I to jest niezwykle cenne - widzimy tu Irak, którego nie ma w mediach. Autor odsłania czytelnikowi zupełnie inny kraj, którego bogactwo, różnorodność kulturowa i cywilizacyjna są uderzające. Pokazuje ogromne zróżnicowanie postaw wewnątrz tego społeczeństwa i wielkie dyskusje toczone przez Irakijczyków. Paweł Smoleński napisał książkę krótko po obaleniu reżimu Saddama Husajna i przede wszystkim stara się odkryć, jak Irakijczycy uporają się z doświadczeniem przeszłości i rolą, jaką w niej odegrali. To jest wrażliwość, na którą może się zdobyć wyłącznie autor z kręgu doświadczenia historycznego i politycznego, które przeżyło podobną sytuację - dyktaturę, cenzurę, ucisk, więzienia, tortury.
Tego rodzaju wyczucia nigdy nie będzie miał dziennikarz zachodni, bo te doświadczenia są mu obce. Polski reporter od razu trafia w istotę problemu. To niezwykle cenna zaleta książki, uniwersalizująca te reportaże, pokazująca, że Irakijczycy przeżywają ten sam problem, który po II wojnie światowej stał się udziałem społeczeństwa niemieckiego, japońskiego, włoskiego i wszystkich tych, których historia ulokowała w fatalnych sytuacjach, gdzie człowiek musiał stanąć wobec problemu wyboru mniejszego zła. I to Paweł Smoleński pokazuje z bardzo wielką uwagą i mądrością, ponieważ nie stara się być w tym sprawiedliwy. I dzięki temu jest sprawiedliwy, pokazuje całą złożoność sytuacji, którą ci ludzie noszą w sobie. Przecież nie wszyscy mieszkańcy Iraku strzelają do żołnierzy czy podkładają bomby, w dużej części kraju życie toczy się normalnie - pracują uniwersytety, szpitale, szkoły, otwarte są meczety. Jemu udaje się tam dotrzeć. Rozmówcy polskiego reportera mówią, że ich najważniejszym problemem jest to, jak żyć z przeszłością, jak siebie ocenić wstecz i znaleźć dla doświadczenia przeszłości jeśli nie usprawiedliwienie, to przynajmniej wytłumaczenie. Ta ambiwalencja, wewnętrzne sprzeczności pojawiające się w rozmowach stanowią o wielkim dramatyzmie książki i jej niesłychanej sile oddziaływania. Bardzo ważną rzeczą są zróżnicowane postacie bohaterów. Widzimy w tym tekście wielki problem, jakim jest dla samego siebie człowiek znajdujący się w warunkach ekstremalnych. Ujawnia się wówczas cała złożoność kondycji ludzkiej natury, kantowska wizja, w której dobro i zło stanowią immanentne cechy natury człowieka, a od okoliczności zależy, czy wydobędą z nas lepszy, czy gorszy pierwiastek. I to jest znakomicie pokazane w tej wielowarstwowej książce
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji