-
-
-
Above
- Mad Season
-
cena:
24,99
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Is This Desire?
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
PJ Harvey
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, 1998
- Nr katalogowy:
- 5245632
- Sprawdź inne tytuły:
-
PJ Harvey
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Angelene |
|
| 2. Sky Lit Up |
|
| 3. Wind |
|
| 4. My Beautiful Leah |
|
| 5. Perfect Day Elise |
|
| 6. Catherine |
|
| 7. Electric Light |
|
| 8. Garden |
|
| 9. Joy |
|
| 10. River |
|
| 11. No Girl So Sweet |
|
| 12. Is This Desire? |
|
- Is This Desire?
- Wykonawca:
-
PJ Harvey
Kobieta orkiestra
(2007-05-24)
emdote
Więcej o recenzencie
Polly Jean Harvey to kobieta, której muzyka wypełnia serce, samowystarczalna, bezkompromisowa, zbuntowana i perfekcyjna w tym, co robi. "Is this desire?" to album, który zaskoczy każdego, kto miał już wcześniej kontakt z twórczością tej artystki, głównie za sprawą urozmaicenia kompozycji, ciętych bitów, loopów i elektroniki. Klimat płyty bliski jest dokonaniom Goldfrapp czy Portishead.
Krążek jest spokojniejszy od pozostałych produkcji, zawiera multum emocji, morze bólu i nostalgii. Zdecydowanie najlepszą piosenką jest fenomenalny utwór "Perfect day elise", który umila mi wolne chwile każdego dnia. "Is this desire?" to produkcja na maximum punktów Merlina.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepsza płyta Pj Harvey
(2006-12-29)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Po równie doskonałych albumach z przeszłości ("Dry", "To Bring You My Love"), Harvey i jej zespół, nagrali płytę, wzbijajacą się na najwyższy pułap artystyczny, spajającą ze sobą bardzo prostą, balladową piosenkowość, w klimatach Leonarda Cohena i Nicka Cave`a, ("Angeline", "The Wind", "The Garden", "The River", "Catherine") oraz drapieżny, rockowy dysonans, tak bardzo charakterystyczny dla wcześniejszych płyt Polly Jean, ("The Sky Lit Up", "No Girl So Sweet"). Ascetyczne opracowanie brzmieniowe, proste aczkolwiek wyszukane melodie oraz osobowość Harvey, potęgują depresyjny, poruszający, ale i nostalgiczny nastrój. Nie ulega wątpliwości, iż jest to najbardziej dojrzały i najlepszy album Pj Harvey, jednak nie dla szeroko pojętego audiofila.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piękny owoc cierpienia
(2006-10-06)
Krzysztof
Bebek
Więcej o recenzencie
Jeśli ktoś ceni (ba! uwielbia) PJ Harvey za surowe, alternatywne, "naturalne" granie, to ten album wystawia te osoby na ciężką próbę. Kto alergicznie podchodzi do elektroniki w muzyce, niech ten album omija szerokim łukiem. Bo o wiele bliżej mu do trip hopu (Portishead, Tricky - z którym zresztą w tym okresie nagrała rewelacyjny duet "Broken Homes"), niż do jej wcześniejszych – a z perspektywy czasu – i późniejszych dokonań. PJ na tym krążku nie jest krzykliwa, choć zachowała zadziorność w głosie. Na pewno nie jest pokorną panienką. Jest jakby bardziej zamknięta w sobie (chyba jednak echa romansu z Nickiem Ceve'em). Muzyka podszyta jest ciężką linią basu i ciężkim bitem. Dużo jest elektronicznych sampli. Ważną rolę pełni delikatne pianino, kontrastujące z gęstym klimatem płyty. To decyduje o niezwykłości tego albumu w jej dyskografii. Ale ten nowy dla niej melanż stylów wypada rewelacyjnie. Płyta ma hipnotyzujący, uzależniający, wręcz transowy klimat, klimat czyhającego za rogiem zła, zbrodni albo tłumionego sumienia jakby po popełnionych zbrodniach. W tekstach dalej pastwi się nad ludzkimi uczuciami, namiętnościami, ale bardziej w kontekście porażek. To album osoby, która nie chce może bezpośrednio wykrzyczeć jak bardzo cierpiała i cierpi, ale z tego albumu na pewno pobrzmiewa tłamszony krzyk. Ja ten album odbieram jako ukryte wołanie PJ o pomoc, o złapanie ją za rękę. Tyle, że ona jest zbyt dumna by tę rękę wprost wyciągnąć i pokazać swoją słabość. Jeden z tych pięknych albumów, którego piękno okupione jest cierpieniem artysty.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji