Koszyk pusty
- polecamy
-
- Ich uberlebte Auschwitz okładka miękka
- cena: 29,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Przeżyłam Oświęcim okładka miękka
- cena: 29,15 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)
Jasmin Więcej o recenzencie
"Wiem, że obóz zostawi piętno, ale mimo to będziemy szczęśliwe. Będziemy umiały się cieszyć z takich głupstw, których się dawniej nie dostrzegało, a raczej uważało się za naturalne. Szczęściem będzie dla ciebie fakt, że masz czyste ciało, szczęściem będzie, jeśli będziesz się mogła najeść, szczęściem będzie las, tramwaj, spacer w jakimś mieście". Ten krótki fragment, to tylko część ze zwykłych ludzkich pragnień. Dla nas, w XXI wieku na wyciągnięcie ręki, dla Krystyny Żywulskiej i milionów innych, którzy na własnej skórze poznali "smak" wojny oraz zaznali "wygód" podczas pobytu w obozie, były to marzenia... Dla wielu nieosiągalne. Książka "Przeżyłam Oświęcim" to jedna z najlepszych pozycji opisujących czasy okupacji. Umiejętność przekazywania myśli, uczuć - sprawia, że treść pochłania nas całkowicie i niejako przenosi w lata czterdzieste ubiegłego wieku. Książka godna polecenia.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dogandme
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Czytałam tę książkę w języku polskim, "Przeżyłam Oświęcim". Spędziłam nad nią dwa wieczory, nie mogłam się oderwać, mimo że tak wiele książek na ten temat czytałam wcześniej. Krystyna Żywulska przechodzi przez niemal wszystkie kommanda w Oświęcimiu, opisuje więc obóz z bardzo różnych perspektyw. Zatrważające i przerażające, ale zdecydowanie jest to lektura obowiązkowa dla każdego człowieka.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Olga Tarasiuk Więcej o recenzencie
W latach powojennych powstała niezliczona ilość publikacji, dotyczących obozów koncentracyjnych. Świadkowie, którzy "przeżyli, prowadzeni na rzeź", nie chcą milczeć - chcą przenieść na barki całego świata choć część swojego cierpienia, ze zgrozą myśląc, że ktoś mógłby zapomnieć o okropieństwach, jakie przeszli. Żywulska, zapytana o to, dlaczego napisała swoją książką, odpowiedziała, że była to da niej pewnego rodzaju terapia, próba pogodzenia przeszłości z teraźniejszością. Próba ciężka, wyczerpująca, wszak autorka na własne oczy widziała "furgony porąbanych ludzi”… "Przeżyłam Oświęcim" to ponad trzysta stron wspomnień i opowieści obozowych. Spisanych, niestety, nie wiedzieć czemu, w języku francuskim. Wspomnień często wstrząsających, brutalnych i nieludzkich. Smutny dziennik z piekła, z którego, zdawało się, nie ma ucieczki. Żywulska po latach wraca do owego okresu, który najchętniej wykreśliłaby z pamięci. Przypomina sobie wielogodzinne apele, przydługie pasiaki i zbyt wielkie drewniaki. Smutną obozową orkiestrę, przygrywającą wracającym z pracy. Różnokolorowe winkle, określające charakter przestępstwa. Obozowe posiłki, ciężką, makabryczną i często syzyfową pracę. Szubienice, budki strażnicze i kolczaste druty, poprzez które przepływał prąd... Nie potrafi zapomnieć oczu ludzi, których SS-mani kierowali do komina. Nie może wyrzucić z pamięci faszystowskich fabryk masowej zagłady, w których Niemcy "robili Coś z Niczego…”. Owa powieść jest obszernym świadectwem, intymnym dziennikiem z czasów zarazy, jaka nigdy więcej nie powinna nękać ludzkości. Być może jest to napisany ku przestrodze literacki pomnik? Nie wszystka umrę, zdaje się mówić była więźniarka, zostaną po mnie obozowe wiersze i proza. Zostaną ludzkie odruchy w tym ziemskim piekle i numer wytatuowany na przedramieniu. Zostaną ukradkowe pocałunki i przyjaźnie, nawiązywane w warunkach ekstremalnych. Ów pamiętnik polecam wszystkim - zwłaszcza wielbicielom Borowskiego, którzy będą mieli możliwość skonfrontowania męskiego i kobiecego punktu widzenia.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























