Ja, inkwizytor. Dotyk zła
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 352
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Listopad 2010 - Oto on, inkwizytor i Sługa Boży, człowiek głębokiej wiary. Oto dwie minipowieści, których bohaterem jest Mordimer Madderdin, pełen wiary i zapału młody inkwizytor. Dlaczego bogaty kupiec pragnie utopić we wrzącej smole ubóstwianego synka? Dlaczego zacny patrycjusz w...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ja, inkwizytor. Dotyk zła
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jacek Piekara
- Wydawnictwo:
-
Fabryka Słów
, Listopad 2010
- ISBN:
- 978-83-7574-224-4
- Liczba stron:
- 352
- Wymiary:
- 125x195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jacek Piekara
Oto on, inkwizytor i Sługa Boży, człowiek głębokiej wiary.
Oto dwie minipowieści, których bohaterem jest Mordimer Madderdin, pełen wiary i zapału młody inkwizytor.
Dlaczego bogaty kupiec pragnie utopić we wrzącej smole ubóstwianego synka? Dlaczego zacny patrycjusz w okrutny sposób zabija ukochaną żonę? Mordimer Madderdin musi wyjaśnić jaka siła popycha ludzi do czynienia bezrozumnego zła.
Mordimer wpada w miłosne sidła zastawione przez śliczną i uroczą góralkę. Jak długo wytrzyma inkwizytor którego nazywa się "miodowym placuszkiem" i "szafranową babeczką"? I jak długo wytrzyma, by kierowany świętym obowiązkiem, nie zajrzeć do szafy pełnej trupów?
- Ja, inkwizytor. Dotyk zła
- Autor:
-
Jacek Piekara
Ja...i moja opinia
(2011-01-10)
Sławomir
Sikorski
Więcej o recenzencie
Ja,inkwizytor.Dotyk zła.Dwie mini powieści jednak najsłabsze z całego cyklu.Gdybym nie był zagorzałym fanem jego inkwizytorskiej mości z ręką na sercu wlepiłbym 2 Merliny.Pierwsze opowiadanie przewidywalne,banalne, bez polotu.Drugie to już koszmar.Niestety doszukałem się też kilku niekonsekwencji (np.z pierścieniem świętego).Brak dobrego pomysłu,wykonania,wręcz nuda wyziera z Dotyku zła.Kilkukrotnie te same frazy na własny temat w jednej minipowieści nie tylko drażnią ale dają poczucie ,ze pan Piekara 'zapychał' jedynie stronice by jakoś zamknąć ksiażkę lub dostać pieniażki za literówkę a nie wartosci twórcze.Mówię to z wielką przykrością i żalem serca jako Jego Wielebność Częsty Klient Merlina oraz Kolekcjoner Twórczości p.Piekary.Amen
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji