Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ja tu tylko sprzątam [Edycja specjalna]
Średnia ocena z 13 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
O.S.T.R.
- Firma fonograficzna:
-
Asfalt Records
, 2008
- Nr katalogowy:
- 5157582
- Sprawdź inne tytuły:
-
O.S.T.R.
Ten krążek ma za zadanie przypomnieć słuchaczom o prawdziwym hip-hopie, który w opozycji do współczesnych trendów nie jest elementem muzyki popularno-rozrywkowej. W warstwie muzycznej O.S.T.R. połączył jazzowo-funkowe sample z mocnym brzmieniem bębnów oraz analogowym brzmieniem klawiszy i skrzypiec, tekstowo zaś mamy tu zarówno stylowe braggadacio, jak i treściwy storytelling - przede wszystkim opowieści o ludziach i ich przyzwyczajeniach do życia w lenistwie, skąpstwie, przepychu, snobiźmie, zazdrości i władzy. Gościnnie udzielają się tu: Sadat X (Brand Nubian), El Da Sensei (The Artifacts), Brother J (X-Clan), Cadillac Dale i Caspar Hauser (Skill Mega). Edycja specjalna zawiera dodatkowy krążek z instrumentalnymi wersjami utworów.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Introgliceryna |
|
| 2. Zamach na Ostrego |
|
| 3. Rap droższy od pieniędzy |
|
| 4. Co by się nie działo |
|
| 5. śśśśśś |
|
| 6. Dla tych kilku rzeczy |
|
| 7. Jak nie Ty, to kto? (feat. Brother J) |
|
| 8. Wojna o tlen |
|
| 9. Ty sobie możesz |
|
| 10. Keep It Classy feat. Sadat X & Cadillac Dale |
|
| 11. 1980 |
|
| 12. To ja mam flow |
|
| 13. Krótki kawałek o wolności słowa |
|
| 14. Jestem tylko dzieckiem (feat. El Da Sensei & Dan Fresh) |
|
| 15. Pij mleko |
|
| 16. Przeżyć to jeszcze raz |
|
| 17. Mówiłaś mi... |
|
| 18. To mamy w myśli |
|
| 19. Big Money On The Table feat. Reps & Cadillac Dale |
|
| 20. Wszystko co na górze |
|
| 21. Ja tu tylko sprzątam |
|
| 22. Bonus track: Jestem tylko dzieckiem (feat. El Da Sensei) (Returners Remix) |
|
| Bonus CD: |
|
| 1. Introgliceryna (Instrumental) |
|
| 2. Zamach na Ostrego (Instrumental) |
|
| 3. Rap droższy od pieniędzy (Instrumental) |
|
| 4. Co by się nie działo (Instrumental) |
|
| 5. śśśśśś (Instrumental) |
|
| 6. Dla tych kilku rzeczy (Instrumental) |
|
| 7. Jak nie Ty, to kto? (feat. Brother J) (Instrumental) |
|
| 8. Wojna o tlen (Instrumental) |
|
| 9. Ty sobie możesz (Instrumental) |
|
| 10. Keep It Classy feat. Sadat X & Cadillac Dale (Instrumental) |
|
| 11. 1980 (Instrumental) |
|
| 12. To ja mam flow (Instrumental) |
|
| 13. Krótki kawałek o wolności słowa (Instrumental) |
|
| 14. Jestem tylko dzieckiem (feat. El Da Sensei & Dan Fresh) (Instrumental) |
|
| 15. Pij mleko (Instrumental) |
|
| 16. Przeżyć to jeszcze raz (Instrumental) |
|
| 17. Mówiłaś mi... (Instrumental) |
|
| 18. To mamy w myśli (Instrumental) |
|
| 19. Big Money On The Table (feat. Reps & Cadillac Dale) (Instrumental) |
|
| 20. Wszystko co na górze (Instrumental) |
|
| 21. Ja tu tylko sprzątam (Instrumental) |
|
- Ja tu tylko sprzątam [Edycja specjalna]
- Wykonawca:
-
O.S.T.R.
Bardzo dobra płyta
(2008-03-10)
Basia
Hałaczek
Więcej o recenzencie
Można napisać, że płyta jest super, ekstra wypas, ale to nie odda całej jej wartości. Przede wszystkim gorąco polecam kupno płyty z serii limitowanej z drugim krążkiem, instrumentalem. U mnie w domu jest podział - ja - młodsza słucham tekstów O.S.T.R.'a, moja mama rozpływała się przy instrumentalu. Kiedy płyta się skończyła usłyszałam - "no proszę, a myślałam, że poszłaś kupić rap". O.S.T.R. trzyma muzyczną barierkę wysoko, wysoko i daj mu Boże nigdy jej nie obniżyć. Tekstowo płyta odbiega od poprzednich, mam wrażenie, że "wydomowiał", mniej pisze o dragach. Flow na tej płycie - bezkonkurencyjne. I tak O.S.T.R. po prostu nas rozpaskudził. Gdyby nagrywał słabsze płyty wcześniej to należałoby się równe osiem gwiazdek. Ale O.S.T.R. rozpuszcza muzycznie słuchaczy, którzy z płyty na płytę wymagają więcej i lepiej. Ta płyta jest doskonałym dowodem, że Adam potrafi sprostać wymaganiom.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bez wątpienia bardzo dobra, choc nie idealna
(2008-02-28)
anonimzprzymusu
Więcej o recenzencie
Jak to w ostatnim czasie na polskiej scenie hip-hopowej bywa, na początku roku jest ogromne zamieszanie związane z nową płytą Adama Ostrowskiego. Tak było też w tym roku. Wszyscy byli niezwykle ciekawi cóż nowego zaprezentuje O.S.T.R. Po przesłuchaniu singla "1980" nie ukrywam, że byłem nastawiony sceptycznie, jednak mimo wszystko niecierpliwie czekałem, aż trafi w moje ręce LP "Ja tu tylko sprzątam". Już po pierwszym przesłuchaniu stałem się ogromnym entuzjastą. To faktycznie niebywałe, aby wydawać rok po roku materiały na tak wysokim poziomie muzycznym. Jednak teraz, gdy przesłuchałem ten krążek pewnie z 50 razy, gdy emocje opadły, gdy zacząłem dogłębniej analizować poszczególne utwory mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że w Polsce jest co najmniej jeden lepszy raper. Jednak przejdźmy do sedna. O.S.T.R. zawsze podkreślał, że jest przede wszystkim producentem i muszę przyznać, że faktycznie podkłady wychodzą mu zdecydowanie lepiej, aniżeli warstwa liryczna. Muzyka na tej płycie jest doprawdy bliska perfekcji. Sample są mocno funkowe, co mnie osobiście niezwykle przypadło do gustu, a ponadto pasują do ogółu płyty. Krążek miał mieć chyba true-schoolowy styl, stąd połączenie funku z jazzem jest tu idealne. Należy zwrócić uwagę na liczne cuty, które świetnie pasują do tematyki utworów i nadają im jeszcze bardziej wyrazisty styl. Niestety teksty znacząco odbiegają poziomem od reszty. To co najbardziej razi, to brak spójności. W większości tracków, gdy prześledzi się tekst, kolejne wersy nie są zbytnio powiązane z poprzednimi. Ma się wrażenie, że jest tam wiele zdań wyrwanych z kontekstu. Natomiast jeżeli chodzi o tematykę, to płyta ma dosyć osobisty charakter. Sporo możemy się dowiedzieć o łódzkim raperze. Nadal w pamięci mam te wypieki na twarzy kiedy wsłuchiwałem się w pierwsze dźwięki na krążku i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że trzeba mieć tę płytę w oryginale, w domowej kolekcji, zwłaszcza kiedy jest dostępna w edycji kolekcjonerskiej. Chyba po raz pierwszy w życiu z czystą przyjemnością słuchałem instrumentali. Niczego mi nie brakowało. Podkłady są świetne, momentami słucha się ich lepiej bez wokali. Wydaje mi się, że najlepsza będzie ocena 4, gdyż po wielu przesłuchaniach czuje pewien niedosyt, czegoś tu brakowało, stąd brak maksymalnej oceny.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ostry w najwyższej formie - Płyta roku!
(2008-02-26)
Mariusz
Piotrowski
Więcej o recenzencie
Niespełna dwa miesiące roku 2008 za nami, a stwierdzam już teraz z całym przekonaniem - dla mnie to płyta roku! Pulsujące beaty, mocno akcentowane , cuty wciąż od haema to poziom światowy. Płyta nie jest "przescratchowana" , wszystko tutaj się uzupełnia i tworzy niesamowicie spójną całość. Adam jako kompozytor to już Europejska czołówka. Przyznam szczerze, trochę bolało mnie, że znany Bałuciak, najbardziej przykłada się do projektów Skill Mega - tym razem jednak przycisnął na maksa. Już 9 raz trzymam płytę Ostrego w rękach i wciąż czuję - niczym dziecko w sklepie z zabawkami - wielkie podniecenie, świadomość, że będę zaraz uczestniczył w czymś wielkim. To aktywne uczestnictwo, gdyż Adam, jak zwykle, daje się z siebie wszystko, ale i od słuchacza wymaga zaangażowania intelektualnego. Tematy poruszane na płycie: Bóg, wiara, miłość - niby oklepane hasła - nie w przypadku Ostrego. Jego flow to już nie godziny a lata treningów na beacie - i to się słyszy. Nieobce mu są przyspieszenia, doskonale potrafi się odnaleźć na każdym beacie - o wypadnięciu choćby z jednego taktu nie ma mowy. Adam dojrzał - ma żonę, dziecko, inaczej postrzega rzeczywistość; dlatego nie znajdziesz tu błahych tematów. Co do polityki to są krótkie wersy , ale ograniczył się do minimum. Najbardziej wzruszający utwór to - "jestem tylko dzieckiem". Naprawdę, ten kawałek powinien być hymnem wszelkich organizacji charytatywnych na świecie, zakręciła mi się łza gdy tego słuchałem. "1980" - niesamowicie opowiedziana historia życia - smutna i bolesna prawda, paradoksalnie nagrana na niezwykle żywiołowym i wesołym beacie, sugerując, że Adam traktuje porażki jako nieodłączny element ludzkiej egzystencji, coś co nas wewnętrznie wzmacnia i pozwala iść przez życie pewniej. Płyta nie ma wad. Pomimo przekleństw, gdybym był ministrem edukacji, teksty "JTTS" wprowadziłbym do kanonu lirycznego z Języka Polskiego. Ten ziom nigdy mnie nie zawiódł, jest wciąż tym samym typem z osiedla, który tylko myśli szybciej niż inni.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(13)