Pełny opis produktu: Ja
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Yann Martel
- Wydawnictwo:
-
Świat Książki
, Kwiecień 2005
- ISBN:
- 83-7391-855-8
- Liczba stron:
- 352
- Wymiary:
- 125 x 200 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Yann Martel
Yann Martel, znany na całym świecie autor Życia Pi, klarownym, pięknym i charakterystycznym dla siebie stylem napisał niezwykłą powieść o miłości, seksie i wieloznaczności, co czytelnik zapamięta na długo. Fascynująca fikcyjna autobiografia młodego pisarza i podróżnika, który nagle odkrywa, że jego płeć uległa zmianie. Teraz jako kobieta, zagubiony i niepewny swej tożsamości, na nowo poznaje samego siebie.
- Ja
- Autor:
-
Yann Martel
Nie wolno się zniechęcać!
(2005-09-08)
vrediana
Więcej o recenzencie
Nie wolno się zniechęcać! Absolutnie nie wolno się zniechęcać, przeczytawszy pierwsze akapity tej wyimaginowanej autobiografii! W pierwszych akapitach autor uraczył nas bowiem szczegółowym opisem dziecięcej kupy w nocniczku, stojącym na kuchennym stole, na którym to nocniczku przesiaduje nasz bohater w wieku lat dwóch czy trzech, na oczach matki, która z zachwytem wpatruje się w "nagle wypchniętego balaska".
Brrr. Po czymś takim odechciewa się czytać dalej. Ale nie wolno się zniechęcać! Po tym falstarcie następuje całkiem interesujące rozwinięcie. Akcja się zawiązuje, autobiografia tajemniczego bohatera wciąga, okazując się nietuzinkową. Wymyślił sobie Martel bohatera po przejściach życiowych, ale też z interesującym i bogato wypełnionym życiem, obfitującym w wydarzenia dobre i złe, różnego kalibru.
Niech czytelnik nie da się zwieść, pierwsza osoba sugerująca, że jest to autobiografia samego Martela, o niczym nie świadczy. Bohater jest fikcyjny, ale pomysł napisania wyimaginowanej autobiografii nie rozczarowuje: pewnego dnia nasz bohater, mężczyzna z krwi i kości, budzi się kobietą. I od tej pory nic już nie jest takie samo.
Co prawda, zdaje się, że bohater tę zmianę płci przełknął jakoś wyjątkowo bezboleśnie i bez kosztów psychologicznych, nie doświadczając zaburzeń tożsamościowych (tutaj Martel zawiódł na całej linii, bo temat zaiste intrygujący i pole do popisu ogromne), ale czytelnik szybko przestaje się dziwić, bo autor serwuje mu zaraz egzotyczne podróże i tak samo egzotyczną miłość lesbijską. Trzeba pamiętać, że bohater nie jest transwestytą, przepoczwarzenie dokonało się bezpośrednio z mężczyzny w kobietę. Żadnych stanów pośrednich.
Młody pisarz na nowo poznaje siebie – w nowym ciele. To tak, jakby się na nowo narodził. Nowe możliwości, nowa tożsamość, nowe emocje, uczucia, doznania. Nowe oczekiwania i nowy sposób traktowania przez innych. Temat fascynujący, a jednak wciąż miałam niedosyt, wciąż zdawało mi się, że Martel o czymś zapomina, a po czymś innym prześlizguje się tylko, zamiast w to wniknąć. W rezultacie ogrom materiału pozostał niewykorzystany, Martel zbyt szybko powieść zakończył, a czytelnik czeka na domknięcie albo kontynuację historii.
Plusem książki, obok karkołomnego pomysłu, jest zręczność językowa, warsztatowa. "Ja" czyta się bez zadr, nic w lekturze nie przeszkadza ani z niej nie wytrąca. To niedopracowana, ale ciekawa pozycja na coraz krótsze wieczory.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mężczyna kobietą?
Agnieszka
Kusiak
Martle i jego książka "Ja" od początku nie potrafi wciągnąć w swój klimat. "Życie Pi" jest mi nieznane i dopiero "Ja" kreuje mój wizerunek Martela jako pisarza. Czy pozytywny?
Tak. Jak najbardziej tak.
Będąc mężczyzną, będąc w skórze męskiego "JA", poznajemy świat kobiet- menstruacja, krew wsiąknięta w tampon, bóle brzucha. W skórze damskiego "JA" nagle te same "odpychające" rzeczy staja się bardziej kobiece. Krew na podpasce staje się oznaką zdrowego funkcjonowania, kobiece ciało staje się przyjacielem samym w sobie, pożądanie nieodzownie towarzyszy kontaktom międzyludzkim. Miłość nawet homoseksulana to spełnienie namiętności.
Jako ludzie często odpychamy od siebie "innych". Tych kochających inaczej, myślących inaczej, ubierających się inaczej. Wszystko, co jest inne OD NAS< jest poniekąd złe. Ale rzeczywistość, sama w sobie tak brutalna, pokazuje, że każdy odmieniec to też człowiek. Martel daje szanse każdemu. Mężczyna i kobieta - równość. W uczuciach, potrzebach, wymaganiach. Ciepło erotyzmu - "JA" jako człowiek. "JA" jako kobieta, "JA" jako mężczyzna - my budujemy planetę.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cudowna powieść
Katarzyna
Ślusarska
"Ja" była pięrwszą przeczytaną przeze mnie książką Martela. Z początku trochę mnie zdziwiła, musiała, inaczej zapewne bym ją odłożyła. I właśnie na dlatego nie mogę zgodzić się z autorami innych recenzji. Musimy mówić o fizyczności, nie możemy wstydliwie omijać tej istotnej przecież sfery życia. A Martel opisał ją wyjątkowo subtelnie, co zdarza się nieczęsto.
Książka ta ma skrzydła, czyta się ją żarłocznie i chłonie całym sobą. Cieszę się, że autor nie drążył samego procesu przemiany płci, bo chyba nie to było najbardziej istotne, prawda?
Cudowna powieść, może trochę jasnoniebieska, potem zmierza ku szarości.
Piękna i poruszająca, a Martel używa Pięknych Słów.
A jeśli idzie o wady... może długość, dla mnie mało. Wiem jednak, że więcej bym nie zniosła, bo mimo wszystko ta książka boli.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Liczyłam na więcej
(2005-08-17)
Anna
Łęgosz
Więcej o recenzencie
Tę książkę trudno ocenić - jednoznacznie. Na duży plus na pewno niewątpliwie działa rzucający sie w oczy język i styl i to w zasadzie tyle. Choć na pochwałę zasługuje też pomysł przemiany bohatera w bohaterkę, jak dla mnie, jak na możliwości, jakie oferuje książka, dość dziwaczny zabieg, który u Martela nie ma na dodatek wyraźnej przyczyny. Poza tym rola bohaterki staje się już pod koniec nieco wulgarna i obleśna, co niewątpliwie zniesmacza i zniechęca do samej postaci i do całej książki. Muszę jednak przyznać, że teoria o rybkach w oczach czy niektóre opisy (choćby gwałtu) są bardzo poruszające. Niemniej jednak książka nie sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać - jedynie mnie zaciekawiła.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji