Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet
Średnia ocena z 15 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Marzena Filipczak
- Wydawnictwo:
-
Poradnia K
, Wrzesień 2009
- ISBN:
- 978-83-929512-9-2
- Liczba stron:
- 264
- Sprawdź inne tytuły:
-
Marzena Filipczak
"Jadę sobie" nie jest przewodnikiem pokazującym turystyczne atrakcje. To opis tego, co widać z okna zdezelowanego autobusu albo hoteliku na ruchliwym bazarze, o czym rozmawiają klienci lokalnych restauracji, czym się emocjonują miejscowe nastolatki. Opis niespieszny, bo autorka nie postawiła sobie za punkt honoru obejrzenie wszystkich zabytków, pojechanie na wszystkie wycieczki i pójście na wszystkie trekkingi; wybierała to, co ją interesuje najbardziej, jeśli gdzieś jej się podobało zostawała dłużej.
Część I
Jest utrzymana w konwencji blogu. Marzena Filipczak opowiada o ludziach spotkanych po drodze, drewnianych autobusach,
którymi jeździła, przydrożnych knajpach, w których jadała, małpach, które ją pogryzły i szpitalach, które ją potem leczyły.
O tym, jak nie mogła porozumieć się z miejscowymi (trudności zarówno komunikacyjne, jak i mentalne) i jak ci miejscowi jej pomagali.
Część II
Jest bardziej praktyczna i traktuje o bezpieczeństwie samotnej (i nie tylko) kobiety w podróży.
To odpowiedzi na najczęstsze pytania, które autorka zadawała sama sobie przed wyjazdem, i które inni zadawali jej po powrocie.
Od tego: gdzie i jak znaleźć porządny hotel, jak przeżyć kradzież pieniędzy, jak to jest podróżować nocą w wagonie pełnym facetów
z plecakiem przypiętym łańcuchem do siedzenia, po odpowiedzi na pytania czy można kupić miejscowe kosmetyki (można, ale trzeba uważać na kremy wybielające)
albo pójść do fryzjera (nie można, bo często po prostu go nie ma).
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet
- Autor:
-
Marzena Filipczak
Przewodnik jak nie podróżować.
(2011-11-15)
Janusz
Szymczak
Więcej o recenzencie
Po przeczytaniu kiepskiej książki, zazwyczaj się o niej szybko zapomina. Niestety z tą nie jest tak łatwo, bo oprócz tego że jest kiepska, to jeszcze pesymistycznie nastawia do jakiejkolwiek podróży. Abstrahując ze literacko książka przypomina od pierwszej strony zbiór maili do koleżanki to jeszcze od tej samej pierwszej strony pojawia się narzekanie - na tłum, na karaluchy, na to ze przez ulice ciężko przejść, na to że ciągle chcą okraść i oszukać. To jest przygotowanie potencjalnego czytelnika-podroznika na przezywanie traumy za trauma a nie na poznawanie kultur. Żenujące są próby opisywania narodowości na podstawie kilkudniowych obserwacji (vide: postrzeganie Amerykanów przez Wietnamczyków) po pobytach w kurortach. Podróżowanie jest fantastyczną przygodą, każda pierwsza samotna podroż jest czymś co zawsze się będzie wspominać. Problem w tym, że nie w każdym wypadku trzeba o tym pisać książkę i próbować przekonać innych, że odbyło się odyseje.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przewodnik nie tylko dla kobiet
(2010-06-26)
rockart
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Ze względów zdrowotnych nie wybiorę się raczej już w taką podróż jak autorka, mimo to przeczytałam książkę z przyjemnością - oczyma autorki "zwiedzalam" te kraje. Pomimo, że dużo już znałam, dowiedziałam się wielu nowych szczegółów, pozwalających lepiej zrozumieć mentalność ludzi w poszczególnych krajach. A to przydaje się nawet wtedy, kiedy podróżuje się wyłącznie z biurem turystycznym. Praktyczne wskazówki, dot. np. dokumentów, lekarstw, podejmowania pieniędzy - cenne także dla mężczyzn.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kup i przeczytaj, nawet jeśli nie chcesz lub boisz się tam jechać...
(2010-02-05)
rt
Więcej o recenzencie
Byłem w styczniu 2010 już drugi raz, choć poprzedni wyjazd w 2006 roku był służbowy i tylko 1 dzień zwiedzania. Książkę zakupiłem tuż przed ostatnim wyjazdem a czytaliśmy ją z żoną będąc na miejscu i mogąc porównywać nasze osobiste wrażenia z tym co jest napisane w książce. Byliśmy w wielu miejscach w których była również Pani Marzena i mogę powiedzieć, że książka bardzo pięknie pokazuje rzeczywistość. Przede wszystkim charakter ludzi, ulice, sposób podróżowania. Jeśli myślisz o tym, żeby wybrać się do Indii, warto tę książkę przeczytać, żeby dowiedzieć się czego można się spodziewać.
Będąc na plaży Vagator na Goa pokazaliśmy książkę dziewczynom chodzącym po plaży i sprzedającym ubrania (na każdej plaży na Goa jest mnóstwo takich osób sprzedających ubrania, owoce, książki, t-shirty, plecaki, wisiorki, itp., itd.). I chociaż nic nie rozumiały, to książka wzbudziła duże zainteresowanie ze względu na zdjęciach. Część z tych miejsc nawet same rozpoznały bo tam były lub stamtąd pochodziły. I łamaną angielszczyzną (znajomość angielskiego w Indiach wcale nie jest powszechna) wyrażały swoje odczucia. Przez chwilę nie czułem się jak chodzący bankomat... :-)
Zresztą w Tajlandii i Malezji mieliśmy również podobne wrażenia jak Pani Marzena ;-)
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Z dużą przyjemnością zagłębiłam się w relację tworzoną przez Marzenę Filipczak
(2009-11-19)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
Marzena Filipczak wyruszyła w samotną podróż po Azji. Wędrowała pół roku, a gdy wróciła w środku kryzysu i nie mogła znaleźć nowej pracy napisała książkę. Co uważam za doskonały pomysł.
Bardzo podoba mi się to, w jaki sposób autorka opisuje swoje wędrowanie, w jaki dzieli się z czytelnikami codziennością w podróży. Wielkie brawa za wartką relację, ale też za drugą część książki - poświęconą poradom praktycznym. Odwiedzając Indie, Malezję, Kambodżę, Tajlandię i Wietnam Marzena Filipczak dostrzega koloryt egzotyki, docenia wagę historii związanej z odwiedzanymi miejscami, miejscowościami, ale najsilniej koncentruje się na spotykanych ludziach, na świecie, który jest jej przyjazny, lub nie, podczas podróży.
W samotnej podróży, o czym pisze autorka i o czym wiem z własnego doświadczenia, są elementy pozytywnie i nieco mniej. Dobre jest to, że samemu można decydować o spaniu, jedzeniu, kierunku podróży. Złe, że kiedy chcesz skorzystać w podróży z toalety musisz się tarabanić do łazienki z wielkim plecakiem na plecach, że czasami ma się już dość obcych języków wokoło.
Z dużą przyjemnością zagłębiłam się w relację tworzoną przez Marzenę Filipczak. I choć Azja (ta odwiedzona przez Autorkę część) nie jest tym kierunkiem świata, w który chciałabym podążyć, to zamarzyłam o wakacjach i długiej samotnej podróży.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(15)