"Jagodowa miłość" to niezwykle piękna i magiczna, uwodząca obrazem i dźwiękiem historia miłosna zrealizowana przez Wong Kar Wai'a twórcę "Spragnionych miłości", "Happy Together" czy "Chunking Express".
Jest pierwszy film reżysera zrealizowany w Stanach Zjednoczonych.
Elizabeth (Norah Jones), rozczarowana miłością młoda kobieta, pragnąc oderwać się od dotychczasowego życia wyrusza w podróż po Ameryce. Spotkania z obcymi, bardzo różnymi od siebie ludźmi wprowadzają bohaterkę w nowy rozdział życia. Poczynając od uduchowionego, wiecznie zamyślonego właściciela nocnej kafejki (Jude Law) poprzez zdegenerowanego policjanta (David Strathairn) i jego zbuntowaną żonę (Rachel Weisz), a kończąc na pechowej hazardzistce (Natalie Portman), wszyscy pomagają Elizabeth przedefiniować jej spojrzenie na życie. Kobieta powoli odkrywa dla siebie właściwą drogę prowadzącą wprost ku prawdziwej miłości.
"Wong Kar Wai przywraca melodramatowi poetycką świeżość."
Tadeusz Sobolewski, Gazeta Wyborcza
Upadek wielkiego reżysera
(2011-10-04)
Jakub
Haska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Wierzcie lub nie, ale wybrałem ten film na pierwszą randkę z kobietą, która później została moją żoną. Byłem święcie przekonany, że reżyser takiego formatu jak Kar-Wai mnie nie zawiedzie. Przecież obejrzałem wcześniej doskonały "Chungking Express", cudownych "Spragnionych miłości" i jeszcze kilka innych filmów świadczących dobitnie o niezwykłym talencie tego artysty, który stworzył niepowtarzalny styl, malarski, plastyczny, niebywale nastrojowy, melancholijny, a zarazem zabawny. Jego dzieła wywoływały we mnie coś, co trudno opisać słowami, to było trochę niczym uniesienie, nocny lot nad miastem pełnym samotnych dusz zmagających się z własnym życiem. Zaiste nietuzinkowy reżyser, Wong Kar-Wai. Ale...tym filmem pokazał, że się wypalił, bo jak inaczej to opisać. Film nużący, bez ciekawej fabuły, dialogi sztuczne, wymuszone, aktorstwo mało naturalne, płaskie postaci bohaterów, z którymi trudno się utożsamić, klisza z poprzednich dzieł, zlepek ujęć bez głębszego przesłania, a co gorsze bez pomysłu! Byłem dogłębnie rozczarowany. Przepraszałem partnerkę, że zaprosiłem ją na tak kiepski film. Na szczęście była wyrozumiała.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji