Przejrzyj zdjęcia:
1
2
3
4
Jak mama została Indianką
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 28
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Grudzień 2008 - Czy mamy potrafią bawić się w Indian? Przekonuje się o tym Ulf, kiedy pewnego dnia udaje mu się odciągnąć mamę od smażenia kotletów - czyli uwolnić z niewoli u bladych twarzy. Spędzają ze sobą niezwykły dzień. Mama zmienia się nie do poznania - przypomina sobie czasy, kiedy sama, jako mała...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jak mama została Indianką
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Ulf Stark
- Tytuł oryginału:
- När mamma var indian
- Wydawnictwo:
-
Zakamarki
, Grudzień 2008
- ISBN:
- 978-83-60963-44-9
- Liczba stron:
- 28
- Wymiary:
- 200 x 265 mm
- Tłumaczenie:
-
Katarzyna Skalska
- Ilustracje:
-
Mati Lepp
- Sprawdź inne tytuły:
-
Ulf Stark
Czy mamy potrafią bawić się w Indian? Przekonuje się o tym Ulf, kiedy pewnego dnia udaje mu się odciągnąć mamę od smażenia kotletów - czyli uwolnić z niewoli u bladych twarzy. Spędzają ze sobą niezwykły dzień. Mama zmienia się nie do poznania - przypomina sobie czasy, kiedy sama, jako mała dziewczynka, bawiła się w Indian. Ten jeden raz kotlety mogą poczekać!
Pięknie ilustrowana, ciepła i mądra książka, a przy tym genialnie doprawiona specyficznym dla Ulfa Starka humorem! Historia o małym Ulfie i jego mamie pomoże rodzicom zrozumieć, jak ważne są chwile spędzone z dzieckiem, i że nawet w nawale obowiązków warto sobie czasem pozwolić na odrobinę szaleństwa! Dzieciom natomiast pozwoli spojrzeć na rodziców w zupełnie nowym świetle - bo choć trudno w to uwierzyć, rodzice też kiedyś byli mali!
Tego popołudnia mama skakała do wody z Wysokiej Skały w kremowych majtkach i z rozpuszczonymi włosami. Nigdy wcześniej nie widziałem jej takiej.
- Nie jesteś taka jak zawsze - powiedziałem.
- Nie - odparła. - Teraz jestem znowu Piękną Rybą.
- Jaką piękną rybą? - zdziwiłem się.
- To było moje indiańskie imię, kiedy byłam mała.
- Jak mama została Indianką
- Autor:
-
Ulf Stark
Przyjemna książka dla mamy i dziecka
(2009-01-23)
mamaartura
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Sześcioletni synek chce się bawić, mama jest zmęczona, ma dużo pracy- pranie, gotowanie. Daje się jednak namówić i na kilka godzin staje się Indianką- jak za czasów swojego dzieciństwa. Do obowiązków wraca radośniejsza, z poczuciem, że dzięki zabawie z synkiem zatrzymuje w sobie "dziką naturę". Czytałam gdzieś w internecie, że to ksiązka feministyczna, bo pokazuje, jak udręczone pracą codzienną są kobiety w przeciwieństwie do mężczyzn( fakt, gdy mama się krząta, tata w tej ksiażce rozwiązuje krzyżowkę na leżaku). Nie mam jednak wrażenia, że to książka walcząca z szarzyzną życia kobiety. To przecież pisano dla dzieci! Pokazuje, że mamy są bardzo zajęte, ale że dzięki swoim dzieciom mogą też odkryć w sobie radość i beztroskę, i po takiej zabawie uda im się zatrzymać w sobie "dziką naturę", której może brakować, gdy się na okrągło sprząta, pierze i smaży kotlety. I takie godziny beztroski, na którą nie co dzień jest czas, mama czuje się, jakby ktoś uratował jej życie. Książka nie oczarowała mnie aż tak jak inna tego autora- "Jak tata pokazał mi wszechświat". Nie jest raczej poetycka, a ilustracje są po prostu zgrabne i ładne, jednak nie tak zachwycające. Mojemu trzyipółlatkowi książka przypadła jednak do gustu, a to najważniejsze.
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Subtelna apoteoza miłości macierzyńskiej
(2008-12-11)
Joanna
Wójcik
Więcej o recenzencie
Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, ile czasu poświęcasz swemu dziecku? Nie mam tu na myśli przygotowywania zdrowych obiadków, czy pilnowania pory snu. To są rzeczy oczywiste. Chodzi o to, czy potrafisz sama na chwilę znowu stać się dzieckiem i beztrosko bawić się z twoją pociechą? Jest to bowiem rzecz równie ważna jak właściwe odżywianie czy ciepły szalik zimą. O tym jest właśnie ta książka, opowiada, jak bardzo dziecko potrzebuje wspólnie spędzanych chwil z rodzicami, zabaw z nimi, wspólnego podróżowania w świat fantazji. Takie chwile są bezcenne i pamięta się je latami. Książka Ulfa Starka "Jak mama została Indianką" ma więc dla mnie dwa wymiary. Jest piękną historią o jednym dniu z życia chłopca i jego mamy, kiedy to mama postanowiła porzucić domowe obowiązki na rzecz spontanicznej zabawy w Indian, a jednocześnie ma też drugie dno. Skłania bowiem rodziców do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze. Ja, sama będąc mamą, zdecydowanie wolę zabawę w Indian. Kotlety mogą poczekać, dzieci nie, zbyt szybko dorastają...
(14 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji