-
-
-
Zdradzona
- Kristin Cast, P.C. Cast
-
cena:
28,99
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jak poślubić wampira milionera
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Kerrelyn Sparks
- Wydawnictwo:
-
Amber
, Styczeń 2010
- ISBN:
- 978-83-241-3588-2
- Liczba stron:
- 336
- Wymiary:
- 130 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kerrelyn Sparks
Roman Draganesti jest czarujący, przystojny, bogaty... i jest wampirem. Wampirem, który stracił właśnie kieł, wgryzając się w coś, w co nie powinien. Teraz ma jedną noc na znalezienie dentysty, zanim zostanie skazany na wieczność z krzywym zgryzem. Sprawy Shanny Whelan też nie układają się za dobrze. Po tym jak była świadkiem morderstwa, jest następna do likwidacji na mafijnej liście. A jej dentystyczna kariera stoi pod znakiem zapytania, bo Shanna boi się widoku krwi. Kiedy Roman ratuje ją przed zabójcą, Shanna zastanawia się, czy znalazła mężczyznę, który sprawi, że jej życie nabierze kolorów. Czy jednak - choć wzajemne zauroczenie jest natychmiastowe i namiętne - zdoła przezwyciężyć strach i wyleczy Romana? A jeśli tak, to co powstrzyma zakochanego Romana... przed jego naturą?
- Jak poślubić wampira milionera
- Autor:
-
Kerrelyn Sparks
Szkoda dobrego pomysłu
(2010-06-14)
Magdalena
Babczyńska
Więcej o recenzencie
Tak jak w tytule... Są dwa rodzaje wampirycznej literatury- jedna to "wczesna" Anne Rice z potężnym Lestatem i druga to rozemocjonowane i uczuciowo nie-do-końca-dojrzałe wampiry z serii Zmierzchu. Lepiej być libertynem niż nastolatkiem w wiecznym świecie. Ta książka to ani to, ani to... Mogło być dobrze. Opis na okładce- jakby wyjęty z recenzji absurdalnej komedii, w stylu "Nieustraszeni pogromcy wampirów"- czy ktoś pamięta jeszcze "ni...na mnie to nie działa... (krzyż) Starozakonny jestem..." I tu mamy dość podobny początek- wampir, wgryzając się w prawie-porno lalkę do gryzienia traci kieł bo "guma była za sztywna" WOW! Poziom absurdu sięga zenitu kiedy okazuje się że wampir musi iść do dentysty! Rycząc śmiechem po takim wstępie zakupiłam tę książkę i przeczytałam w jeden wieczór. Tylko że...skrzydełka opadły. Niestety. Można było poprowadzić doskonała komedię, strzelającą absurdem połączeń "wyższego" wampirzego, romantycznego mitu i bardzo przyziemnych problemów. niestety, autorka co rusz raczy nas opisami ckliwych romansowych rozterek głównych bohaterów i z soczystych w zamyśle postaci robi plastikowe kukły z...erekcją (wampirzą). Co rusz ta erekcja. Nudne to. Soczysta dentystka, która mogła być choleryczną, piękną ludzką postacią jest jakąś pląsającą nimfą wśród srebrnych ścian, myślącą o seksie kiedy pietro wyżej wybuchają bomby. Niedouczona też- pani doktor, noża z ofiary się nie wyciąga przed przyjazdem pogotowia. Zwykłemu smiertelnikowi wybaczyłabym, ale "świetnie wykształcona" pani doktor? Takich błędów jest więcej. Poza tym sztampowość. Wampir- przystojny, ten dobry, ten niedobry to oczywiście Rosjanin, w dodatku z połamanym karkiem. Zły i brzydki. Czemu zawsze te złe charaktery to mafia rosyjska??? Czemu to nie może być Belg, Szwed, Islandczyk? Zasmuciła mnie typowość i sztampowość postaci, mało oryginalne prowadzenie wątków i dość głupie zachowania bohaterów nieadekwatne do sytuacji (bomba rozwala fabrykę, sa ranni, a właściciel ucieka do srebrnego pokoju mysląc wyłącznie o seksie z bohaterką... ) A można było tak to wesoło poprowadzić, pomysł był dobry i mogła byc z tego doskonała komedia absurdu! Jest nadal kilka smaczków i zabawnych sytuacji, ale to zamiłowanie autorki do harlequinowskich sytuacji i postaci poraża... niestety :(( szkoda bo potencjał jest.Tylko nie w tym co trzeba!
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zmarnowany potencjał
(2010-04-01)
Edidin
Więcej o recenzencie
Zaczynało się bardzo dobrze - fajne postaci, ciekawa sytuacja wyjściowa, niezłe pióro. Im dalej w las tym było zabawniej - przeczenie konwencjom z jednoczesnym ich wykorzystywaniem to świetny zabieg. Niestety gdzieś w połowie wszystko rypie się na twarz. Z zabawnej komedii, miejscami nawet trzymającej w napięciu, robi nam się dość tandetne romansidło z rozbudowanymi opisami aktów seksualnych, zupełnie nie w klimacie. Nagle robi się mdło i... Hmm... Starałam się uniknąć porównania, ale chyba się nie da - robi się harlequinowato. Postaci robią się nudne i jedyne o czym myślą to "ach jej, nie możemy być razem bo..." albo "ach jej, nie pozwolę jej odejść bo...".
Szkoda, że książka jest aż tak nierówna. Po drugą część na pewno nie sięgnę. Szkoda czasu.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji