Jak powieść
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 176
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (1)
Styczeń 2007 - Lekki i zabawny esej w którym Pennac - autor popularnych powieści detektywistycznych i książek dla dzieci - zastanawia się kto zabił w młodych ludziach niewymuszoną przyjemność czytania, bezinteresowne poświęcanie czasu na lekturę. Sobie tylko znanymi sposobami rodzice, pedagodzy i wszelcy...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jak powieść
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Daniel Pennac
- Tytuł oryginału:
- Comme un roman
- Wydawnictwo:
-
Muza
, Styczeń 2007
- Seria:
-
Spectrum
- ISBN:
- 978-83-7495-089-3
- Liczba stron:
- 176
- Wymiary:
- 120 x 190 mm
- Wydanie:
- 1
- Tłumaczenie:
-
Katarzyna Bieńkowska
- Sprawdź inne tytuły:
-
Daniel Pennac
Lekki i zabawny esej w którym Pennac - autor popularnych powieści detektywistycznych i książek dla dzieci - zastanawia się kto zabił w młodych ludziach niewymuszoną przyjemność czytania, bezinteresowne poświęcanie czasu na lekturę. Sobie tylko znanymi sposobami rodzice, pedagodzy i wszelcy inni dogmatycy czytania sprawiają, że dzieci tracą radość z książki i zawartych w niej historii. Wszyscy pamiętamy sielankowe obrazki z wczesnego dzieciństwa, kiedy to rodzice na dobranoc opowiadają dzieciom bajki, czytają historie, a potem niepostrzeżenie pojawia się smutny widok popędzanego przez rodziców i nauczycieli nastolatka, który zasypia nad książką. Jak to się dzieje? - pyta Pennac. I zaraz daje receptę: czytać wspólnie, zupełnie niczego nie wymagając w zamian, nie niszczyć bezinteresowności - oto jedyny sposób. Ustanawia też oficjalnie niezniszczalne prawa czytelnika: prawo do nieczytania, przeskakiwania stron, niekończenia, ponownego czytania, czytania byle czego, prawo do bovaryzmu (mitomanii), do czytania byle gdzie, na wyrywki, na głos i do zamilknięcia - niekomentowania książki. Narrację wzbogaca sprawne wplatanie dużych fragmentów z klasycznych dzieł literackich; pojawiają się cytaty z Manna, Rousseau, Flauberta, Suskinda i Marqueza. Okazuje się, że nie ma nic bardziej szkodzącego czytaniu jak nakładanie na kogoś powinności czytania i mądrego wypowiadania się o literaturze. Pennac potrafi - jako wieloletni wykładowca literatury w jednym z paryskich liceów - opowiadać o jej nieskończonym bogactwie w przystępny i bezpretensjonalny sposób, a jego siła tkwi w tym, że stara się przemawiać nie słowami, lecz obrazami - i tu pozostaje pisarzem. Naprawdę wartko napisany, błyskotliwy, piękny literacko i wesoły esej o czytaniu, który od razu pobudza do lektury i odczuwania radości z faktu istnienia książki.
- Jak powieść
- Autor:
-
Daniel Pennac
Miło i mało odkrywczo
(2009-02-02)
Iwona
Baturo
Więcej o recenzencie
Daniel Pennac pisze o tym, co zna. Przez wiele lat był nauczycielem, tworzył niezwykle popularne we Francji książki dla dzieci (dla dorosłych zresztą też), wygłaszał mowy na temat edukacji i problemów z młodzieżą. Sam zresztą, jak przyznaje w jednym z wywiadów, był wałkoniem: szkoła go nudziła, a książkami nie zawracał sobie głowy :-). Żywy dowód, że każdy, przy mądrych rodzicach, a takich miał ponoć Pennac (zwłaszcza mamę :), może pokochać słowo pisane. Czy warto jednak na tej podstawie tworzyć książkę, która ma pokazać, jak z pozytywnym skutkiem zachęcać do lektury? Wątpię. Owszem, czyta się to bez bólu, szybko, z pewnym zainteresowaniem. Ale też nie ma tu nic odkrywczego. Od zawsze wiadomo, że przymus (także czytania) raczej zniechęca niż zachęca, że droga do książek bywa kręta, a wspólne czytanie i rozmowy o lekturach to wspaniały sposób na zostanie prawdziwym czytelnikiem. Ot, truizmy dla tych, co czytają, a przecież właśnie w ich rękach znajdzie się ta książka. Pennac pisze lekko, to prawda, i lekko też traktuje temat – właściwie trudno nazwać to esejem, raczej luźnymi przemyśleniami taty i nauczyciela. Trochę zresztą przestarzałymi: „Jak powieść” ukazała się we Francji w 1992 r., została więc napisana prawie 20 lat temu. To we współczesnym świecie przepaść. Słowem, pozycja, którą odkłada się na półkę i natychmiast o niej zapomina.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji