Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jak tata pokazał mi wszechświat
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Ulf Stark
- Wydawnictwo:
-
Zakamarki
, Maj 2008
- ISBN:
- 978-83-60963-25-8
- Liczba stron:
- 28
- Wymiary:
- 200 x 265 mm
- Tłumaczenie:
-
Katarzyna Skalska
- Ilustracje:
-
Eva Eriksson
- Sprawdź inne tytuły:
-
Ulf Stark
Tata zabiera Ulfa na wieczorny spacer, by pokazać mu wszechświat. Idą na łąkę. Kiedy Ulf podziwia wszechświat, przyglądając się ślimakowi i źdźbłu trawy, tata irytuje się i każe mu patrzeć w górę. Tata pokazuje Ulfowi gwiazdy i nazywa je po imieniu. Ta wzniosła chwila kończy się jednak dość drastycznie w momencie, gdy tata wdeptuje w psią kupę...
Przepiękna książka o rzeczach małych i wielkich, o rzeczach przyziemnych i niemal mistycznych. W prosty i niezwykle ujmujący sposób pokazuje przedszkolakowi otaczający go mikro- i makrokosmos, a rodzicom podpowiada, że dzieci rozumieją więcej, niż dorosłym mogłoby się wydawać.
Książka ciepła, mądra i poetycka, a jakże przy tym pełna humoru!
Ulf Stark i ilustratorka Eva Eriksson to dwa wielkie nazwiska szwedzkiej literatury dziecięcej. Każdy z nich ma w swoim dorobku kilkadziesiąt książek, na których od lat 70. wychowują się kolejne pokolenia dzieci. Ich twórczość nagradzana była wielokrotnie zarówno w Szwecji, jak i poza jej granicami.
- Jak tata pokazał mi wszechświat
- Autor:
-
Ulf Stark
Rozczarowanie
(2009-08-11)
KrzysztofS1979
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Niestety rozczarowanie. Jest to kolejna książka dla dzieci pokazująca ojca w sposób negatywny. W tym przypadku - ojciec to niewrażliwy, nieczuły nudziarz, który - ach ja śmiesznie - za swoją pychę jest ukarany i wdeptuje w kupę. Inne przykłady książek dewaluujących autorytet taty (nie ojca, taty!), to np. "Tupcio Chrupcio odwiedza dziadków" - tam z kolei wspaniały tata kupuje bilety, syn skacze z radości, ale zaraz po tym dowiaduje się, że on jednak zostaje w domu, a na wycieczkę jadą tylko rodzice.
Zatem albo mamy wizerunek prostaka (tata Tupcia), albo zarozumiałego i zimnego nudziarza (Tata pokazujący wszechświat), albo pocieszną ciapę (tata świnki Peppy), albo po prostu brak ojca w książeczce (Kamyczek jest chory).
Czy jest książka dla dzieci, w której jest rodzina i wzór dobrego taty?
(27 z 44 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mądra treść, piękne ilustracje
(2009-01-08)
mamaartura
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Najpierw trochę nam się przy czytaniu dłużyło. Bo mały Ulf i tata idą, idą, idą w to tajemnicze miejsce, z którego widać wszechświat... W dodatku okazuje się, że to mistyczne miejsce to po prostu łąka za miastem. Łąka, na którą ludzie wyprowadzają psy. Potem jednak było już bardzo ciekawie. Ślimak ze wszechświata, pełznący po kamieniu. Źdźbło trawy kołysane wiatrem kosmosu. Oset.Tata. Czytając to synkowi poczułam, że tak, to jest właśnie wszechświat. Nigdy chyba o tym tak nie myślałam. Zaraz jednak zostałam oblana kubłem zimnej wody: z dalszej treści wynika, że dla taty Ulfa wszechświat to tylko gwiazdy, a patrzenie na ziemię w poszukiwaniu kosmosu to wygłupy. Potem jednak się okazuje, że nawet patrząc na gwiazdy warto też spojrzeć czasem na ziemię...żeby nie wdepnąć w coś nieromantycznego. Mojemu trzylatkowi bardzo spodobała się ta książeczka (oczywiście najbardziej ten nieromantyczny wątek: dziecku by się to nie przydarzyło, bo wie, że trzeba patrzeć pod nóżki). A my, dorośli, często patrzymy tak wzniośle... potem zdarza nam się coś prozaicznego i psuje nastrój. Dzieci lepiej wiedzą, gdzie naprawdę jest wszechświat. To jest jedna z tych książek, które mówią, że starsi mogą się jeszcze wiele od maluchów nauczyć. Choćby podziwiania zwykłych, bliskich rzeczy. Ilustracje- przepiękne!- są bardzo nastrojowym uzupełnieniem madrej treści.
(9 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piękna książka ucząca pokory
(2008-06-06)
Gronostaj
Więcej o recenzencie
Kupiłam tę książkę myśląc, iż to mała książka o wielkich rzeczach napisana językiem 5-latka. Pierwsze czytanie mnie rozczarowało. Potem przeczytałam ją jeszcze raz i zrozumiałam jak płytkie i powierzchowne było moje myślenie. Książka Ulfa Starka pt. "Jak tata pokazał mi wszechświat" to książka napisana trochę na przekór rodzicom. Może trochę szydząca z opiekunów, którzy szukają wielkich rzeczy gdzieś tam daleko we wszechświecie i nie zauważają banalnych rzeczy wokół siebie? I że te oczywiste rzeczy są czasami równie (jak i nie bardziej) ciekawe i zajmujące... Ta książka to taki mikro- i makrokosmos ujęty w kilku zdaniach. Ilustracje Evy Eriksson to sztuka sama w sobie. Są integralną częścią tej niewielkiej książeczki, ale równie dobrze mogłoby tworzyć odrębną całość - idealną i piękną samą w sobie. Zachwycają przemyśleniem i subtelnością.
Bo ta książka jest "i piękna i śmieszna". Polecam - uczy pokory i innego spojrzenia na rzeczywistość a do tego jest po prostu piękna.
(36 z 39 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji