Jak zostać pisarzem fantastą
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 312
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Sierpień 2003 - Jak zostać fantastą? Kir Bułyczow, doskonale znany polskim czytelnikom pisarz fantasta, odpowiada: Proste. Wystarczy żyć w irracjonalnym państwie kierującym się surrealistycznymi zasadami, wśród nietuzinkowych ludzi przeżywających nieprawdopodobne przygody. I dowodzi powyższego, rozwijając...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jak zostać pisarzem fantastą
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Kir Bułyczow
- Wydawnictwo:
-
Prószyński i S-ka
, Sierpień 2003
- ISBN:
- 83-7337-446-9
- Liczba stron:
- 312
- Wymiary:
- 142 x 202 mm
- Tłumaczenie:
-
Ewa Skórska
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kir Bułyczow
Jak zostać fantastą? Kir Bułyczow, doskonale znany polskim czytelnikom pisarz fantasta, odpowiada: Proste. Wystarczy żyć w irracjonalnym państwie kierującym się surrealistycznymi zasadami, wśród nietuzinkowych ludzi przeżywających nieprawdopodobne przygody. I dowodzi powyższego, rozwijając przed oczami czytelników barwny kobierzec opowieści o życiu zwykłego człowieka w niezwykłym państwie. Poznajemy historię rodu Możejków, zawieramy znajomość z małym Igorem, patrzymy jego oczami na wojenny i powojenny Związek Radziecki... Dowiadujemy się, gdzie napisał swe pierwsze fantastyczne opowiadanie i jakie były jego losy.
Bułyczow - Możejko opowiada o ludziach, z którymi się zetknął i pracował; o swojej działalności korespondenta i dziennikarza, o filmach zrobionych na podstawie jego książek. Nie skąpi przy tym anegdot oraz opowieści nostalgicznych, wszystko mocno osadzając w surrealistycznych realiach byłego imperium.
Swoje memuary Kir Bułyczow kończy opisem przemian, jakie zaszły w radzieckiej fantastyce po rozpadzie Związku Radzieckiego, oraz zarysem obecnej sytuacji fantastyki - nie tylko rosyjskiej.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Jak zostać pisarzem fantastą
- Autor:
-
Kir Bułyczow
Recenzja-Gazeta Wyborcza
Więcej o recenzencie
Jaki jest najlepszy przepis na dobrą science fiction? Żyć w takim kraju, jak Związek Radziecki.
U szczytu swojej kariery wielu pisarzy odczuwa pokusę napisania książki pod tytułem "Jak zostałem pisarzem" albo "O pisaniu". Zabawna jest prawidłowość, jak do tego dzieła podchodzą pisarze różnych kultur. Amerykanie np. traktują to bardzo serio - Orson Scott Card w swojej książce "How To Write SF & Fantasy" zamieszcza poważne porady dotyczące nawet diety dla pisarza. U nas przyjęło się raczej, że taki tytuł skrywa autobiografię pisarza - zgodnie z założeniem, że pisarzem nie można zostać aktem woli, lecz jedynie pod wpływem życiowych okoliczności."Jak zostać pisarzem fantastą" Kira Bułyczowa to zdecydowanie przykład tego drugiego rodzaju. Na tytułowe pytanie rosyjski pisarz odpowiada krótko - trzeba żyć w kraju, w którym fantastyka rządzi rzeczywistością. I ilustruje tę tezę przykładem swojego życia, obywatela kraju wcielającego w życie "niezwyciężony komunizm". Hobbyści do gułagu. W historii rosyjskiej kultury pokolenie, do którego należy Bułyczow, nazywa się "sześćdziesiętnikami". To ci, którzy w dorosłe życie wkraczali za Chruszczowa, w stosunkowo najnormalniejszej dekadzie w dziejach ZSRR. "Sześćdziesiętnicy" potraktowali tę normalność jako regułę, a nie wyjątek, przez co czekało ich w życiu mnóstwo rozczarowań. Na szczęście potrafili je traktować jako literacką inspirację. Koszmarne szczegóły z biografii własnej i swojej rodziny Bułyczow opisuje z melancholijną ironią przypominającą tom opowiadań o Wielkim Guslarze, zagubionym gdzieś w Rosji miasteczku regularnie odwiedzanym przez kosmitów i istoty magiczne. Streszczona w kilku zdaniach jego biografia zdaje się sugerować życie usłane różami. Syn naczelnego sędziego ZSRR, dobrze prosperujący w latach 60 jako orientalista, tłumacz i dziennikarz, pod koniec dekady z powodzeniem poświęcił się pisarstwu. Ale w Związku Radzieckim wszystko było inaczej. Jeśli powiemy, że Bułyczow był numizmatykiem, to w normalnym kraju oznaczać będzie osobę, mającą kolekcję starych monet. W ZSRR zaś numizmatyk to osoba zamieszana w tzw. aferę numizmatyków, w której pod koniec lat 60. wielu nieszczęsnych kolekcjonerów wysłano do łagru za "dokonywanie transakcji walutowych poza bankiem państwowym". Pisałem, że lata 60 były stosunkowo normalne? Ależ oczywiście, że tak, w końcu filatelistów w latach 30 wybito co do jednego, a w latach 60 numizmatyków już tylko przymknięto w łagrze, w dodatku nie wszystkich. Bułyczow wykręcił się raptem regularnym wzywaniem do KGB na przesłuchania. Dzięki za taką łagodność. Bułyczow kapitalnie opisuje, jak w Rosji dosłownie wszystko (podróż zagraniczna i krajowa, zbieranie monet, wypoczynek na daczy) podszyte jest nieustannym lękiem o życie czy przynajmniej zdrowie z powodu zagrożeń, których mieszkaniec normalnego kraju w ogóle nie bierze pod uwagę. Przy czym nowe czasy niewiele tu zmieniły - właśnie na swojej daczy Bułyczow padł ofiarą gangsterskich porachunków między "nowymi Ruskimi", co relacjonuje w rozdziale pod ironicznym tytułem "Rękopisy płoną". Niewiele też zmienia względnie wysoka pozycja społeczna - naczelny sędzia ZSRR miał powody obawiać się o swoje życie tak samo, jak szeregowy kołchoźnik. W każdej chwili mógł się okazać np. członkiem syjonistycznego spisku na życie Stalina.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji