Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jakbyś kamień jadła
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Wojciech Tochman
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Czerwiec 2008
- ISBN:
- 978-83-7536-043-1
- Liczba stron:
- 136
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Wojciech Tochman
"Tochman omija utarte ścieżki, którymi zwykle podążają na Bałkanach dziennikarze. Daje to jego niewielkiej książce potężną moc. Warto przeczytać tę niezwykły reportaż, by zrozumieć, jak cieniutka jest politura cywilizacji i jak łatwo przyjaciele obracają się przeciwko przyjaciołom. 'Jakbyś kamień jadła' trzeba by wysłać Boutrosowi-Boutrosowi Ghaliemu i Kofiemu Annanowi, Johnowi Majorowi i Douglasowi Hurdowi, George'owi Bushowi i Billowi Clintonowi. Pewnie by jej nie przeczytali, ale nawet przekartkowanie książki Tochmana zmąciłoby spokój ich emerytury." "Literary Review"
- Jakbyś kamień jadła
- Autor:
-
Wojciech Tochman
ludzie ludziom zgotowali ten los
(2011-08-12)
domi25
Więcej o recenzencie
trzeba mieć w sobie dużo siły żeby przeczytać ten reportaż. Łzy cisną się same do oczu kiedy czytam o tak nieprawdopodobnym okrucieństwie jakie zgotował sąsiad sąsiadowi. To jest historia kobiet, które zostały bez swoich mężów, bez swoich synów, które po latach z pomocą polskiej antropolożki próbują odnaleźć zaginione ciała i godnie je pochować. To są trudne wspomnienia, historie osób, którym udało się przeżyć ten koszmar, są to w końcu historie ludzi, którzy brali czynny udział w tych masakrach, a teraz boją się wyjść ze swoich wiosek, żeby nie dosięgła ich zemsta. A to wszystko na 130 stronach. Ale to nie jest książka na jeden wieczór. Trzeba złapać oddech po każdym rozdziale, zastanowić się nad tym okrucieństwem- w końcu to ludzie ludziom zgotowali ten los...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Po pierwszych zdaniach już wiem, że mam przed sobą Mount Everest
(2010-12-06)
Monika
Stocka
Więcej o recenzencie
Czytam Tochmana. Wcześniej był Jagielski, był Grossman i Kapuściński rzecz jasna. Tym razem mam przed sobą zaledwie kilkadziesiąt stron, które opięte w okładkę, wyglądają niemal jak broszurka ku przestrodze. Pomyślałam sobie: "phi!", jeden dzień … Mały format, idealna do pociągu.
Po pierwszych zdaniach już wiem, że mam przed sobą Mount Everest. Każdy rozdział jest niemal, jak rozbijanie obozu przejściowego, a szczyt daleko w chmurach, do końca poza zasięgiem. Wiem, że być może będę musiała zawrócić.
Na razie idę. Czuję się jakbym torowała drogę. Do jakiegoś człowieka, do ludzkości może, a może do jednego tylko uczucia. A może mi się wszystko tylko tak zdaje. Zadania są krótkie, rzeczowe. Jak pociski szybkie. Walą w samo sedno.
Albo jak liny są zawiązane pętlą na mojej szyi, ściskają mi gardło. Tracę dech. Rękoma wstrzymuję linę, zamykam książkę. Z trudem wracam do siebie. Choć nie wiem, czy to jeszcze ja. Otwieram oczy i bezmyślnie gapię się przez okno. Pociąg jedzie swoim rytmem. Chcę uspokoić wzrok deszczowym, znajomym krajobrazem. Ale za oknami mam wojnę, domy zrównane z ziemią i głód w ludzkich oczach. Mam groby i smród spalenizny, zimne ostrze noża. Lasy nieznajome i strach, który przenika mnie nawet, choć jestem za bezpieczną szybą.
Wszędzie przekopana ziemia. Czuje ją na sobie. Na ubraniu, na rekach, w ustach.
Stałam się świadkiem. Nie mogę zamknąć oczu, bo jest jeszcze gorzej.
Nagle chcę przytulić syna, jakbym tylko jego miała, chcę go zamknąć w bezpiecznych ramionach, choć serce mam rozedrgane. Czuję się bezradna.
Wracam na tę drogę w góry wielokrotnie. Buduje bazy. Dużo. Szybko się męczę. Im wyżej tym mniej tlenu. Coraz trudniej oddychać, kontrolować emocje. W głowie jakby coś się miesza, coś zamyka, coś otwiera, coś nabiera innego kształtu.
Człowiek na przykład.
(11 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jak dziennikarstwo wyglądać powinno
(2010-08-18)
Monika
Hinz
Więcej o recenzencie
W moim idealnym świecie tak właśnie wygląda dziennikarstwo. Przekazuje informacje, uczy mnie nowych rzeczy, miejsc i ludzi - a jednocześnie nie wstydzi się własnych uczuć. Jest obiektywne, ale nie aż tak daleko, żeby stać się chłodnym i zdystansowanym - szczególnie w odniesieniu do rzeczy, do których zdystansowanym wręcz być nie wypada.
Fakt, iż przedstawiono tylko jedną stroną skomplikowanej bałkańskiej układanki w niczym nie ujmuje rzetelności. Historie opowiedziane są jednostkowe, często uniwersalne, bez wyjątku poruszające.
Bardzo dobra książka. Bardzo starałam się nie skończyć jej zbyt szybko, żeby na dłużej wystarczyło przyjemności obcowania z nią.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji