Jedenaście minut (okładka miękka)

Jedenaście minut

Paulo Coelho  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
Ocena klientów:

Kwiecień 2004 - Maria, młoda dziewczyna z brazylijskiej prowincji, wyrusza w daleką podróż. Jednak świat jest inny, niż sobie wyobrażała. Gorzkie doświadczenia sprawiają, że zostaje prostytutką. Decyduje się na życie bez miłości i wpada w pułapkę, z której wybawić może właśnie miłość. Jedenaście minut to...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Inne wydania:

Pełny opis produktu: Jedenaście minut

  Średnia ocena z 64 recenzji (Dodaj własną)

Autor:
Paulo Coelho
Tytuł oryginału:
Onze minutos
Wydawnictwo:
Drzewo Babel , Kwiecień 2004
ISBN:
83-918441-2-9
Liczba stron:
240
Wymiary:
130 x 205 mm
Sprawdź inne tytuły:
Paulo Coelho
Kategorie:
proza obca > powieść
Maria, młoda dziewczyna z brazylijskiej prowincji, wyrusza w daleką podróż. Jednak świat jest inny, niż sobie wyobrażała. Gorzkie doświadczenia sprawiają, że zostaje prostytutką. Decyduje się na życie bez miłości i wpada w pułapkę, z której wybawić może właśnie miłość. Jedenaście minut to współczesna bajka dla dorosłych, przypowieść o seksie, miłości i przeznaczeniu, które sprawia, że kręte ścieżki naszego losu mogą nieoczekiwanie poprowadzić nas ku szczęściu, choć dawno przestaliśmy w nie wierzyć. Jedenaście minut to zarazem głębokie studium o naszej seksualności, o jej sacrum i profanum, o tak ważnej sferze naszego życia, a zarazem tak załamanej. To powieść, która nie pozwala na obojętność i budzi nadzieję, że spotkanie z drugim człowiekiem może być najważniejszym doświadczeniem naszego życia.
Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Jedenaście minut
Autor:
Paulo Coelho

WARTO!!!!

Daria

Paulo Coelho jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych pisarzy. I jest tak, że labo ktoś jest jego fanem, lub go nie cierpi. Ciężko jest znajleźć równowagę między tymi dwoma. Ja zaliczam się do tych pierwszych. Uważam,że książka jest niezwykle pouczająca. Opisuje nam myśli i odczucia kobiety, która zupełnie nieświadomie zagubiła się sama w sobie. Ja gorąco polecam!!!!!!!!!!

(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Wątki się powielają, ale dwie takie same interpretacje raczej nie za często się zdarzają.

edka s...

Wielu narzeka, że wątki w książkach Paula powielają się z innych dzieł filmowych jak i literackich. Jednak nikt nie musi ich czytać skoro nie chce. Dla mnie książka jest odzwierciedleniem ludzkiej duszy. Więc Paulo ma prawo czuć tak jak inni artyści! To jego myśli i jego dzieło, wątek może się powielać, ale każdy może inaczej to zinterpretować.

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Przebojowy kicz (2004-06-22)

Maciej Pinkwart  Więcej o recenzencie

Powieści Coelho mają dwie wspólne cechy - świetnie się je czyta i wszystkie są swojego rodzaju zabawą literacką, grą w skojarzenia, gdzie prace innych są, powiedzmy, ciekawą inspiracją. „Demon i panna Prym” – był wariacją na temat Dürenmattowskiej „Wizyty starszej pani” w „Weronika postanawia umrzeć” odnajdziemy wątek scenariusza filmu „Przerwana lekcja muzyki” oraz reminiscencje zarówno z „Lotu nad kukułczym gniazdem” Kena Keseya, jak i „Czarodziejskiej góry” Tomasza Manna. „11 minut” to opowieść o młodziutkiej, pięknej dziewczynie, która na skutek nieszczęśliwych okoliczności życiowych zostaje luksusową prostytutką, wreszcie któregoś dnia spotyka mężczyznę, w którym się zakochuje, co prowadzi do szeregu komplikacji. Znamy, znamy z wielu dzieł... „Historia Manon Lescaut i kawaleria des Grieux” księdza Antoine Prévosta, „Dama Kameliowa” Aleksandra Dumasa-syna, film „Moulin Rouge” czy może najbliżej „Pretty Woman”. Prostytutka-Kopciuszek spotyka księcia-klienta: młodego, przystojnego, bogatego i zakochanego, który wszystko wybacza i ogromnie kocha. Ale to wszystko w opisie Coelho jest banalne i sztuczne. Maria, trafiwszy z brazylijskiej prowincji do bogatej Genewy, nie znając języka, mając ledwo ukończoną średnią szkołę, po kilku tygodniach pracy staje się koneserką kultury, stałą bywalczynią biblioteki, dyskutuje w języku Moliera z klientami i patronem, i co najgorsze – prowadzi dziennik, w którym notuje swoje filozoficzne spostrzeżenia... Autor lawiruje między banałem a perwersją, nie mogąc się zdecydować czy urabiać w czytelniku współczucie dla biedoty z brazylijskich faveli czy podziw dla profesjonalizmu zawodowego prostytutki, która po każdym numerku odkłada do banku (z dyrektorem banku też pracuje...) ciężko zarobione franki, zamierzając po czasie wrócić do kraju i kupić fermę... Szkoda, że Scarlett O’Hara nie była aż tak przedsiębiorcza... Gdy spotyka przystojnego malarza, niegdyś stałego klienta jej firmy, mającego problemy z życiem seksualnym, mimo dwóch małżeństw i mnóstwa innych związków, bardzo stara się w nim nie zakochać, ale ku wielkiemu naszemu zaskoczeniu, nieprawdaż..., jednak się zakochuje. I ku kolejnemu zaskoczeniu malarzowi wreszcie wszystko pojawia się na właściwym miejscu, a ona kocha się nareszcie dłużej niż tytułowe 11 minut (tyle według jej zawodowych obserwacji statystycznie trwa scena łóżkowa), odczuwa wreszcie upragniony orgazm i to nie jeden, a trzy, na szczęście po kolei, a nie naraz.... Nie chcąc się jednak uzależnić od seksu, co jest dość interesującą obawą profesjonalistki w tej branży, przyspiesza wyjazd do Brazylii, mając cały czas nadzieję, że bogaty przyjaciel zechce ją jednak zatrzymać, on jednak śpi w najlepsze, ale w czasie międzylądowania w Paryżu odnajduje Marię z bukietem kwiatów w ręku i proponuje jej wspólne zwiedzanie miasta miłości. Szalenie żeśmy się zdziwili! Kiedy już skończymy smarkać nos, zastanawiamy się, czy te ckliwe banały pojawiły się w twórczości Coehlo tylko dla kasy i utrwalenia popularności wśród licealistek (doprawdy, wart zerwania lekcji jest opis masturbowania łechtaczki bohaterki przy pomocy rączki pejcza przez angielskiego dewianta-dżentelmena!), czy słynny pisarz miał inny cel. Jak pisze w epilogu, ktoś kiedyś podesłał mu rękopiśmienny pamiętnik pierwowzoru Marii, który go tak zachwycił, że przeprowadził wnikliwe studia w europejskich burdelach i w dowód wdzięczności dla kilkunastu wymienionych z pseudonimów panienek książkę ową napisał. Przyznawanie się do takiej motywacji przy ściąganiu z cudzego pamiętnika byłoby niebanalną pointą banalnego kiczu, gdyby ktoś w taki banał zdołał uwierzyć. Inna rzecz, że dziś ludzie uwierzą we wszystko... Także w społeczne motywacje nowej powieści Coelho.

(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Viagra od Leppera... (2004-07-04)

cashbert  Więcej o recenzencie

Jeżeli Coelho jest, jak twierdzi wielu, Lepperem światowej literatury, to ja życzę Polsce samych takich Lepperów! „11 minut” wokół których kręci się świat, jak stwierdza autor, wreszcie zostało dobrze opisane. Ten esej-rzeka na temat naszej seksualności, ubrany w niezłą fabułę sprawia, że może on być Viagrą dla ludzi samotnych, szukających sensu życia. Szwajcarska przygoda brazylijskiej dziewczyny ukazuje nam od innej strony kraj, w którym jak się dowiadujemy, nie tylko zegarki potrafią być dynamiczne… Paulo Coelho jak zawsze pod płaszczykiem książki ukrywa uniwersalne prawdy na każdej szerokości geograficzną. Staje się Papieżem światowej literatury, który uświadamia, jak ważna jest w życiu miłość. „11 minut” zaświadcza o zwyżkującej tendencji pisarza. Nie jest ona tak wysoka, jak w czasach „Alchemika” czy „Pielgrzyma”, ale na pewno wyższa niż u „Weroniki postanawiającej umrzeć”. Nowa książka brazylijskiego pisarza może stać się bestsellerem nie tylko wśród prostytutek. Każdego, kto po nią sięgnie (po książkę, nie prostytutkę), czeka wyprawa do barwnego, w pewnym stopniu zdemoralizowanego świata płatnych usług erotycznych. Przy świetnych, soczystych opisach różnego typu innowacji seksualnych gwarantowana erekcja, nie tylko intelektualna… Nie jest to oczywiście opowiastka pokroju kioskowych „Harleqinów”, lecz dogłębnie przemyślana, skonstruowana i zakończona bajka dla dorosłych a la „Księżniczka na ziarnku (niebieskiego) prochu”. Myślę, że niedługo o prawa do sfilmowania tej powieści bić się będą największe wytwórnie hollywoodzkie, gdyż od czasów „9,5 tygodnia” nie powstał żaden kultowy film erotyczny (nie uwzględniając tu oczywiście opinii niewyżytych 13-latków, dla których każdy film porno jest kultowy). „11 minut” ( „9,5 tygodnia” hmm... i kto teraz powie, że czas w seksie nie jest ważny?) jest idealną podstawą do takiego filmu, który miałby ogromne szansę na podbicie dorosłej kinowej widowni. Tak, więc Drodzy Rodacy przeczytajcie tę książkę, a nasz kraj wyjdzie z niżu demograficznego, w który ostatnio popadł…

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Nie zachwyca mnie wypełnianie misji dziejowej przez prostytutki (2004-07-04)

Agnieszka Trzeszkowska-Bereza  Więcej o recenzencie

No właśnie, dlatego tak mało. Nie odnajduję w najnowszej książce Coelho właściwie chyba ani jednej myśli, ani jednego sądu, z którym mogłabym się zgodzić bez wahania. Dorobienie ideologii i alternatywnej historii do najstarszego zawodu świata, uświęcenie go jest po prostu naciągane. A już przyrównanie tych współczesnych służebniczek miłości do starożytnych kapłanek tak śmieszne, że aż nie chce mi się pisać. O co chodzi głównej bohaterce? O dorobienie się na szwajcarskich klientach farmy w rodzinnej Brazylii i opisanie fenomenu tytułowych jedenastu minut, do których sprowadza się sens, istota całego świata, ba, nawet człowieczeństwa. Ta szlachetna prostytutka o gołębim sercu, wyzuta z wszelkich wyższych czy niższych uczuć jest tak sztuczną postacią, że skrzypi przy przewracaniu kolejnych stron powieści. I co chce osiągnąć? Chce przeżyć, tak, tak, długo oczekiwany orgazm pochwowy, co jej się udaje z wymarzonym, przystojnym, bogatym, jakżeby inaczej, znudzonym życiem i seksem malarzem, który w niej się z miejsca zakochuje. Kiedy wyznaczony przez bohaterkę termin powrotu do Brazylii i porzucenia tego szlachetnego zawodu się zbliża, burdeltata żałuje, że traci wspaniałą pracownicę, znajoma bibliotekarka prowadzi dyskusje o punkcie G, Maria trafia do Paryża, gdzie czeka oczywiście zupełnie niespodziewanie ukochany malarz z bukietem róż i rozbrajająco wyznaje: no cóż, jestem romantyczny. Toż historia i jej zakończenie są tak prawdziwe, nienaiwne i życiowe, że droga wybrana przez Marię wydaje się najszczęśliwszym zrządzeniem losu. Wszystko cudowne i wcale niekiczowate;). Dla amatorów pisemnej wersji "Pretty Woman" i rozważań filozoficznych o wyższości prostytucji nad innymi zawodami.

(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Te jedenaście minut

Anna Putek

Mnie ksiażka Coelho roczarowała, co wiecej dziwi mnie zachwyt nad nią innych ludzi. Fabuła jak z harlekina, opisy przeżyć rażą dosłownością, bez magii, bez pruderii. To nie studium o miłości, współżyciu, jego sacrum i profanum, jak zapowiadano, a bezczeszczenie, znieważenie miłości cielesnej w znaczeniu dosłownym. Nie polecam ani facetom jako podręcznika z tej dziedziny, ani kobietom, które mogłyby przekonać się, że jedynie ból może dać rozkosz, ani tym bardziej młodym, którzy mogliby czerpać przykład i pomyśleć, że te jedenaście minut to oś, wokół której kręci się nasze życie. Za bardzo autor wniknął w sferę intymności, namiętności... Jedyny fragment, który przykuł moją uwagę na dłużej to baśń z pamiętnika Marii o ptaku, którego zniszczyła miłość kobiety, jej władczość i chęć wyłączności. Znam twórczość Coehlo z poprzednich książek, czytałam "Weronika postanawia umrzeć", "Alchemika", "Piątą Górę", zawsze podobał mi się jego styl: filozoficzne rozważania o bycie, istnieniu, poszukiwanie odpowiedzi na nieodgadnione i dążenie do własnego miejsca na ziemi. Dlatego jestem rozczarowanana "Jedenastoma minutami" i ich pseudofilozofią.

(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Ostatnia książka Coelho, jaką kupiłam

Maria Żurańska

Z niepokojem obserwowałam spadek formy pisarza. "Alchemik" był może filozofią dla mas, ale był sprawnie napisaną książką. Zawierał ciekawą historię i parę myśli, które mogły zostać w pamięci. Każda następna książka była gorsza. "Piąta góra" jeszcze trochę egzotyczna, "Nad brzegiem..." niezrozumiala, "Weronika postanawia umrzeć" do bólu - od początku do ostatniego wyrazu, całkowicie przewidywalna, "Demon i panna Prym" nieznośnie wtórna wobec Durenmatta. "11 minut" to szczyt pretensjonalności. Ani to opowieść o miłości, ani o kobiecie, ani o seksie. Autor wiedzę o psychologii kobiety i o jej seksualiżmie czerpał chyba z pism kobiecych albo faktycznie z pamiętnika prostytutki. Tylko, że w ten sposób można pisać reportaż, a nie literaturę. Książka jest bowiem na takim właśnie poziomie, jak jej żródła. Żałosne!

(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Nie przekonująca (2009-12-18)

Bretonka  Więcej o recenzencie

Maria, młoda Brazylijka wyjeżdża do Szwajcarii, aby tam, jako prostytutka, zarobić na farmę w rodzinnym kraju. W przerwach pomiędzy udzielaniem się klientom, Maria studiuje rolnictwo, czyta o seksie, filozofuje z bibliotekarką. Urzeczywistnia fantazję specjalnych klientów i zanosi się na to, że utonie w praktykach SM. Na szczęście zakochuje się a ukochany ratuje ją przed tą niezdrową fascynacją. Do tego romantyczny happy-end w stylu "Pretty Woman". Trzeba przyznać, że dobrze się czyta, ale to nie moja bajka.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Pisarski bestseller! (2005-08-04)

Danuta Bekier  Więcej o recenzencie

"11 minut" to moim zdaniem najlepsza książka Paula Coelha! Czyta się ją jednym tchem. Szczególnie warto zwrócić uwagę na aspekt psychologiczny tej publikacji, a nie tylko i wyłącznie na wątek seksualny. Pisząc o psychologii mam na myśli przemianę duchową bohaterki-Marii. Ta książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, ponieważ pozostały dorobek pisarski Coelho nie jest oceniany przeze mnie zbyt dobrze! Naprawdę gorąco wszystkim polecam "11 minut", chociażby jako lekturę na zbyt szybko przemijające dni wakacji!

(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Refleksja (2005-06-28)

Elzbieta Szymanska  Więcej o recenzencie

Czytając tę książkę, dopiero w 2/3 odczułam coś, co poruszyło moje wnętrze. Ogrom emocji spłynął na moje serce i ciało dlatego, że książka odsłoniła moje własne pragnienia, do których bałam się przyznać. Nie ból związany z pragniemeim rozkoszy, ale to, że każda z naz z pewnym bagażem doświadczen czeka na te swoje 5 minut lub żałuje, że się ich nie wykorzystało. Ja zrozumiałam, że warto czekać na te kolejne minuty i z radością zachować wspomnienia o tych, których się nie wykorzystało - przez strach, a które do tej pory kojarzyły mi się z przegraną. Nie oceniam książki jako całosci, ale jedynie przez pryzmat własnych doświadczeń i żalu, że tyle czasu czekałam! Polecam panom - zwłaszcza tym w dłuższych związkach, którzy badziej troszczą się o cudze kobiety niż o własne.

(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Przeczytaj wszystkie recenzje (64)

Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

Książki - wszystkie zapowiedzi »

Książki - Bestsellery. Bądź na czasie!

Książki - wszystkie bestsellery »

Książki - Nowości - polecamy!

Książki - wszystkie nowości »