Paulo Coelho  "Jedenaście minut"

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Jedenaście minut
Autor:
Paulo Coelho

Książka, dzieki której zainteresował mnie Coelho

Aga Lewandowska

Każdy pisze, że jest zbulwersowany tym, co przeczytał, a ja jestem innego zdania.''Jedenascie minut'' zachwyciło mnie, może inni wstydzą się ukazanego w powieści erotyzmu, a przecież teraz spotykamy się z nim wszędzie. Coelho słusznie zerwał ze schematami i podjąl wyzwanie ukazania śmiałych obrazów naszej szarej rzeczywistosci. Polecam wszystkim!

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Przebojowy kicz (2004-06-22)

Maciej Pinkwart  Więcej o recenzencie

Powieści Coelho mają dwie wspólne cechy - świetnie się je czyta i wszystkie są swojego rodzaju zabawą literacką, grą w skojarzenia, gdzie prace innych są, powiedzmy, ciekawą inspiracją. „Demon i panna Prym” – był wariacją na temat Dürenmattowskiej „Wizyty starszej pani” w „Weronika postanawia umrzeć” odnajdziemy wątek scenariusza filmu „Przerwana lekcja muzyki” oraz reminiscencje zarówno z „Lotu nad kukułczym gniazdem” Kena Keseya, jak i „Czarodziejskiej góry” Tomasza Manna. „11 minut” to opowieść o młodziutkiej, pięknej dziewczynie, która na skutek nieszczęśliwych okoliczności życiowych zostaje luksusową prostytutką, wreszcie któregoś dnia spotyka mężczyznę, w którym się zakochuje, co prowadzi do szeregu komplikacji. Znamy, znamy z wielu dzieł... „Historia Manon Lescaut i kawaleria des Grieux” księdza Antoine Prévosta, „Dama Kameliowa” Aleksandra Dumasa-syna, film „Moulin Rouge” czy może najbliżej „Pretty Woman”. Prostytutka-Kopciuszek spotyka księcia-klienta: młodego, przystojnego, bogatego i zakochanego, który wszystko wybacza i ogromnie kocha. Ale to wszystko w opisie Coelho jest banalne i sztuczne. Maria, trafiwszy z brazylijskiej prowincji do bogatej Genewy, nie znając języka, mając ledwo ukończoną średnią szkołę, po kilku tygodniach pracy staje się koneserką kultury, stałą bywalczynią biblioteki, dyskutuje w języku Moliera z klientami i patronem, i co najgorsze – prowadzi dziennik, w którym notuje swoje filozoficzne spostrzeżenia... Autor lawiruje między banałem a perwersją, nie mogąc się zdecydować czy urabiać w czytelniku współczucie dla biedoty z brazylijskich faveli czy podziw dla profesjonalizmu zawodowego prostytutki, która po każdym numerku odkłada do banku (z dyrektorem banku też pracuje...) ciężko zarobione franki, zamierzając po czasie wrócić do kraju i kupić fermę... Szkoda, że Scarlett O’Hara nie była aż tak przedsiębiorcza... Gdy spotyka przystojnego malarza, niegdyś stałego klienta jej firmy, mającego problemy z życiem seksualnym, mimo dwóch małżeństw i mnóstwa innych związków, bardzo stara się w nim nie zakochać, ale ku wielkiemu naszemu zaskoczeniu, nieprawdaż..., jednak się zakochuje. I ku kolejnemu zaskoczeniu malarzowi wreszcie wszystko pojawia się na właściwym miejscu, a ona kocha się nareszcie dłużej niż tytułowe 11 minut (tyle według jej zawodowych obserwacji statystycznie trwa scena łóżkowa), odczuwa wreszcie upragniony orgazm i to nie jeden, a trzy, na szczęście po kolei, a nie naraz.... Nie chcąc się jednak uzależnić od seksu, co jest dość interesującą obawą profesjonalistki w tej branży, przyspiesza wyjazd do Brazylii, mając cały czas nadzieję, że bogaty przyjaciel zechce ją jednak zatrzymać, on jednak śpi w najlepsze, ale w czasie międzylądowania w Paryżu odnajduje Marię z bukietem kwiatów w ręku i proponuje jej wspólne zwiedzanie miasta miłości. Szalenie żeśmy się zdziwili! Kiedy już skończymy smarkać nos, zastanawiamy się, czy te ckliwe banały pojawiły się w twórczości Coehlo tylko dla kasy i utrwalenia popularności wśród licealistek (doprawdy, wart zerwania lekcji jest opis masturbowania łechtaczki bohaterki przy pomocy rączki pejcza przez angielskiego dewianta-dżentelmena!), czy słynny pisarz miał inny cel. Jak pisze w epilogu, ktoś kiedyś podesłał mu rękopiśmienny pamiętnik pierwowzoru Marii, który go tak zachwycił, że przeprowadził wnikliwe studia w europejskich burdelach i w dowód wdzięczności dla kilkunastu wymienionych z pseudonimów panienek książkę ową napisał. Przyznawanie się do takiej motywacji przy ściąganiu z cudzego pamiętnika byłoby niebanalną pointą banalnego kiczu, gdyby ktoś w taki banał zdołał uwierzyć. Inna rzecz, że dziś ludzie uwierzą we wszystko... Także w społeczne motywacje nowej powieści Coelho.

(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Gorąco polecam (2004-06-10)

Ada Zgajewska  Więcej o recenzencie

Prawdziwie kochać to dać wolność drugiemu człowiekowi. Jakże często o tym zapominamy albo udajemy, że nie pamiętamy. Dla mnie najnowsza książka Paula Coelho to swego rodzaju memento o prawdziwej stronie natury człowieka, którą gubimy gdzieś po drodze. Ta powieść jest o nas, zwykłych ludziach zagubionych w sformatowanej, pędzącej do przodu rzeczywistości, zapominających aby dostrzec samego siebie, by dostrzec obok drugiego człowieka z całym jego bagażem emocji i doświadczeń. Jest książką o naszym wstydzie, zahamowaniach, ukrywaniu pragnień i potrzeb, o samotności. I na pewno nie jest książką tylko o seksie i jego mistycznej stronie, choć stanowi on punkt wyjścia do wielu innych problemów. Znajdziemy tu kilka przenikających się płaszczyzn. Pierwszą z nich jest wspomniane, tytułowe jedenaście minut- czas trwania zbliżenia erotycznego. Czyli po prostu seks. Autorowi udało się ująć ten temat unikając sztuczności, pornografii czy trywialności. Prowadzi nas za rękę przez życie Marii, Brazylijki, prostytutki. Prowadzi nas z pozycji obserwatora, a nie moralizatora. Ukazuje nam cenę jej życiowych wyborów, dzięki którym znalazła się na ulicy Berneńskiej. To nie tylko obraz psychologiczny Marii, która handluje swoim ciałem w imię zrealizowania marzeń - pomimo znieczulenia Marii sytuacja i tak wydaje się być dla niej bardzo upokarzająca (ten wątek choć w nieco innej formie pojawiał się już wcześniej w literaturze-choćby w „Brazylii” J. Updike'a). To również cała gama trafnych refleksji na temat męskiej psychiki, męskiego postrzegania rzeczywistości oraz stosunku do kobiet, to wreszcie portret mężczyzny z dwudziestego pierwszego wieku- słabego, niedojrzałego, zagubionego człowieka, który pod maską hipokryzji chowa swoje prawdziwe „ja”. Kolejną kalką jest prostytucja jako zjawisko społeczne. I myliłby się ten, kto pomyślałby, że chodzi tu wyłącznie o sprzedawanie się kobiet. Prostytucja jest obecnie zjawiskiem powszechnym- nie trzeba wykonywać tego zawodu, aby się sprzedawać. Robimy to goniąc za pieniędzmi, sławą, popularnością. Sprzedajemy ciało, sprzedajemy czas zadając gwałt swoim potrzebom i wewnętrznym wartościom. Ciężko coś takiego potem odkupić. Razem z Marią przebywamy długą, trudną drogę do szczęścia i spełnienia jej marzeń, które tak naprawdę są siłą napędową, czymś, co pozwala jej iść dalej, nie poddawać się. Maria poszukuje siebie, swojej tożsamości, popełniając błędy, dokonując z pozoru złych wyborów. Dochodzi w swych poszukiwaniach do granicy, do dna, którym w książce jest najpierw sadomasochistyczny akt ze specjalnym klientem Copacabany, a zaraz potem lekcja bólu od Ralfa- po to, aby nauczyła się panować nie tylko nad swoim ciałem, ale także nad swoją duszą. Udaje jej się od tego dna odbić. Zyskuje ogromną siłę i od tej pory wie, że jest w stanie zmierzyć się ze wszystkim. Jest w stanie obdarzyć miłością drugiego człowieka, nie chcąc go jednocześnie posiadać. Przecież każdy z nas zasługuje na miłość- na to by ją dawać i by ją dostawać. Każdy potrzebuje ciepła, bliskości, czułości, a w to wszystko nierozerwalnie wpisany jest seks, intymność, dialog z drugim człowiekiem. Często jednak wygrywa w nas wstyd za nasze naturalne potrzeby i pragnienia. Szkoda.

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Ciekawa ksiazka o młodej kobiecie

ania xxx

Książkę przeczytałam jednego dnia. I dziś patrzę innymi oczami na prostytutki. Wcześniej myślałam o takich kobietach z pogardą, ale teraz dostrzegam, że te kobiety mają swoje marzenia, lęki i jak wiele innych "normalnych" kobiet szukają Wielkiej Miłości.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Na dwie połowki przekroił duszę kobiety...:)

Agusia lalalaal ;)

Ta książka na pewno nie jest ani dnem intelektualnym, ani niczym, czego miałby się wstydzić autor. Paulo Coelho słynie z tego, iż w jego pisarstwie na pozór prostym treściom towarzyszy nutka tajemniczości, czego nie da się opisać słowami... "Mowi on" o milczeniu - porozumienu dusz. Miłości nie można mieć na własność... Książka uczy wielu ważnych rzeczy! Żałuję, że nie będzie mi już dane przeczytać jej po raz pierwszy... Z całą pewnością mogę polecić tę książkę każdemu, sama przeczytałam ją w pół dnia, nie mogąc oderwać nosa od kolejnych kartek! Wspaniała...:-).

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Sprawnie napisana opowieść, która czasem porusza...

Łukasz Przechodzeń

Zgodzę się, że nie jest to "Alchemik" czy "Piąta góra" (moje ulubione książki autora). Ale coś w "Jedenstu minutach" mnie urzekło... Czyta się ją szybko (może nawet za szybko), czasem Coelho na siłę wkłada w usta bohaterów zbyt filozoficzne myśli w najmniej spodziewanych momentach... Ale warto ją przeczytać. Naprawdę warto.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Subtelnie erotyczna

Joanna Wierzbicka

Polecam wszystkim - to lek na całe zło tego świata! Pomaga zrozumieć to, co trudne.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Tak książka jest po prostu świetna... (2004-05-22)

Jolanta Staszek  Więcej o recenzencie

Zresztą jak każda pozycja tego autora. Ja przeczytałam ją "jednym tchem" i uważam, że jest warta polecenia. Opowiada o życiu pewnej dziewczyny, jej problemach, kłopotach we wkraczaniu w dorosłość, próbie usamodzielnienia się. Coelho w jasny, dosadny sposób przedstawia rzeczywistość, w której ona się znalazła, a także jej metody szukania miłości oraz w pragnienie "niezakochania się", wynikające z rozczarowań, które ją spotykają. Świat, w którym żyje, nie jest kolorowy, jest okrutny, przesycony dążeniem do spełnienia fizycznych potrzeb. Tak, jakby nie było w nim miejsca na miłość... Jednak Marii udaje się ją znaleźć, bo nawet ona na nią zasługuje. I to daje nadzieję nam wszystkim.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Moim zdaniem fantastyczna...

Lidia Wiącek

Uważam, że światnie został przedstawiony kobiecy sposób patrzenia na świat. W końcu każda z nas pragnie być kochaną, mieć swego księcia, ciepło domowego ogniska, ale również jakiś standrad życia, a więc i pieniążki. Ale nie każdy sposób jest dobry... Interesujące są przemyślenia Marii na temat życia, uczuć, miłości, można wiele czerpać z tej pozycji, odkryć także samą siebie... Warto przeczytać, zwłaszcza, że czyta sie szybko i prawie jednym tchem. I prawdziwe szczęście, prawdziwa milość nadal istnieją!

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Ostatnia książka Coelho, jaką kupiłam

Maria Żurańska

Z niepokojem obserwowałam spadek formy pisarza. "Alchemik" był może filozofią dla mas, ale był sprawnie napisaną książką. Zawierał ciekawą historię i parę myśli, które mogły zostać w pamięci. Każda następna książka była gorsza. "Piąta góra" jeszcze trochę egzotyczna, "Nad brzegiem..." niezrozumiala, "Weronika postanawia umrzeć" do bólu - od początku do ostatniego wyrazu, całkowicie przewidywalna, "Demon i panna Prym" nieznośnie wtórna wobec Durenmatta. "11 minut" to szczyt pretensjonalności. Ani to opowieść o miłości, ani o kobiecie, ani o seksie. Autor wiedzę o psychologii kobiety i o jej seksualiżmie czerpał chyba z pism kobiecych albo faktycznie z pamiętnika prostytutki. Tylko, że w ten sposób można pisać reportaż, a nie literaturę. Książka jest bowiem na takim właśnie poziomie, jak jej żródła. Żałosne!

(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!