Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jednoczas [Digipack]
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Stare Dobre Małżeństwo
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2008
- Nr katalogowy:
- 2134202
- Sprawdź inne tytuły:
-
Stare Dobre Małżeństwo
Znakomite piosenki skomponowane do jedynych i niepowtarzalnych tekstów Jana Rybowicza. Wydawnictwo oprócz materiału audio na CD dodatkowo zawiera płytę DVD z krótkim filmem poświęconym twórczości poety, przybliżającym postać nieodżałowanego artysty oraz pasję Myszkowskiego, z jaką odkrywa jego twórczość. Sam wokalista Starego Dobrego Małżeństwa mówi o tym materiale, jako "istnym karnawale słów, dźwięków, obrazów i metafizycznych znaków".
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Jak daleko od Jeruzalem? |
|
| 2. Inne wiersze |
|
| 3. Nie wiem |
|
| 4. My Polish tao |
|
| 5. Jedyny ratunek |
|
| 6. Wyjście z obłędu |
|
| 7. Najważniejsze jest |
|
| 8. Cokolwiek zrobisz |
|
| 9. Sprostowanie |
|
| 10. Coś |
|
| 11. Wiersz o płaczu |
|
| 12. Po |
|
| 13. Jednoczas |
|
| 14. Akt miłosny albo życie |
|
| 15. Drogowskaz |
|
| DVD: |
|
| 1. Film poświęcony twórczości Jana Rybowicza |
|
- Jednoczas [Digipack]
- Wykonawca:
-
Stare Dobre Małżeństwo
Niedosyt
(2008-04-19)
Marta
Tomaszewska
Więcej o recenzencie
Odpakowałam płytę. Zajrzałam do książeczki. Myślę - będzie niesamowicie. Włożyłam płytę do odtwarzacza i zamurowało mnie... Czyżby naprawdę taka odmiana? A jednak nie, doszedł Myszkowski ze swoją gitarą i wszystko wróciło do normy. Powiedziałabym nawet, że do przeciętności. Mam wszystkie płyty SDMu, słucham ich od zawsze. Po "Tabletkach" spodziewałam się czegoś co najmniej równie ładnego. A tu? Trochę nowego brzmienia, ale czasem wręcz plagiaty z wcześniejszych płyt, identyczne akordy. Przesłuchałam raz, drugi i nic nie powaliło mnie na kolana, w żadnej z piosenek nie zakochałam się od pierwszego odsłuchu. Żal mi trochę niewykorzystanego potencjału tekstów. Mogło być naprawdę niesamowicie, a jest po prostu poprawnie. Na pocieszenie dostajemy bardzo ładnie zrobiony film. Nie żałuję zakupu, następne też kupie w ciemno, ale po tej czuję pewien niedosyt... A może po prostu ta płyta potrzebuje się "wygrzać" w odtwarzaczu żeby ujawnić swoje prawdziwe smaczki?
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Surowo
(2008-04-04)
Carlos696
Więcej o recenzencie
Kiedy na "Tabletkach ze słów" zespół zabrał się za wiersze Jana Rybowicza, coś się zmieniło w muzyce SDM. I to na lepsze. Utwory stały się bardziej drapieżne, bardziej bluesowe, mocniejsze. "Jednoczas" jest rozwinięciem pomysłów z poprzedniej płyty. Wrażenie robi pierwszy utwór, zaczynający się niczym "Zasnuty" Voo Voo, by po chwili przerodzić się w mocny, psychodeliczny blues z dość mocnym tekstem. W utworze "Inne wiersze" można doszukać się ech... reggae (zupełna nowość w tym zespole). Jest tu też świetne solo saksofonu. Potem mamy sporo akustycznego bluesa, aż pojawia się utwór tytułowy - "Jednoczas". Po prostu bajer. Jeden z lepszych kawałków SDM. Tekst doskonale dopasowany do muzyki: jest tu i blues, i nieco Pink Floydowych brzmień, a także frapujący, metafizyczny wiersz. Czuć, że to kulminacyjny punkt płyty. Po nim na wyciszenie otrzymujemy przepiękny, delikatny erotyk "Akt miłosny albo życie", i na zakończenie mądry "Drogowskaz". Ogólnie dobra, surowo - jak na tę kapelę - brzmiąca płyta. Tyle, że "Tabletki ze słów" były lepsze. I nie zmieni tego nawet ciekawy dokument o Janie Rybowiczu dołączony na drugiej płycie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji