Jestem komunistyczną babą
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 184
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (4)
Październik 2009 - Wielu mieszkańców dawnego bloku wschodniego wciąż nie pogodziło się upadkiem ustroju. Do dziś utrzymują, że idee komunistyczne sprawdziły się w praktyce, że budowali dostatnie i sprawiedliwe państwo. Często są wdzięczni, bo system pozwolił im na awans społeczny, na wyrwanie się z "zabitej...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Jestem komunistyczną babą
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Dan Lungu
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Październik 2009
- Seria:
-
Inna Europa
- ISBN:
- 978-83-7536-129-2
- Liczba stron:
- 184
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Joanna Kornaś-Warwas
- Sprawdź inne tytuły:
-
Dan Lungu
Wielu mieszkańców dawnego bloku wschodniego wciąż nie pogodziło się upadkiem ustroju. Do dziś utrzymują, że idee komunistyczne sprawdziły się w praktyce, że budowali dostatnie i sprawiedliwe państwo. Często są wdzięczni, bo system pozwolił im na awans społeczny, na wyrwanie się z "zabitej dechami wsi" do upragnionego miasta. A ponad wszystko byli w minionej epoce młodsi, szczęśliwsi i bardziej potrzebni. Tak jak Emilia Apostoae, bohaterka i narratorka powieści Dana Lungu.
Oglądamy, więc świat oczami byłej pracownicy fabryki "materiałów metalowych", żyjemy jej wspomnieniami. Słuchamy opowieści o dawnych dobrych czasach. Poznajemy jej niezdarnego męża Ţucu, troszczymy się o przyszłość córki - Alice, śmiejemy się z anegdot politycznych byłego agenta Securitate - Mitu.
O nostalgii za minionym ustrojem i innych chorobach społecznych Dan Lungu pisze z niezrównanym humorem. Jestem komunistyczną babą! udowadnia, że nawet z niewesołych spraw możemy się zdrowo pośmiać.
"Emilia Apostoae dokonuje coming outu, wykrzykując z dumą 'Jestem komunistką!' i przytaczając argumenty znane również w Polsce - miałam wycieczki pracownicze i drogie koniaki, chociaż w sklepach nie było nic. Miałam pracę. Byłam młoda, a życie było jedną wielką zabawą w przechytrzanie władzy. Rozgadana narracja i przeplatające się opowieści ukazują zagubioną kobitę z syndromem postkomuny. Babę, co chciałaby jeszcze pożyć, ale niezbyt pasuje do nowego świata."
Sylwia Chutnik
- Jestem komunistyczną babą
- Autor:
-
Dan Lungu
Niezła rumuńska proza!
(2009-11-28)
montgomerry
Więcej o recenzencie
Według mnie powieść znakomita! Świetnie uchwycony temat i wspaniały język to atuty tej książki. W sposób barwny, zabawny i przyjemny autor opowiada o czasach komunizmu w Rumuni i reżimie dyktatora Nikolae Ceausescu. Nie ma tu mowy o morderstwach, strachu, przelewaniu krwi. Autor opisuje świat komunistycznej codzienności z punktu widzenia zwykłego szarego człowieka borykającego się z trudami codziennego dnia. Bohaterką jest tu bowiem kobieta, która kocha komunizm, tęskni za nim i nie może pogodzić się ze zmianami, jakie nastąpiły po obaleniu Nikolae Ceausescu. Nie potrafi też zaakceptować nowego obrazu demokratycznej Rumunii. Emilia Apostole żyjąc już w wolnej Rumunii wraca do czasów swojego dzieciństwa na wsi i ucieczki do miasta, gdzie rozpoczęła naukę i poznała męża. Mimo marzeń nie podjęła studiów, bowiem na świat przyszła córka Alice, która jako młoda osoba wyjechała do Kanady i tam wyszła za mąż za Kanadyjczyka. Emilia opowiada z nostalgią o komunistycznej codzienności w pracy, gdzie praktycznie nic nie robiono a maszyny chodziły i zawsze był alkohol. Wraca do prowadzenia handlu „na lewo”, do kolejek przed sklepami. Podkreśla, że to, że jest teraz miastową panią zawdzięcza swojej ciotce Lukrecji i wujowi Andreiowi, u których mieszkała parę lat. Z obrzydliwością opowiada o życiu na wsi, robieniu kiziaku i zacofaniu.
Warto jednak zaznaczyć, że w książce odnaleźć możemy również ten straszniejszy obraz komunistycznej Rumunii. Pan Mitu często raczy współpracowników opowieściami o Securitate. Cały dział, w którym pracowała Emilia przez parę dni w szaleństwie przygotowywał się na przybycie Ceausescu. Nawet choinki trzeba było pomalować na żywszy zielony kolor, bo takie, jakie były nie podobały się osobnikowi z partii. Bohaterka opowiada również, jak jej dziecko przynosiło a kaligrafii czwórki a nie piątki, jak dzieci rodziców należących do partii. Wraca do chwil, gdy była oddelegowana do malowania komunistycznych haseł na wielkich połaciach materiału oraz wspomina jak pracowano w Wielkanocną Niedzielę i nawet nie można było spokojnie zjeść wielkanocnego śniadania.
W książce na pewno odnajdziemy zarówno szczyptę ironii na temat zmian, jakie nastąpiły w Rumunii, jak i nostalgii za tym, co minęło. Ciekawe są rozmowy matki z córką na temat polityki i światopoglądu. Alice należy, bowiem już do pokolenia tych, którzy pragną, aby ich kraj rozwijał się na drodze demokratycznej wolności. Emilia chce podczas wyborów głosować na komunistów. Twardo broni swojego stanowiska i wychwala czasy komunistyczne, gdy dobrze zarabiała, dostała mieszkanie w bloku, mogła kupić telewizor i pralkę. Nie chce widzieć drugiego oblicza komunizmu. Gdy wszyscy palili legitymacje partyjne, ona schowała ją za obraz, bo a nuż i komunizm powróci.
Niezła rumuńska proza! Polecam!
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji