Nasza cena: 23,37 zł

Cena rynkowa: 29,9 zł

Oszczędzasz: 6,53 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Książka z PREZENTEM! Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Juniper Berry I Tajemnicze Drzewo

Juniper Berry i tajemnicze drzewo

M.P. Kozlowsky  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 280
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (5)

Listopad 2011 - Juniper Berry, córka sławnej i uwielbianej pary aktorów, tęskni do dni, kiedy rodzice mieli jeszcze dla niej czas. Niespodziewanie odkrywa, że za zmianą w ich zachowaniu kryje się mroczna tajemnica, do której kluczem jest niezwykłe drzewo rosnące w jej sadzie. Prowadzi ono do groźnego...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Juniper Berry i tajemnicze drzewo

      Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    M.P. Kozlowsky
    Wydawnictwo:
    Esprit , Listopad 2011
    ISBN:
    978-83-61989-73-8
    Liczba stron:
    280
    Wymiary:
    130 x 200 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    M.P. Kozlowsky
    Kategorie:
    dla dzieci
    Juniper Berry, córka sławnej i uwielbianej pary aktorów, tęskni do dni, kiedy rodzice mieli jeszcze dla niej czas. Niespodziewanie odkrywa, że za zmianą w ich zachowaniu kryje się mroczna tajemnica, do której kluczem jest niezwykłe drzewo rosnące w jej sadzie. Prowadzi ono do groźnego podziemnego świata, którym rządzą okrutne reguły. Czy Juniper uda się uratować rodziców od losu gorszego niż śmierć?

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Juniper Berry i tajemnicze drzewo
    Autor:
    M.P. Kozlowsky

    Magiczna książka nie tylko dla dzieci! (2012-02-10)

    Marta Kosmala  Więcej o recenzencie

    Książka została podzielona na 16 rozdziałów. Narrator wypowiada się za Juniper, przedstawiając czytelnikowi jej myśli, odczucia i spostrzeżenia. Literki w książce są stosunkowo duże, a język powieści łatwy w odbiorze, co ułatwi czytanie i zrozumienie tekstu nawet małym czytelnikom. Bardzo wielkim walorem są prześliczne ilustracje, wykonane przez Erwina Madrida, twórcę grafik do animowanych filmów „Shreck2” i „Madagaskar”. Książka ta jest przeznaczona głównie dla dzieci, jednak również młodzieży i dorosłym z pewnością przypadnie do gustu. Zawiera w sobie pewne prawdy i wartości, zwłaszcza moralne i duchowe, o których pielęgnowaniu ludzie często zapominają, żyjąc zbyt szybko i zbyt intensywnie. Pokazuje moc przyjaźni, miłości, oddania i poświęcenia dla drugiego człowieka. Uczy, że marzenia mogą być czasem niebezpieczne… „Nasze życie stało się płaskie jak kartka papieru. Już do nas nie należy.” Myślę, że to zdanie można traktować jako pouczającą sentencję, płynącą z tej książki. Ma ona ukazać czytelnikom i tym małym, i tym większym, jakie wartości w życiu są najważniejsze oraz jak łatwo jest się zatracić, a jak ciężko odnaleźć. Jest to bardzo wartościowa książka, którą z ręką na sercu polecam każdemu!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    rewelacja (2012-01-31)

    Karolina Małkiewicz  Więcej o recenzencie

    Juniper Berry to mądra, rezolutna, ale bardzo samotna jedenastolatka mieszkająca z rodzicami w odizolowanej od świata, okazałej rezydencji. Państwo Berry są parą sławnych i powszechnie podziwianych aktorów, jednak w pogoni za karierą poświęcają córce coraz mniej czasu i uwagi. Juniper czuje się odrzucona i nieszczęśliwa, tęskni za rodzicami z czasów, kiedy stanowili zgraną, kochającą się rodzinę spędzającą ze sobą każdą wolną chwilę. Dziewczynka nieoczekiwanie odkrywa, że zmiana zachowania rodziców związana jest z ich nocnymi wyprawami w pobliże ponurego drzewa rosnącego na terenie posiadłości. Wraz z nowym przyjacielem, nieśmiałym Gilesem, który zaobserwował podobne niepokojące zachowanie u swoich opiekunów, natrafia na magiczne przejście do mrocznego, podziemnego świata, które znajduje się między korzeniami tajemniczego drzewa. M.P. Kozlowsky zawarł w swojej powieści najważniejsze życiowe prawdy - o tym, co i dlaczego powinno być prawdziwą wartością, a także jak wielkie spustoszenie duchowe czyni intensywne życie na pokaz, nie dla najbliższych, ale dla sławy i bogactwa oraz zapamiętanie i zaślepienie w dążeniu do celu. Pokazuje, że nie gwarantuje ono szczęścia, lecz wywołuje trwały niedosyt oraz ostrzega, jak łatwo dokonać w życiu niewłaściwych wyborów ustalając nieodpowiednie priorytety. Warto czasem zastanowić się, o czym tak naprawdę marzymy i do czego dążymy, gdyż nie zawsze to, czego chcemy jest dla nas dobre. Marzenia mogą okazać się niebezpieczne właśnie dlatego, że się spełniają. "Juniper Berry i tajemnicze drzewo" to również piękna i wzruszająca opowieść o sile i wartości prawdziwej przyjaźni zdolnej do największych poświęceń; o przezwyciężaniu własnych słabości i lęków oraz panowaniu nad pokusami, które dają nam fałszywy obraz rzeczywistości; o mądrości, jaką daje znajomość własnych potrzeb i pragnień oraz umiejętność wyboru tego, co w życiu liczy się najbardziej. Uczy nas doceniać to, co posiadamy oraz mieć odwagę bycia sobą niezależnie od okoliczności.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Uczy, bawi, wzrusza i... straszy! (2012-01-04)

    Justyna Pruszyńska  Więcej o recenzencie

    "Dom był pałacem, jezioro było basenem, Kicia była psem, a Juniper Berry - jedenastoletnią dziewczynką" Takim niezwykłym wstępem rozpoczyna się opowieść o dziewczynce, która tęskni za dawnym porządkiem w swoim domu, w którym mama i tata mieli dla niej cierpliwość i czas. Ostatnio bowiem odtrącają córkę, wyżywają się na niej, a co najważniejsze... powoli przestają być sobą. Czy to stres związany z pracą na kolejnym planie filmowym ich tak zmienił? A co, jeśli winę za ich zachowanie ponosi jakaś mroczna, przerażająca siła zaklęta w starym drzewie schowanym głęboko w lesie? Książka "Juniper Berry i Tajemnicze Drzewo" mnie pochłonęła. Tak, dobrze czytacie - ona mnie. Była na tyle magiczna, że rzuciła na mnie zaklęcie i nie mogłam się ruszyć. Leżałam i czytałam do chwili, w której przewróciłam ostatnią stronę. Pan Kozlowsky zbudował niesamowity klimat powieści. Zrobił to na tyle umiejętnie, że spodoba się on osobom w każdym wieku. Opowieść jest bardzo mroczna, miejscami straszna, ale nie traci swojej nutki ciepła. Właśnie dzięki temu będzie adekwatna także i dla małych czytelników - moja sześcioletnia siostra poprosiła mnie dzisiaj o przeczytanie pierwszego fragmentu i była oczarowana przygodą tej małej, odważnej dziewczynki równie mocno. Historia Juniper i jej przyjaciela jest wzruszająca i pouczająca, a przesłanie jakie ze sobą niesie jest ponadczasowe. Nie ma w niej miejsca na przemycone, wyświechtane moralizatorstwo, gdyż autor nie umieszczał w książce niczego na siłę - po przeczytaniu lektury wnioski przychodzą same. Książka nie tylko pokazuje nam, że nie wszystkie nasze marzenia rzeczywiście nas uszczęśliwią i że nie warto ulegać nagłym, czasem nawet nieuzasadnionym, pokusom. Uczy nas także cieszyć się z małych, pozornie nic nieznaczących rzeczy. Bo zawsze kiedyś może ich zabraknąć... "Gdy brała jakąś książkę z regałów, rozchylała szeroko okładki - licząc, że usłyszy trzaśnięcie - i wdychała głęboko jej zapach. Potem sięgała po następną i następną. Czytała tę, która pachniała tego dnia najpiękniej - zwykle im starsza, tym lepsza." Nie byłabym sobą, gdybym nie porównała Juniper Berry do Koraliny - obie przecież trafiają do mrożącego krew w żyłach świata. Na tym jednak ich podobieństwo się kończy, a moje serce... no cóż. W całości oddałam Juniper. Tym bardziej właśnie chciałabym zobaczyć i jej przygody na dużym ekranie, najlepiej wyreżyserowane przez Tima Burtona - prawdziwego mistrza w ożywianiu mrocznych historii. Tej pozycji nie można postawić nawet najmniejszego zarzutu. Nie dość, że jest wybitna pod względem treści, to nie można jej też odmówić sukcesu w zakresie wizualnym - okładka i ilustracje stworzone zostały przez Erwina Madrida, który nie szczędził na nie swojego talentu (i zmysłu dobierania kolorów - oprawa książki hipnotyzuje). Oby takich powieści pojawiało się jak najwięcej!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    REWELACJA! (2011-12-21)

    Wiktoria Korzeniewska  Więcej o recenzencie

    Kocham drzewa. Stawiam je na równym poziomie wraz ze zwierzętami, a może i ciut wyżej. Tuż za ludźmi. Bo w drzewach jest więcej ludzkich cech niż w psie merdającym ogonem. Dla ludzi są przykładem. Można by od ich uczyć się stałości. Są żywe. Nie wierzycie? Idźcie do lasu i przytulcie drzewo. Poczujecie jak bije jego serce. Juniper Berry nie wyczuła w tajemniczym drzewie żadnego bicia serca. Było ono najbrzydszym drzewem z całego lasu i tylko prosiło się o ścięcie. Dimitri, pracujący u rodziców dziewczynki, pewnego razu chciał je ściąć, ale niestety ojciec Juniper surowo mu tego zabronił. Czemu? Co jest takiego niezwykłego w starym, brzydkim drzewie? Zapytajcie kruka, który przesiaduje na jego gałęziach… I znów mam zamiar śpiewać hymny pochwalne na cześć Espritu. Kochane wydawnictwo! Cenię je za to, co wydają. A wydają prawdziwe wartości. Ich książki można brać w ciemno, nieważne, o czym są, wystarczy, że jest na nich znaczek wydawnictwa Esprit – to stuprocentowa gwarancja tego, iż jest to dobra literatura. Przekonałam się o tym nie raz i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. „Dom był pałacem, jezioro było basenem, Kicia był psem, a Juniper Berry – jedenastoletnią dziewczynką.” („Juniper Berry i tajemnicze drzewo”) Kiedyś życie Juniper było inne, kiedyś wszystko było inaczej. Kiedyś bawiła się wraz z rodzicami każdego wieczoru, kiedyś robili razem pizzę, kiedyś tata udawał zombie, kiedyś Juniper pisała scenariusze, a rodzice grali je na role. Kiedyś. Teraz jest inaczej. Na półce ojca stoją Oscary, o mamę biją się reżyserzy, rodzinna Berry mieszka w wielkim domu, Juniper ma wszystko czego chce, ale wolałaby mieć rodziców. A rodzice są zajęci, zapracowani, zapatrzeni w siebie. Nie mają czasu dla córki. Lecz czy to przez pracę? Tylko i wyłącznie przez sukces? Skoro są tak bardzo zajęci, czemu ojciec Juniper nie pozwolił ściąć drzewa? Niesamowita książka, czyta się piorunem. Nieco przypomina mi „Koralinę” Gaimana, co mnie osobiście bardzo cieszy. Nie ma kota, za to jest pies, który wygląda jak kot, są marzenia do spełnienia, są rodzice nie mające czasu dla córki i jest tajemnicze drzewo oraz kruk. Świetna pozycja dla młodzieży, tej starszej i młodszej. Delikatnie pokazuje czym jest kuszenie, co daje, a co zabiera. Pokazuje, czym są marzenia, marzenia nieprzemyślane, pełne dumy lub strachu. Niekiedy warto zastanowić się nad tym, o czym marzymy. Książka opowiada także o życiu tuż po spełnionym marzeniu, takim, które potrafi wyniszczyć i zamknąć oczy na to, co najważniejsze. Wspomina o życiu gwiazd i dziwnym zachowaniu fanów. A przede wszystkim opowiada nam o tym, że nie ma nic ważniejszego poza kochającą rodziną. Polecam. Na zimne, świąteczne wieczory i na letnie, pachnące poranki, na wiosenne herbatki i jesienne ciasteczka. Każda pora jest dobra, by sięgnąć po „Juniper Berry i tajemnicze drzewo”.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Marzenia bywają niebezpieczne.. (2011-11-16)

    puma  Więcej o recenzencie

    ...nie pamiętam kiedy czytałam tak dobrą książkę.. pełną napięcia a jednocześnie ukrytej magii. ...nie spodziewałam się takiej mieszanki uczuć od radości, smutku po paraliżujący strach i to wszystko za sprawą dzieci, dwojga nastolatków. ...nie spodziewałam się takiego ogromu wyobraźni, gdzie z każdą kartką ciekawość sięgała zenitu. W sumie podejrzewałam, że książka będzie bardziej tradycyjna. Jakieś kłopoty w rodzinie, zwyczajne, proste życie w plątaninie dziecięcych emocji. Jednak Kozlowsky ukazał nam fantastyczny świat widziany oczami dziecka, nieprzebraną wyobraźnię dotykającą fantastyki. Nie przepadam za tego rodzaju opowieściami, lecz ta napisana jest lekkim piórem, skrzętnie kontrolowana science fiction bez nadmiaru ociekających stron brutalnością i powykręcanymi postaciami. Oczywiście Skeksyl i cały jego otaczający świat budzi odrazę i niepokój, ale w książce zachowana jest równowaga między odrażającą strefą a ciekawością czytelnika, tak aby pogłębiać jego zainteresowanie przygodą. I tak się dzieje, kiedy w ręce wpada Juniper Berry nie ma już odwrotu, książka topnieje w dłoniach, zastanawiamy się jak może czuć się opuszczone dziecko.. dziecko ludzi pochłoniętych karierą. Nietrudno odnaleźć przesłanki, które autor umiejętnie przedstawił w swojej książce opierając się na życiu Juniper. Doskonale można zauważyć, że pokusa, której często ulegamy na dłuższą metę prowadzi do negatywnych skutków, najbardziej odbija się to na osobach, które przecież kochamy nad życie. Nieświadomi w swoim postępowaniu nie zauważamy niebezpiecznych sygnałów a potem to już kwestia czasu aż staniemy się ludźmi pozbawionymi uczuć, nasze dusze poddane zostaną próbie. Piękne słowa, które Dimitri wypowiada na końcu książki: „ Pokusy będą towarzyszyć nam zawsze, gdziekolwiek się w życiu udamy i cokolwiek będziemy robić. Zawsze będzie jakieś łatwiejsze wyjście z sytuacji. Ale co z tego? Musimy przezwyciężać takie impulsy; musimy byś od nich silniejsi..” Ilustracje dodają smaku wyobraźni - chociaż są czarno białe, jednak poczucie, ,że wykonywał je grafik, który ilustrował film „Shrek2” i „Madagaskar” dodatkowo są ogromną zachętą. Jednak w pewnej kwestii mam uwagę, już w drugim rozdziale zauważyłam leciutki błąd grafika niespójnego z tekstem. Mianowicie mamy do czynienia tam z Juniper, która biegła przez las: „ Gałęzie chłostały jej twarz, buty grzęzły w błocie, a parasol był rozdarty, ale ona wciąż przedzierała się do przodu (…) zobaczyła coś, co sprawiło, że natychmiast zapomniała o swoich wcześniejszych obawach. Na jej podwórku był ktoś obcy.” Dalej mamy ilustrację przedstawiającą Juniper i Gilesa, stojących naprzeciw siebie. I wtedy jedno mnie uderzyło Juniper w dłoni trzyma parasol, nietknięty piękny parasol, który jak pisało wcześniej był rozdarty. W sumie nie widać całej jego części, ale na pierwszy rzut oka nie przypomina czegoś z czym biegło się przez cały las i w dodatku uległo rozdarciu. Jest napięty i gładki. Jednakże nie zmieni to mojego zdania, że Juniper zasługuje na uwagę. Powiedziałabym, że ku przestrodze powinni przeczytać ją rodzice a także ci wszyscy, którzy mają na wychowaniu dzieci, aby przekonali się jak wrażliwe są te małe istoty, co jest dla nich najważniejsze i co istotne, w życiu kierują się zupełnie innymi przesłankami i gotowe są naprawdę na wiele aby to zdobyć. Pytanie tylko czy i my jesteśmy gotowi poświęcić im należytą uwagę...

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!