Lionela Richie przedstawiać nie trzeba - jest ikoną muzyki pop! Do tej pory udało mu się sprzedać na całym świecie ponad sto milionów egzemplarzy płyt! Uhonorowano go Oscarem i Złotym Globem, pięć razy zdobył nagrodę Grammy, jego piosenki były niezliczoną ilość razy na pozycji numer 1 na listach przebojów. Lionel Richie to firma...
Pierwszy solowy album wydał w roku 1982 i od razu było wiadomo, że to początek wielkiej kariery. Kolejne płyty "Can't Slow Down" z 1983 i " Dancing on the Ceiling" z 1986 w stu procentach potwierdziły tę teorię, Lionel stał się jedną z największych gwiazd w historii muzyki pop. W ciągu kilku następnych lata Lionel odpoczywał od pracy i całego zamieszania związanego z branżą muzyczną. Wrócił dopiero w 1996 kiedy do sklepów trafił album "Louder Than Words". Płyta prezentowała nowe oblicze artysty, który postanowił zerwać przeszłością i spróbować sowich sił w nowej stylistyce. Talent jakim obdarzony jest Richie sprawdził się w każdym z eksperymentów jakich muzyk postanowił się podjąć, jednak płyta nie powtórzyła sukcesu albumów z lat osiemdziesiątych. Dlatego na kolejnych płytach, jak na przykład na "Renaissance" z 2004, Richie próbował wrócić do dawnego stylu.
"Just Go" to długo oczekiwany następca wydanego w 2006 roku albumu "Coming Home". Do nowej płyty, Lionel Richie zaprosił najwybitniejszych kompozytorów i producentów, są to między innymi Terius "The-Dream" Nash, Ne-Yo, Akon, Johnta Austin i Taj Jackson. Pierwszy singiel "Good Morning", dzieło The Movement, już trafiło rozgłośni radiowych. Nowy album będzie promowany na dużym światowym tournee, które wiosną 2009 dotrze także do Europy. Rozpocznie się w marcu w Irlandii, a skończy w maju w Belgii, ogółem Lionel Richie pojawi się na żywo w ponad trzydziestu europejskich miastach!
Podstarzały Lionel dla nastolatków
(2009-07-28)
blackvoice
Więcej o recenzencie
Przykro patrzeć, kiedy człowiek z wielkimi zasługami dla muzyki, wdzięczy się za wszelką cenę do młodych odbiorców. Lionel Richie ze swoją najnowszą płytą Just Go rozmienia się na drobne. Niestety.
Niegdyś lider legendarnej, czołowej w przeszłości grupy soulowej, The Commodores operujący jednym z najbardziej charakterystycznych głosów, mający zasłużone uwielbienie milionów. Dziś, prawie sześćdziesięcioletnia przyblakła gwiazda, próbuje pozyskać rzesze fanów, kierując swoją muzykę w stronę pokolenia MTV XXI wieku. Ciężko płytę "Just Go" odróżnić od innych produkcji ciemnoskórych gołowąsów, tworzących w duchu r&b. Album nie posiada ani jednego utworu, który przystoi dawnemu, wielkiemu Lionelowi.
Odsłuchiwanie krążka to nie lada wyzwanie, gdyż niemiłosiernie się dłuży, a wszystkie piosenki zlewają się w jedną, mdłą magmę dźwiękową. Wszystkie kompozycje utrzymane w jednolitym klimacie współczesnego czarnego popu. I nawet Richie nie uchronił "Just Go" od zastosowania tu i ówdzie tak modnego w ostatnim czasie vocodera, który okropnie zniekształca jego głos, powodując że brzmi jak tysiące innych. A przecież to jest niepowtarzalny Lionel Richie, na Boga! Nie obyło się także bez duetu z wszechobecnym i nieznośnym Akonem obdarzonym głosem żaby, który ostatnio nie odstępuje na krok żadnych artystów ze “starej gwardii”, jak właśnie Richie, Whitney Houston czy Michael Jackson.
Na płycie "Just Go" wszystko jest znajome. Znajome automaty perkusyjne, znajome sample i banalne teksty piosenek. To samo co u rzeszy miernych wykonawców. Wdzięczenie się Lionela nie ma wręcz granic. Obawiam się jednak, że nastoletni słuchacze mając do wyboru “gładkie” r&b w wykonaniu młodych, pięknych wokalistów mogących być z powodzeniem także modelami, czy podstarzałego, dobijającego do sześćdziesiątki, niezbyt urodziwego “dziadka”, wybiorą tych pierwszych.
Zaskakujące jest, że to młodzi artyści częściej sięgają po wspaniałe, dawne dziedzictwo muzyki, jak choćby Raphael Saadiq, który w zeszłym roku wydał fantastyczną płytę w stylistyce Motown. Natomiast ludzie, które tworzyli te tendencje, wypierają się ich i bezmyślnie poddają nowej, nijakiej fali, byle zaspokoić jak największe rzesze niewykształconych, młodocianych słuchaczy. Jestem pewna, że album "Just Go" nie będzie w stanie trafić do nikogo, poza nastoletnią społecznością dopiero zaczynającą swą przygodę z r&b. Lionelu, “just go” i wracaj na drogę odpowiednią dla twego talentu!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji