Nasza cena: 32,99 zł

Cena rynkowa: 34 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kalkwerk - Thomas Bernhard

Kalkwerk

Thomas Bernhard  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora., Bernhard Thomas  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 240
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (4)

Styczeń 2011 - Konrad zabił swoją żonę. Nie ma tajemnicy, nie ma szukania sprawcy. Czytelnik wysłuchuje różnych wersji historii zbrodni podczas nieformalnego dochodzenia. Czemu to zrobił? Pierwsze pytanie pociąga następne: kim właściwie był? kim była jego żona? jakim byli małżeństwem? czemu Konrad nie...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Kalkwerk

      Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Thomas Bernhard , Bernhard Thomas
    Wydawnictwo:
    Officyna , Styczeń 2011
    ISBN:
    978-83-62409-02-0
    Liczba stron:
    240
    Wymiary:
    125 x 205 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Thomas Bernhard , Bernhard Thomas
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Konrad zabił swoją żonę. Nie ma tajemnicy, nie ma szukania sprawcy. Czytelnik wysłuchuje różnych wersji historii zbrodni podczas nieformalnego dochodzenia. Czemu to zrobił? Pierwsze pytanie pociąga następne: kim właściwie był? kim była jego żona? jakim byli małżeństwem? czemu Konrad nie napisał studium "O słuchu"?

    Poczucie bezsilności kryje się za największymi i najwspanialszymi projektami, a gdy do ich realizacji przystępują obłąkani, zagubieni ludzie, katastrofa jest tylko kwestią czasu.

    Jedna z najsłynniejszych powieści Bernharda, w Polsce zapoznana dzięki genialnemu spektaklowi Krystiana Lupy, którego rysunki powstałe podczas pracy nad adaptacją zostały zamieszczone na okładce oraz stronach tytułowych.

    "Obok tego martwego giganta nie przejdzie już nikt obojętnie"
    - Elfride Jelinek

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Kalkwerk
    Autor:
    Thomas Bernhard , Bernhard Thomas

    Kalkwerk (2011-09-17)

    Paulina Klos  Więcej o recenzencie

    To zdecydowanie jedna z trudniejszych książek z jakimi przyszło mi się ostatnio zmierzyć. Odbiega ona od powieściowych schematów tak dalece, że jej czytanie było prawdziwym wysiłkiem psychicznym i fizycznym. Pierwszą rzeczą, zwracającą uwagę czytelnika, jest forma powieści. Narracja przekazana jest w trzeciej osobie, a właściwie, w wielu trzecich osobach. Nie ma tu żadnych dialogów, ani opisów bezosobowego obserwatora, jest w zasadzie tylko monolog głównego bohatera, relacjonowany z perspektywy wielu osób, które miały te wypowiedzi słyszeć. Jest to bardzo ciekawy chwyt literacki, mający na celu nie tyle udziwacznienie tekstu, co absolutne skupienie uwagi czytelnika na punkcie widzenia głównego bohatera. Można wręcz powiedzieć, że czytelnika wtłacza się w wąską perspektywę głównej postaci - Konrada. Kim on jest i co spowodowało, że tak wiele osób się nim interesuje? Mogę zdradzić Wam od razu, że zabił swoją żonę, zresztą autor również nie robi z tego tajemnicy i informuje o tym czytelnika zaraz na początku książki. Zabójstwo Konradowej nie jest bowiem sprawą dla detektywa, a raczej dla psychiatry. Konrad jest bowiem maniakiem. Opanowany od lat jedną jedyną ideą - napisać monumentalny traktat filozoficzno-fizjologiczny "O słuchu" - całe życie swoje i żony podporządkowuje tylko temu celowi. Dlatego przeprowadzają się do odludnej posiadłości Kalkwerk, gdzie żona stanowi dla niego obiekt eksperymentów na słuchu, rujnujących jej i tak wątłe siły. Mamy więc zbrodnię i sprawcę, a znalezienie motywu nie nastręcza trudności. Czy jednak sprawa jest aż tak prosta? Poznając świat z perspektywy zwichniętego umysłu Konrada, dowiadujemy się więcej o dziwnych relacjach w jakich tkwił z żoną, o jego stosunku do otaczającego świata, o wytężonej pracy, jaką prowadził nad swoim studium. Patrzenie na to wszystko z perspektywy zbliżającego się do obłędu sprawcy jest na prawdę ciekawym doświadczeniem. Jest to znakomita psychologiczna książka, którą czyta się jednak niezwykle topornie. Dlatego jednocześnie polecam ją i ostrzegam przed nią.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Studium obłędu (2011-07-03)

    Inez  Więcej o recenzencie

    Zbrodnia to TYLKO początek i koniec powieści; przyczyna i skutek. Nie mamy do czynienia z kryminałem; od początku wiadomo, kto zabił i nawet, jeśli przez chwilę zdaje nam się, że ostatecznie poznamy motywy zbrodni, w miarę czytania pozbawiamy się złudzeń... To studium obłędu. Książka choć trudna i wymagająca totalnego skupienia, jest warta uwagi. Polecam wszystkim, którzy szukają w literaturze eksperymentów. Nie zawiodą się.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    "Naszym celem był Kalkwerk, naszym celem była śmierć zadana przez Kalkwerk." (2011-06-10)

    Joanna Mieszkowicz  Więcej o recenzencie

    Lektura „Kalkwerk” nie należy do łatwych i przyjemnych. Ani od strony formalnej, ani merytorycznej. Jest jedną, bardzo długą myślą rozpisaną na wiele głosów. Jest swoistym studium upadku człowieka ogarniętego szaleńczą naturą. Odważę się stwierdzić, że ta powieść jest bolesnym atakiem przeciwko człowiekowi i życiu w ogóle. Konrad jest postacią tragiczną, co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości. Nie wzbudził we mnie żadnego współczucia. Nie wzbudził też żadnej sympatii. Jest bohaterem odrażającym w swojej obsesji. Wyrachowanym, wyniosłym, egoistycznym i pozbawionym litości człowiekiem. Ale o dziwo znajduję właśnie w tym usprawiedliwienie czynu, jakiego się dopuścił. Już z pierwszych zdań powieści dowiadujemy się, że uśmiercił swoją chorą żonę strzałem w głowę. Już na samym początku Bernhard nie pozostawia złudzeń, co do niegodziwości jego zachowania. Tym okrutnym wstępem otwiera powieść, która zaskakuje przede wszystkim natężeniem myśli, natężeniem faktów, bez pardonu dawkowanych i często wielokrotnie powtarzanych. Specyficzna narracja, rozbieranie na drobne elementy poszczególnych faktów, próba charakterystyki Konrada widzianego oczyma jego znajomych, to cechy „Kalkwerku”, których nie sposób nie zauważyć. Drażni ten strumień myśli, przerywany głosami różnych osób. Drażni czytanie bez wyraźnego przerywnika w postaci choćby akapitu. Ale właśnie w tej formie dostrzegam istotę powieści. O obsesyjnej naturze można pisać jedynie w obsesyjnie niepoprawny i ciężki sposób. Z całą pewnością postać Konrada to przypadek szczególny w światowej literaturze. Tak naprawdę to czytelnik nie poznaje go do końca. Podejrzewam, że nawet psychologowie rozkładaliby ręce nad takim pacjentem. Choć zapewne w psychologii takie przypadki są najciekawsze.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Czytać na własną odpowiedzialność (2011-05-07)

    Karolina Małkiewicz  Więcej o recenzencie

    Małżeństwo Konradów mieszka w starej wapniarni, tytułowym Kalkwerku. To nieprzytulne, niegościnne, pogrążone w grobowej ciszy miejsce na odludziu staje się milczącym świadkiem pełnego tragizmu związku dwojga ludzi noszącego wszelkie znamiona sadyzmu: kalekiej żony zdanej na łaskę i niełaskę zarazem troskliwego jak i okrutnego partnera oraz męża znęcającego się psychicznie nad żoną, targanego wewnętrznymi obsesjami człowieka, który całe swoje życie poświęcił bezskutecznym próbom przelania na papier dzieła, które od długiego czasu czeka całkowicie ukształtowane w jego głowie. Tragicznym, ale logicznym skutkiem niemocy twórczej, długotrwałej izolacji staje się obłęd, który znajduje swój finał w zabójstwie żony; Konrad zostaje aresztowany i osadzony w więzieniu. Niesamowitość i grozę fabuły potęguje dodatkowo charakterystyczna dla Bernharda narracja, która choć zagmatwana i okrutnie dezorientująca, ma konkretny cel. Stanowi ją nieprzerwany monolog czy raczej chór przekrzykujących się głosów świadków wydarzeń; składają się nań okruchy relacji osób z kręgu znajomych Konrada, często sprzecznych, wykluczających się nawzajem. Autor uświadamia nam, że wiedza o drugim człowieku jest w gruncie rzeczy bardzo subiektywna, tylko prawdopodobna i w zasadzie nieweryfikowalna, gdyż opiera się wyłącznie na domysłach, podejrzeniach i odczuciach innych. Wielość i rozmaitość punktów widzenia wyklucza wiarygodność opinii, a zatem niemożliwe jest poznanie faktycznego przebiegu zdarzeń. Niemożliwe jest zrekonstruowanie losów małżeństwa Konradów, jednoznaczne określenie zarówno bohatera (mordercy? człowieka chorego? błazna? geniusza?), jak i ocena jego czynu (od działania w afekcie poprzez wypadek przy czyszczeniu broni po krwawy czyn). Moim zdaniem jest to zabieg tyleż męczący co genialny, a przesłanie bardziej czytelne i przejrzyste niż wykonanie. Na przykładzie osoby Konrada autor uzmysławia nam, jak wielkim wyzwaniem jest dla artysty akt tworzenia, jak ogromny panuje rozdźwięk pomiędzy artystą a potencjalnymi odbiorcami jego sztuki lub po prostu społeczeństwem, ale również jak wielkie trudności wiążą się ze sferą komunikacji międzyludzkiej; daje nam do zrozumienia, że sposób porozumiewania się wymyślony przez rodzaj ludzki wcale nie jest doskonały - używanie języka mocno ogranicza, wywołuje nieporozumienia, fałszuje obraz rzeczywistości czyniąc niemożliwym poznanie jej prawdziwego oblicza. Bernharda eksperymenty z formą, które już na wstępie miały wstrząsnąć czytelnikiem, skłonić do podjęcia innej perspektywy, szerszego spojrzenia oraz głębokie przesłanie ukryte zarówno w formie, jak i w treści z pewnością nie pozostawią czytelnika obojętnym. Oczywiście jeśli tylko nie zniechęci go - co tu ukrywać - dziwaczna forma, pogmatwana fabuła i nowatorska narracja nie pozwalająca nawet na chwilowe osłabienie czujności, co mogłoby się skończyć całkowitym zagubieniem w treści. Jeśli jednak odbiorca okaże się wystarczająco wytrwały oraz odpowiednio zmotywowany i uda mu się przedrzeć przez specyficzny, niełatwy styl Bernharda, zostanie nagrodzony niezapomnianymi doznaniami intelektualnymi wynikającymi z obcowania z tak ambitną prozą. Zapraszam do lektury!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!