Artur Domosławski  "Kapuściński non-fiction"

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Kapuściński non-fiction
Autor:
Artur Domosławski

Człowiek, jakich wielu (2010-05-17)

Andrzej Zawalich  Więcej o recenzencie

Biografia napisana w dobrym stylu. Po jej przeczytaniu nie zmieniłem swojej opinii o Kapuścińskim. A czy ukazane pewne fakty z życia reportera zdziwiły mnie, zaskoczyły? Nie, bo czyż jego postawa różni się od postaw tysięcy ludzi, którzy żyli w czasach PRL-u i dokonywali pewnych wyborów, lepszych lub gorszych. Ubarwianie swoich reportaży wynikało zapewne z tego, iż dążył do wyznaczonego celu – bycia sławnym. I co by nie mówić, to cel swój osiągnął. Owszem, w obliczu pewnych faktów ukazanych w biografii, należy obecnie weryfikować informacje przekazywane przez Kapuścińskiego, ale nic nas przecież nie zwalnia od analizy, syntezy i wyciągania wniosków po lekturze każdej książki.

(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Kapuściński - normalny człowiek, nie ideał (2010-05-07)

AgaN  Więcej o recenzencie

Bardzo lubię książki Kapuścińskiego dlatego, że są one opowieściami o normalnych ludziach. Raziła mnie czasami sama postać Autora, który robił z siebie nieustraszonego bohatera. Biografia napisana przez Artura Domosławskiego pokazuje prawdziwego Kapuścińskiego z jego wadami i zaletami. Nie idealizuje go i to jest dla mnie ważne. Minusem tej książki jest wplatanie fragmentów reportaży Kapuścińskiego i udowadnianie, że popełnił błąd w tym i w tym miejscu. Błędy należało mu wytykać wtedy gdy żył i mógł się bronić. Za to tylko 4 gwiazdki.

(8 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Domosławski , uczeń (2010-04-21)

Agnieszka Szynkowska  Więcej o recenzencie

Domosławski opanował styl Kapuścińskiego, tym samym można by powiedzieć jest obrazem "mistrza". Ale nie stawia jednego pytania, które postawiłabym ja żonie Kapuścińskiego, a mianowicie... Z książki ukazuje się obraz rozdartego życia rodzinnego przede wszystkim z powodu wyjazdu pani Kapuścińskiej do chorego męża do Afryki.Córka pozostała w domu z babcią na ponad rok. Odnoszę wrażenie, że córka MUSIAŁA zostać w kraju nie dlatego, że rodzice nie mieli czasu, tylko PZPR to na niej wymogła. Może kiedyś pani Alicja opowie jak było .... "naprawdę?"

(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Obalanie mit¦ów (2010-04-08)

Wiesław Drożdża  Więcej o recenzencie

Na naszych oczach pada kolejny mit. Po zapoznaniu się z treścią książki trochę inaczej patrzę na książki Kapuścińskiego. Przede wszystkim na której półce w mojej prywatnej biblioteczce powinienem je postawić. Bo chyba nie powinny stać przy innych reportażach. Nie bardzo mam żal do Kapuścińskiego za jego wczesne pisarstwo i zafascynowanie komunizmem choć duże zaangażowanie trochę zastanawia. Potrafię, chyba zrozumieć chęć ułożenia się z ówczesną władzą, pewne kompromisy były w tamtych czasach konieczne jeżeli chciało się jeździć po świecie. Ale tylko pewne kompromisy, nie do przyjęcia jest jednak występowanie w roli TW czy też wyrzekanie się dawnych przyjaciół. Jak można było w swych biogramach pomijać fakt pracy w "Polityce", gazecie która wspomagała aspiracje podróżnicze Kapuścińskiego. Wszystkie te zarzutu bledną jednak kiedy uświadamiam sobie, że Kapuściński po prostu kłamał w swoich książkach. Przecież takie działanie jest kompletnie nie do przyjęcia u reportażysty. Szkoda, że kolejna znacząca dla mnie postać okazała się nie taka znowu wielka. I bardzo dobrze, że znalazł się ktoś taki jak Pan Domosławski który nam wszystkie te fakty nam przybliżył. Na pewno nie przestanę czytać Kapuścińskiego chodź teraz chyba tylko jego "Lapidaria" które nie są reportażami.

(6 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

"...przygniatał go strach" - cofnięcie kadru, czyli Kapuściński po raz drugi (2010-04-05)

befana  Więcej o recenzencie

Ponownie, przekartkowałam; bez emocji, nie mówiąc o automatycznie otwierającym się w szufladce scyzoryku, by dojść do swego długo, długo przeżuwanego wniosku. Sądzę, że w miarę trafnego, o czym niżej. "Przygniatał go strach..." - zob. motto; nie tylko zresztą Kapuścińskiego, również sporo z tych, którzy kiedykolwiek zetknęli się z Wielkim Bratem. Wśród nich i moja starsza o ponad 10 lat Siostra, jak również co poniektórzy aktywiści średnio partyjnego szczebla, nierzadko b.absolwenci sowieckiej edukacji, wychowankowie stalinowskich sierocińców czy nawet młodociani więźniowie łagrów. Od dawna bowiem sprawdzoną metodą przetrącano kręgosłupy i prano mózgi. Dlatego z owych - pokroju czy to opisanego Kapuścińskiego czy m. in. z mojej - skądinąd przeuroczej - pani siostruni, dzieciaków - przy równoczesnym wykorzystaniu ich wrodzonej skłonności do przekolorowywania narracji oraz żonglowania faktami już bez specjalnej fatygi udawało się propagandystom czynić z nich to, że ciż zawsze musieli (muszą) coś dla (samej) zasady zełgać. Oraz: jeżeli rzeczywiście mówią prawdę, to wyłącznie wtedy, gdy się pomylą, choć równocześnie, nie wiadomo z jakiego znów powodu ogromnie lubią (bezinteresownie) pomagać, współczuć, solidaryzować się etc. etc. Powracając wszak do samego Kapuścińskiego, to (bez wyjątku) wszystkie jego teksty tworzą li tylko piękne opowieści z egzotyką w sztafażu. Spora z nich część, zwłaszcza sprzed 1980 roku trąci mi trudną do zaakceptowania - retoryką. A tak na koniec swych powtórnych dywagacji, dodatkowo stwierdzam z pełną odpowiedzialnością za napisane słowo, że wożenie siedzenia Autora biografii po najrozmaitszych zakątkach świata Podmiotowi jego książki wcale nie przysporzyło nadprogramowej sławy. Powiedziałabym, iż raczej odwrotnie.

(2 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Świetna (2010-04-03)

Krzysztof Paczkowski  Więcej o recenzencie

Świetna, napisana z pasją i niesamowitym ciepłem.Życzliwość, chęć zrozumienia aż biją ze stron. A że opisano też życie uczuciowe, konflikty rodzinne? Cóż, to w końcu książka o Kapuścińskim, jego biografia- bez tego byłaby zwyczajnie niekompletna. To książka przede wszystkim o nim,o tym, jakim(i dlaczego!) był człowiekiem, a dopiero w dalszej kolejności o tym, jak powstawały jego dzieła. Nie wszystkim może to pasować, ale autor w żadnym momencie nie przekroczył granicy dobrego smaku, wszystko opisane jest z taktem, bez szukania taniej sensacji na siłę. Podziwu godna jest ilość pracy włożona przez autora- dziesiątki odbytych rozmów, pół świata zjeżdżone "śladami" Kapuścińskiego itd. Lektura godna polecenia. Na taką właśnie biografię zasłużył Kapuściński.

(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Ktoś taki jak "Bohater" nie istnieje?? (2010-03-26)

Stanisław Ireneusz Skorupski 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

Zacznę może od tego,że za mojej bytności w liceum, Kapuścińskiego nie było w kanonie lektur,ani obowiązkowym,ani dowolnym. Teraz dowiedziałem się o tym,że jego książki są lekturami. (Cesarz, Imperium, Wojna fudbolowa) Tym bardziej chciałem się dowiedzieć kim Ryszard Kapuściński był? I okazuje się,że był po prostu zwykłym "małym" człowieczkiem. Koniunkturalistą, konfabulantem, TW o pseudonimie "Santa Cruz".Mężem zdradzającym żonę.Jeśli uświadomimy sobie,że już za swojego życia,Kapuściński, z premedytacją i świadomie buduje swoją legendę,trzeba sobie zadać pytanie? A mianowicie: Jaką wartość,mają dla młodzieży książki tego człowieka,skoro połowa faktów w nich zawarta,to sprytnie uknuta konfabulacja?

(8 z 21 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Bardzo dobra książka (2010-03-25)

Grzegorz Klemp  Więcej o recenzencie

Uwielbiam Kapuscińskiego, bardzo też podobała mi się "Gorączka Latynoamerykańska" Domosławkskiego ( zreszta wstęp do tej książki napisal sam Mistrz). "Kapuściński Non - Fiction" to bardzo dobra książka, choć do pewnych tez mam zastrzeżenia. Ale jest to fascynująca biografia wielkiego człowieka. Nie kukły postawionej na piedestale, ale właśnie człowieka. W Polsce pisze sie raczej hagiografie niż biografie, tymczasem wielcy ludzie rzadko kiedy są aniołami.

(4 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Cytat za Kapuścińskim (2010-03-24)

Szymon Szewranski  Więcej o recenzencie

"Domosławski jest dociekliwy, stara się wszystko poznać, jak najlepiej i jak najwięcej zrozumieć. Rezultaty tych dociekań są imponujące" napisał R. Kapuściński o "Gorączce Latynoamerykańskiej" A. Domosławskiego. Mistrz miał rację! Najnowsza książka A. Domosławskiego dowodzi, że niezwykle trafnie ocenił swoje przyszłego biografa!

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Zaskakująca lektura (2010-03-23)

Ewa Błaszczyk  Więcej o recenzencie

Zanim książka zapachniała w księgarniach, autorytety przychylne Domosławskiemu zapewniały o empatii i niemal czułości, z jaką autor tkał opowieść o Kapuścińskim. Nie znam pana Artura, więc daję mu tu kredyt... Muszę jednak przyznać, że owa empatia w wielu miejscach wybrzmiewa fałszywie. Szczególnie dotyczy to czasów romansu Reportera ze stalinizmem. Autor wielokrotnie tłumaczy motywacje Kapuścińskiego, próbuje dociec ich źródeł (mnogie przepytywania współświadków historii, czasów), niejako komunikując nam: nie oceniaj, bo nie wiesz, jak ty zdałbyś ten egzamin. I to w zasadzie by wystarczyło. Później następują jednak jakże wymowne pytania: Jak mógł nie wiedzieć, skoro wiedzieli wszyscy w jego otoczeniu? Dlaczego to robił? Te pytania brzmią szczególnie mocno w kontekście relacji o późniejszym stosunku Kapuścińskiego do własnej biografii tego czasu, postawy zaprzeczenia, wyparcia, czasem konfabulacji. Zakładam dobrą wolę Domosławskiego i doceniam warsztat. Ciekawi mnie, czy zastanawiał się, jak inaczej może brzmieć jego książka w jego własnych, i naszych – czytelniczych uszach? Biografia jest niezwykle porządnie napisana. Choć słowo „porządek” jest tu pewną perwersją, bo to, czego się dowiadujemy, choć świetnie jest „skatalogowane”, udokumentowane, skonfrontowane, sprawdzone, burzy nasz uporządkowany wizerunek Kapuścińskiego. Pisano też, że owa biografia nie wpłynie negatywnie na odczucia tych, którzy pokochali Kapuścińskiego za Imperium, Heban, Cesarza... Że nawet jeśli obnaża się swobodny stosunek Reportera do faktów, to wielkość jego pracy, literatury, jest absolutnie ponad dzisiejszą o nim wiedzę. Przeczytałam niemal wszystko, co wyszło polskim drukiem spod pióra Kapuścińskiego. I nie mogę powiedzieć, że Imperium mnie dziś nie parzy. Parzy, niestety. O ile nie mam problemu z ubarwianiem literackim w Cesarzu, to dziś nieco boli to, co choćby w Imperium czy "Podróżach z Herodotem" robi Kapuściński z własną biografią, korzeniami. RK był wielki także dlatego, że jego wrażliwość, jego „człowiecza definicja” miała się wywodzić z tego, co sam nam o sobie opowiadał na stronach swych książek, choć przecież nie musiał... Dziś dowiadujemy się, że ten ważny, najważniejszy rdzeń, jest w dużej mierze (koniunkturalną?) autokreacją. Tu mój smutek jest spory. Nie zabija się posłańca za złe wiadomości. Wszyscy krytycy Artura Domosławskiego powinni o tym pamiętać. Tym bardziej, że autorowi należy się spory szacunek za przecieranie nowych szlaków w polskiej szkole pisania biografii. Ogromnym, nie do przecenienia, walorem tej biografii jest taka sama wielość odpowiedzi, jak i pytań. Co ważniejsze – pytań, na które czytelnik musi odpowiedzieć sam.

(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

(Stron: 4)
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!