Zapraszamy do Kliniki Małych Zwierząt w Leśnej Górce. Prowadzą ją małe zwierzęta: profesor Borsuk i jego biały personel - doktor Łasiczka, Suseł, siostry Wiewiórki, sanitariusz Ryś i wiele innych ważnych postaci. Opowiadania o lekarzach i ich pacjentach, o radościach, smutkach, niezwykłych przygodach i sukcesach medycznych wykształconych specjalistów o miłych pyszczkach, miękkich futerkach i barwnych piórkach.
Tomasz Szwed-Stępkowski - autor, kompozytor, piosenkarz, psychoterapeuta, trener rozwoju osobistego. Od 30 lat na estradzie. Wydał kilka płyt i tomików poetyckich. Studiował w Szkole Menedżerów Kultury, w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i w Instytucie Psychologii Procesu w Warszawie. Brał udział w szkoleniach w Polsce i Anglii, dotyczących rozwiązywania konfliktów i pracy z grupami. W trakcie kilkumiesięcznego pobytu w Indiach poznawał wschodnie systemy leczenia i medytacji. Prowadzi terapie indywidualne, grupy psychoterapeutyczne, warsztaty rozwojowe dla twórców. Jest członkiem zespołu terapeutyczno-badawczego Fundacji "A kogo"? w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Świetna :)
(2012-02-12)
Marta
Trzcińska
Więcej o recenzencie
Książka zawiera szereg różnych ciekawych opowiadań z życia tych małych futrzaków oraz niebezpiecznych przypadkach, które niestety się im przytrafiały.
Opowiadania są wciągające i mądre. Czasem też bardzo zabawne. Dziecko słuchając tej książki na pewno nauczy się sporo pożytecznych rzeczy. Ale będzie się również świetnie bawiło.
Książka jest też pięknie ilustrowana. Postacie na obrazkach wyglądają jak żywe. A czytelna i duża czcionka jest dużym plusem, dla wszystkich dzieci, które dopiero uczą się czytać.
Ta książka bardzo mi się podoba. Choć czytania jest w niej sporo, nie nudzi się. Uważam, że tematy w niej poruszane są bardzo ważne. Warto już od najmłodszych lat wpajać dziecku pewne zasady chroniące świat przyrody przed zagrożeniami rosnącymi przez rozwój cywilizacji.
To atrakcyjna i wartościowa pozycja na półeczce każdego malucha.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pomoże oswoić strach przed lekarzem, bólem
(2010-06-16)
Be
El
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Mam pisać o książce, a zacznę od autora i innej książki. Kilka lat temu wpadła mi w ręce Maniusia Marynia Maria – Marii Stępkowskiej - Szwed. Przepadłam na długie godziny. Wspaniała saga rodzinna, wspomnienia autorki z lat dzieciństwa, młodości – jak się potem okazało - matki Tomasza Szweda, znanego piosenkarza country. Książkę pożyczyłam koleżance, co skończyło się wielkimi błaganiami z jej strony, bym ją odsprzedała dla jej mamy, która zakochała się w tej książce, wówczas już trudno dostępnej na rynku. Książki nie odsprzedałam, ale podarowałam, bo nikt mnie w życiu jeszcze tak bardzo nie prosił o książkę – i zapamiętałam chyba na całe życie, że jakaś lektura może być tak ważna dla kogoś. Prawdę powiedziawszy – wzruszałam się przy książce, a potem wzruszyła mnie starsza jej czytelniczka. Świat, tam przedstawiony już nie istnieje, a znając korzenie autora „Kliniki Małych Zwierząt w Leśnej Górce”, trudno się dziwić, że autor napisał książkę właśnie o zwierzętach i lesie. Tomasz Szwed wrócił do swoich korzeni, bowiem w jego rodzinie dużo uwagi poświęcano uszanowaniu przyrody, która była nieodłącznym elementem ich życia. Zrobił to z humorem, fantazją, stworzył mały świat w wielkim lesie, w którym wszystko kręci się wokół tytułowej kliniki. A zwierzaki są jak nasze pociechy – często chorują, boją się zastrzyków, cierpią na zapalenie oskrzeli, ból zęba, dostają gęsiej skórki, gdy słyszą o zaszywaniu ran, łamią sobie kości podczas huśtania się na sercu dzwonu, boją się zostać w klinice. Niestety - człowiek przedstawiony został, zresztą zgodnie z prawdą, jako wielki niszczyciel przyrody, jako ktoś, kto wnosi do lasu swoje zwyczaje, zostawia śmieci i bardzo niebezpieczną dla zwierząt gumę do życia. Dzięki historyjkom leśnym dzieci poznają zwyczaje różnych zwierząt, zasady, jak należy zachowywać się w lesie. Książka uczy empatii - maluchy dowiadują się, że zwierzę również może zachorować, może cierpieć, jest smutne z tego powodu i że trzeba mu w takich przypadkach pomóc. Porusza temat porzucanych zwierząt, a przede wszystkim zwraca uwagę na to, że las tętni swoim życiem, ma serce, jest domem wielu istot. Bohaterowie tych opowieści mają nasze ludzkie cechy – jedne marudzą, narzekają, inne są optymistycznie nastawione do świata. Jedne są szczere, inne kombinują. Wypisz wymaluj, my. Nam książka pomogła przebrnąć przez długą chorobę – fajnie było zatopić się w przytulnych poduchach i przenieść się choć w wyobraźni do zielonego i przyjaznego lasu, w którym, podobnie jak teraz, po długiej zimie obudziło się życie. Nawet zastrzyki nie były nam takie straszne – tematyka pomogła oswoić strach przed lekarzami i licznymi zabiegami. Bardzo ciepła opowieść, która zwraca uwagę maluczkich na naszych mniejszych braci.
Książka kolorowa, ciekawie zilustrowana przez Anetę Krellę – Moch, która potrafiła uchwycić to coś w opowieściach – ilustracje współgrają z tekstem, odzwierciedlają wesołość naszych bohaterów, smutek, cierpienie. Wydawnictwo przygotowało tekst z dużą czcionką, co na pewno zachęci dzieci do samodzielnego zmierzenia się z tekstem.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji