Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Kobieca agencja detektywistyczna nr 1
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Alexander McCall Smith
- Wydawnictwo:
-
Zysk i S-ka
, Marzec 2004
- Seria:
-
Kamelon
- ISBN:
- 83-7298-550-2
- Liczba stron:
- 186
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Tomasz Bieroń
- Sprawdź inne tytuły:
-
Alexander McCall Smith
Za pieniądze zostawione jej w spadku przez ojca Precious Ramotswe zakłada pierwszą w Botswanie agencję detektywistyczną prowadzoną przez kobiety. Moim obowiązkiem jest pomóc im w rozwiązywaniu ich życiowych zagadek - deklaruje. Do tego zostałam powołana". Robi to z entuzjazmem, wstępując w świat zaginionych mężów, fałszywych krewnych, nieposłusznych córek i porwań. Od czasu publikacji w 1999 roku powieść Kobieca agencja detektywistyczna Nr 1 otrzymała dwie specjalne rekomendacje jurorów Nagrody Bookera i zyskała tytuł jednej z ?międzynarodowych książek roku i milenium" przyznawany przez "Times Literary Supplement". Część druga, Mma Ramotswe i łzy żyrafy, znalazła się w dziesiątce najlepszych powieści 2000 roku w rankingu "Guardiana". Zarówno Kobieca agencja detektywistyczna Nr 1, jak i Mma Ramotswe i łzy żyrafy zostały przełożone na niemiecki, sprzedano też prawa filmowe do obu powieści. Teraz ukazała się trzecia część cyklu z mmą Ramotswe, Morality for Beautiful Girls. Jest to proza, która zachwyca swoją prostotą, melodyjnością i precyzją. Swoimi opisami autor wrzuca czytelnika w krajobraz Botswany. Jest to sztuka, która nie obnosi się ze swoim artyzmem. Już dawno nie czytałem niczego z tak niezmąconą przyjemnością". Anthony Daniels, "The Sunday Telegraph".
- Kobieca agencja detektywistyczna nr 1
- Autor:
-
Alexander McCall Smith
Panna Marple z Botswany
(2004-08-16)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Afryka. Gorąca, pustynna, a jednocześnie tak żywa; miejsce, gdzie najważniejsza jest duża liczba kur i bydła. Miejsce, gdzie się zwyczajnie tylko żyje. Świat kręci się wokół ustalonych rytmów, wraz z przyrodą, która jest najwyższą wyrocznią.
Oto opowieść o Botswanie, kraju, gdzie wszystko podobno wydaje się być niebieskie i gdzie mieszka, przede wszystkim, Kalahari. O prostym świecie, gdzie ludzie zwyczajnie chcą być pozostawieni sami sobie, by mogli... „hodować bydło”. By mogli żyć, bo to jest ich powinność.
Mma Ramotswe jest inna. Mma Ramotswe umie wyczytać wszystko z twarzy. Analizuje spokojnie i badawczo najpierw rysy, a potem zagląda głęboko w oczy. Wie, że jeżeli nie przeszkodzą jej ciemne okulary, pozna drugiego człowieka. Chyba wiedziała to od zawsze, a jednak miała opory zakładając Kobiecą Agencję Detektywistyczną. Pierwszą. A jednak... odniosła sukces. Zajęła się zagubionymi ludźmi, uciekającymi dziewczętami, niewiernymi mężami i magią, bez której żaden afrykański kąt się nie obejdzie. Dzięki stadom swojego ojca może mieszkać w mieście i pomagać ludziom. A poza tym, jest zwyczajną kobietą tej części ziemi. O zwyczajnych tej ziemi kształtach i kolorze skóry. O zwyczajnym tej ziemi sercu, które jest piękne. O umyśle, który potrafi pomieścić tak wiele, jak tylko będzie potrzeba. Nie tylko imiona przodków, ale i całe drzewa genealogiczne stad. Ciągi liczb i, a może przede wszystkim, wspomnienia i legendy. Baśnie i magiczne zaklęcia. Całą Afrykę.
„Nie zapominamy, pomyślała mma Ramotswe. Głowy mamy wprawdzie nieduże, ale wspomnień w nich tyle, ile czasem na niebie bzyczących pszczół – tysiące zdarzeń, zapachów, miejsc, drobnych rzeczy, które nam się w życiu trafiły i które nieoczekiwanie wracają, aby przypomnieć nam o tym, kim jesteśmy.”
To dlatego, gdy w końcu spełnia swoje marzenie i odnajduje swoje miejsce na ziemi, Precious Ramotswe, własne rozwiązane sprawy przeplata swoim życiem. Bo jakże mogłoby być inaczej? Przecież jedno nie może istnieć bez drugiego. Są nierozerwalne. A ona sama?
„Kto ja jestem? Jestem Precious Ramotswe, obywatelka Botswany, córka Obeda Ramotswe, który zmarł, ponieważ pracował w przeszłości jako górnik i nie mógł już oddychać. Jego życie nie zostało zanotowane w annałach. Kto ma spisywać życie prostych ludzi?”
Może właśnie ten autor, Alexander McCall Smith, naukowiec i szaleniec, założyciel Naprawdę Strasznej Orkiestry, w której sam w pełni świadom niemiłosiernie fałszuje? Bo mimo, iż opisana przez niego agencja detektywistyczna nie wpisuje nam się w afrykański światopogląd podobnie jak Masajowie, żyrafy czy słonie, to jednak autor ucieka od fantazji. To wszystko mogło wydarzyć się naprawdę. W końcu sam spędził tam wiele lat. Widział, czuł, słyszał i dotykał. Jego słowa sprawiają, że przenosimy się w inne miejsce. Miejsce podobno szczęśliwe, w którym nic złego się nie dzieje. A jednak... a jednak potrzebna będzie Kobieca Agencja Detektywistyczna Nr 1. Choćby tylko po to by była. Istniała, by dawać pewność, że zawsze można do niej zajść.
Są na świecie dobre książki. Nie chodzi tutaj o ich ulotny i w rzeczywistości nieokreślony wymiar literacki, ale o zwykłe coś, co się z nich wydobywa. Dobro. W całej swej postaci. Nieokreślonej materialnie, ale wyczuwalnej sercem. Może banalne, ale ta książka taka jest. Dobra. Piękna i warta zachodu.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ach, w końcu Mma Ramotswe po polsku!
Alicja
S
Czytałam 'Kobiecą agencję detektywistyczną' w oryginale, więc nie mogę się wypowiedzieć co do tłumaczenia, jednakże po angielsku seria o Mmie Ramotswe jest po prostu znakomita!
Ci z Państwa, którym podobał się Brat Cadfael, znajdą tu to samo poczucie i prawa, i praworządności, i wiary w sprawiedliwość ludzi. Mma Ramotswe jest piękna i mądrą osobą, gotową przekraczać siebie i swoje własne możliwości niemalże na każdym kroku. Mma Ramotswe jest początkującym detektywem, ale ci 'złoczyńcy', którym udaje się jej umknąć, zdają się umykać tylko dlatego, że Mma Ramotswe - w dobroci i mądrości swojej - przymknęła oko.
Mam nadzieję, że Mma Ramotswe stanie się przebojem w Polsce tak, jak na rynku angielsko-języcznym. Szkoda tylko, że merlin.com nie ofiarowuje paru stron do przeczytania. Choćby dla upewnienia się co do jakości tłumaczenia... (Ostatnimi czasy jakość tłumaczeń w Polsce bardzo się pogorszyła, byłoby szkoda, bo McCall Smith to prawdziwy poeta.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ciepła, zabawna, mądra książka!
(2004-04-04)
Anna
Rok
Więcej o recenzencie
To naprawdę niezwykła książka, którą można czytać na wiele sposobów: jako zabawną, lekką powieść detektywistyczną, jako wzruszający portret Afryki i jej mieszkańców, jako opowieść o kobiecej sile i mądrości i pewnie jeszcze kilka innych... I tylko trudno jest uwierzyć w to, że napisał ją mężczyzna, w dodatku Szkot!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji