Koszyk pusty
- polecamy
-
- Kochaj i tańcz (Blu-Ray) Blu-ray Disc
- cena: 55,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
komedie - zobacz więcej »
muzyczne, musicale - zobacz więcej »
polskie - zobacz więcej »
Średnia ocena z 7 recenzji (Dodaj własną)
ears Więcej o recenzencie
Mnie akurat oczarował. Chwała twórcom za to, że stworzyli obraz bez wyświechtanego słownictwa i przemocy, a, odnosząc się do końca do ostatniej sentencji p. Kamila, film w pełni przewidywalny nie jest. W moim odczuciu, w całkowicie przewidywalnym scenariuszu, główna bohaterka, Hania, stanęłaby z Wojtkiem na parkiecie w European Dance Show. Tymczasem tak się nie dzieje, choć oczywiście nie można też powiedzieć, że każda scena to pełne zaskoczenie dla odbiorcy. Przy czym, pamiętajmy, zszokowanie widza ani pretendowanie do Oskara za innowacyjny scenariusz nie były celem tego obrazu. Fakt, w filmie występuje plejada mistrzów tańca znanych z Tańca z Gwiazdami, ale proszę zwrócić uwagę, że są oni tylko wypełnieniem kadru. To role co najwyżej trzecioplanowe. I dobrze, bo przecież błyszczeć miał M. Damięcki (nie doceniałem tego chłopaka do tej pory; muszę przyznać, że warsztat aktorski-w przyp. tego obrazu-taneczny, świadomość swojego ciała, dojrzałość na planie-rewelacja) oraz I. Miko (prześliczna dziewczyna, która mnie zauroczyła; jedyna rzecz, nad którą pani Iza powinna popracować, to dykcja). Co niesie sobą ten film? - To zabawna komedia, lekka, nienachalna (postać Sławka oraz przyjaciele, współlokatorzy Wojtka) - To film o najwyższym i najpiękniejszym uczuciu - miłości (przepięknie pokazana scena spaceru Hani i Wojtka po wspólnie spędzonej imprezie, kiedy ich dłonie, tak spragnione wzajemnego dotyku, spotykają się w końcu w jednym uścisku; a scena, kiedy Hania, skruszona, przybywa w ukochane miejsce treningów Wojtka - dach - i ich wspólny występ rozpoczyna się od tańca dłoni - majstersztyk) - Przede wszystkim jednak, film jest opowieścią o tańcu. I choć znawca tańca ze mnie żaden (bo ani praktyk-na imprezach tylko stałem, podpierając filar, ani teoretyk-ot kilka obejrzanych odcinków Tańca z Gwiazdami), niektóre układy wprawiały w osłupienie - Świetna muzyka (część utworów znana, jednak w filmie w nowych, odmienionych wersjach; i, choć raczej jestem "klasykiem", zwykle najbardziej podobają mi się wykonania oryginalne, zmienione aranże wykorzystane w filmie zupełnie nie przeszkadzają w odbiorze) - Genialny montaż obrazu - nic więcej nie powiem - trzeba to zobaczyć i poczuć Gdybym miał podsumować film, napisałbym, że nie spodziewałem się, że Polacy są aż tak utalentowani tanecznie, ruchliwi, umuzykalnieni. Nie spodziewałem się, że jesteśmy (choć reżyser to nie nasz rodak) w stanie stworzyć dzieło, które może konkurować z hollywoodzkimi produkcjami (bo czy jest na gorszym poziomie niż Step up czy emitowana w kinach Fame?). Napisałbym, że zachęcam do odbioru (bo przecież nie wyłącznie obejrzenia) tego musicalu, by nacieszyć oko i ucho choreografiami oraz muzyką. Nie zostanę chyba zbesztany, kiedy napiszę, że zachęcam do obejrzenia żeńską część widowni dla kreacji M. Damięckiego oraz męską dla postaci kreowanej przez I. Miko. Film ma wadę powielaną we wszystkich polskich produkcjach-montaż dźwięku. Dialogi nagrane są zbyt cicho w stosunku do muzyki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nie lubię polskich komedii, a tym bardziej romantycznych. Ten film kupiłem bo był w promocj i i taka jest prawda. Po pierwszym obejrzeniu - faktycznie nie spodobała mi się gra zwłaszcza Kasi figury, Iza Miko była za mało - kobieca. Ale gdy obejrzałem film drugi raz coś się zmieniło - gra aktorska już była ok, muzyka w filmie spowodowała, że było mi na przemian wesołi i nostalgicznie. Jednym słowem ja nie żałuję, a scena na tarasie - i muza - miodzio. Zresztą jak na polski film to wydaje mi się, że to jest krok w przód. Więc nie krytykujcie, zresztą nikt nikomu nie każe go oglądać :)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Renata Kozusek Więcej o recenzencie
Film warty uwagi, historia pięknie opowiedziana. Polecam!
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Pierwszy polski film o tańcu. Pierwszy, który śmierdzi tak ordynarnym zapachem TVN-u, że można owo pachnidło pokochać dzięki jego nachalności, lub przeciwnie przekreślić, omijając przy tym szerokim łukiem jak kolejną wersję Bezgwiezdnego Tańca, w którym role gwiazd, już dawno przejęło nie tańczące jury. Film ten to teledyskowa migawka, migawka bardzo długiego światła pokroju kuli dyskotekowej. Film ma kolory, ma papierowe postacie, ma… no cóż… muzykę, która nie zawojuje na kilka dekad polskiego radia. "Kochaj i tańcz", przebój na miarę "Dirty Dancing", nie ma nic z oryginalnego pierwowzoru. O ile w amerykańskim miłość i dance były wytłuszczone dla jakości fabuły, tak w naszej rodzimej wersji mamy aktorów, a nie wiadomo co tu jest istotniejsze, dance czy może love story? Twórcy wyraźnie pogubili się w fabule, tworząc hybrydę. Ostatecznie nie jest to hybryda nieprzyjemna. Od strony technicznej ekipa TVN-u pokazała, że jeśli ma się kasę i układy można stworzyć z miernego zaplecza techniki polski obraz godny (w niektórych scenach) standardom superprodukcji (oczywiście bez przesady) zza oceanu. Widać, że można zrobić coś więcej, niż tylko kolejny polski film. Nie należy jednak przy tym zapominać o scenariuszu. Od dawien dawna wiadomo, że nasi spece wypalili się w sztuce bycia skrybą filmowym. I tak sięgając po zachodni styl zmieszali składniki, z którego powstało ciasto z domieszką zakalca. Oczywiście ten defekt, nie zawsze będzie zauważalny, bo sam film ogląda się przyjemnie, ale po pewnym czasie zaczyna nudzić. I tu też pojawia się cudowne ironia: Polacy w końcu stworzyli w pełni przewidywalny film o miłości i tańcu dla każdej grupy wiekowej (nie klną i nie rabują), jednak mimo to nie oczaruje każdego.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
MGkryminalny
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nigdy nie byłem fanem programu "Taniec z gwiazdami", ale oglądając ten film wiem, że chyba nic nie straciłem. "Kochaj i tańcz" reklamowany, jako historia walki serca i rozumu o miłość i szczęście, a także spełnienie marzeń, rozczarowuje. Gra aktorów kiepska, a opowiedziana historia płytka. Na plus zasługuje filmowa muzyka.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
pangrochu Więcej o recenzencie
Nie jest stosowne, by znęcać się nad klipem, prawda? Przecież ów pop-burger nie ma z filmem (prócz ruchomych obrazków) wiele wspólnego(Bracia Scott też zaczynali od kręcenia wideoklipów, co nie przeszkodziło im w tworzeniu na bazie tych doświadczeń świetnych fabuł). Nie spodziewałem się głębokiej fabuły (a właściwie żadnej się nie spodziewałem) po produkcie typu product placement. Zwyczajnie irytuje mnie traktowanie czegoś takiego w kategorii filmu. To równie absurdalne jak pójście na kolację do McRestauracji czy poszukiwanie statutowej rzekomo misji TVP w wygibasach na lodzie.
(3 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Syndicate Więcej o recenzencie
Jak dla mnie osobiście porażka. Nie zdarza się bowiem, żebym przysypiał na filmach. Ten mnie skutecznie uśpił. Nie tylko mnie, ale również moją Żonę. Faktem jest, lepiej najpierw obejrzeć u kogoś polski film zanim się go nabędzie. Na szczęście nie popełniłem takiego błędu i obejrzałem pożyczoną wersję. Nawet za 5 złotych nie warto. Zdecydowanie bardziej polecam, za niecałe 40 PLN bukiet kwiatów dla Dziewczyny, Żony, Narzeczonej, etc. Idealna inwestycja i efekt murowany.
(13 z 22 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji


























