Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

ODBIERZ ZA 0ZŁ - ZERO UKRYTYCH KOSZTÓW - DOSTAWA W 24H
PODRĘCZNIKI W 3 KLIKI - DOSTAWA ZA 0ZŁ
Bony na zakupy w Merlinie
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (22) 321 91 92

Opis produktu

Kocham Nowy Jork

Isabelle Lafléche  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 1252783 Masz problemy z Internetem? Zamów przez telefon: +48 61 628 66 00 Masz problemy z Internetem?
Zamów przez telefon: +48 61 628 66 00
lub w najbliższym Punkcie Merlina.
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 336

Ocena klientów: 4,29 na 5   wszystkie recenzje (7)

Lipiec 2013 - Podaruj sobie trochę luksusu, poczuj blichtr wielkiego miasta! W bestsellerowej książce "Kocham Nowy Jork" Isabelle Lafleche, do niedawna wzięta prawniczka, zdradza pasjonujące kulisy Wall Street - miejsca intryg i nieczystych zagrań. Bohaterką powieści jest trzydziestoletnia Catherine... Więcej

Informacje o dostępności

Dostępne - wysyłka do 24H

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

Dostępne - wysyłka w 48H

Towar dostępny - wysyłka prawdopodobnie w ciągu 48 godzin (2 dni robocze).

Wysyłka w 3-6 dni roboczych

Towar sprowadzimy i wyślemy w około 3 do maksymalnie 6 dni.

Wysyłka w 7-14 dni roboczych

Towar sprowadzimy i wyślemy w około 7 do maksymalnie 14 dni roboczych.

Wysyłka do 21 dni roboczych

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

Wysyłka do 60 dni roboczych

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

W sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

Ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

Towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.

Zapowiedzi i premiery

Zamów towar już dziś, a dotrze w pierwszej kolejności do Ciebie natychmiast po
pojawieniu się w sprzedaży.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu 3-6 dni roboczych

34,90 zł

28,99 zł

Cena przekreślona

Co to jest cena przekreślona?
Na naszych stronach, przy towarach objętych promocją w tym, Klub Merlina oraz rabat jubileuszowy, obok ceny sprzedaży pokazujemy także cenę przekreśloną.
Cena przekreślona jest to cena towaru gdy nie jest on objęty promocją. Mamy nadzieję, że informacja o tej cenie będzie dla Ciebie dodatkową wskazówką przy decyzji o zakupie.

zamknij

Dodaj do koszyka

Kocham Nowy Jork - inne wydania/wersje

  • MOBI MOBI Ebook - 23,49 zł (Wysyłka: dostępne online )
  • EPUB EPUB Ebook - 23,49 zł (Wysyłka: dostępne online )

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Kocham Nowy Jork

    Średnia ocena 4,29 na 5 z 7 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Isabelle Lafléche
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie , Lipiec 2013
    ISBN:
    978-83-08-05163-4
    Liczba stron:
    336
    Wymiary:
    123 x 197 mm
    Tłumaczenie:
    Dorota Malina
    Sprawdź inne tytuły:
    Isabelle Lafléche
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Podaruj sobie trochę luksusu, poczuj blichtr wielkiego miasta! W bestsellerowej książce "Kocham Nowy Jork" Isabelle Lafleche, do niedawna wzięta prawniczka, zdradza pasjonujące kulisy Wall Street - miejsca intryg i nieczystych zagrań. Bohaterką powieści jest trzydziestoletnia Catherine Lambert, która w wyniku awansu przeprowadza się z Paryża na Manhattan, by podjąć pracę w nowojorskim oddziale swojej firmy. Ambitna prawniczka od razu zostaje wciągnięta w szaleńczy wyścig szczurów i walkę o przetrwanie. Złośliwe zlecenia koleżanek z pracy, drobne wpadki, nieufne spojrzenia - na wszelkie kłopoty ma niezawodną receptę: optymizm i dobre perfumy w torebce. Poza tym wspiera ją zafascynowany modą asystent, który z czasem przemienia się w oddanego przyjaciela. Catherine odnawia też znajomość z dobrą koleżanką z lat studenckich. A na horyzoncie pojawia się przystojny, tajemniczy kolega z pracy, Antoine... Powieść "Kocham Nowy Jork" to napisana z werwą i poczuciem humoru opowieść o życiu największych graczy na scenie Manhattanu.

    Dynamiczna, wciągająca i zabawna lektura!
    goodreads.com

    Isabelle Lafléche - kanadyjska pisarka, która przez ponad dziesięć lat pracowała jako prawniczka w Nowym Yorku, Toronto i Montrealu. Ostatnio poświęciła się głównie karierze literackiej i pracy w branży modowej. Na łamach magazynu "Clin d'oeil" publikuje artykuły na temat kultury i mody. Pierwsza powieść Lafléche "Kocham Nowy Jork" szybko wspięła się na szczyty list bestsellerów. Podobny sukces odniosła książka "Kocham Paryż", która już wkrótce ukaże się po polsku.

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Kocham Nowy Jork
    Autor:
    Isabelle Lafléche

     Więcej o recenzencie

    Ally McBeal i Seks w Wielkim Mieście ()
    Ocena 4 na 5  

    Początkowo ciężko mi się czytało, ale im więcej stron przeczytałam tym bardziej zaczynałam lubić tę książkę. Nie będę jej streszczać i powiem, że szybko ją przeczytałam. Warto odprężyć się przy tego typu literaturze. Bohaterowie są ciekawi. Jedyna irytująca rzecz to ta wyniosłość, bo przecież wszyscy chodzą w Diorze i ubraniach innych znanych projektantów. Oczywiście byłoby faux pas, gdyby bohater tej książki założył niemarkowe ubranie, nie pryskał się Hugo Bossem czy J'adore i nie miał Ray Ban'ów.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Między loi a amour... ()
    Ocena 4 na 5  

    O życiu nowojorskich prawników traktowała już niejedna książka i niejeden serial. W przypadku powieści Isabelle Lafléche oglądamy świat wielkomiejskiej palestry z punktu widzenia francuskiej juriste, Catherine. Bohaterka, jakkolwiek doświadczona w jurydycznych bojach i nastawiona na walkę o prestiżową pozycję partnera w kancelarii, nie podejrzewa jakie zawodowe wyzwania szykują jej (nie)życzliwi koledzy zza biurka. Catherine umiejętnie wykorzystując ojczysty savoir-vivre, dodając nutkę kobiecej umiejętności do intryg, uzbrojona w szpilki i kostium Diora, przystępuje do rozgrywki. Jak to bywa w konstruowanych kobiecą ręką fabułach, z tła przebija motyw miłości, a relacje międzyludzkie są główną materią opisów i dialogów. Całość podana w humorystyczno - lekko sarkastycznym stylu. Gram zdziwienia wywołuje obraz nadelastycznego rozkładu dnia... i nocy... bohaterki (czy nowojorska doba na pewno ma tylko 24 godziny?), szczyptę niedosytu pozostawiają opisy „Wielkiej Mody”. „Kocham Nowy Jork” należy do lektur przyjemnych i pokrzepiających damskie dusze. Do polecenia dla lubiących optymistyczną prozę kobiecą. pozdrawiam,

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Przyjemna lektura na lato (i nie tylko) ()
    Ocena 4 na 5  

    Praca to nieodłączny element ludzkiego życia. Zapewnia człowiekowi źródło utrzymania, życiową satysfakcję oraz bezpieczny byt. Nie zawsze jednak zawód, jaki wykonujemy jest tym, o którym marzyliśmy. Nie raz i nie dwa okazuje się, że podjęta profesja jest naszym przekleństwem i w żaden sposób nie daje nam spełnienia. Nawet jeśli początkowo wydaje nam się, że jest inaczej. Zafascynowana modą trzydziestoletnia prawniczka z Paryża po sześciu latach pracy w lokalnej kancelarii wreszcie dostaje awans i zostaje przeniesiona do fili korporacji w Nowym Jorku. Tutaj Catherine ma szansę się wykazać umiejętnościami i zaangażowaniem, wszystko po to aby otrzymać nominację na „partnera”, wymarzoną posadę każdego prawnika. Jednak, aby tego dokonać bohaterka musi bezwzględnie poświęcić życie prywatne na korzyść kariery zawodowej. Czy jednak praca w pełnej przekrętów i intryg kancelarii jest tym, co Catherine zawsze chciała robić? Choć z tyłu okładki znajdziemy wiadomość jakoby „Kocham Nowy Jork” można byłoby porównać do słynnego „Pamiętnika Bridget Jones” czy też znanego serialu „Ally McBell”, ja byłabym raczej zdystansowana do tego typu informacji. Rzeczywiście może występują drobne podobieństwa, na podstawie których wysunięto owe wnioski, jednak i tak bohaterka powieści Helen Fielding wciąż pozostaje bezkonkurencyjna. Isabelle Lafléche z pewnością musi jeszcze popracować nad swoich literackim warsztatem, ażeby osiągnąć poziom dorównujący jej angielskiej koleżance po fachu. Początek książki dla przeciętnego czytelnika może wydawać się odrobinę nużący, występuje w nim bowiem typowy prawniczy żargon, który raczej nie należy do nadzwyczaj interesujących. Co więcej liczne fragmenty mówiące o tym, ile to czasu bohaterka nie spędza w swojej kancelarii, w pewnej chwili stały się wręcz usypiające. Całe szczęście w odpowiednim momencie akcja należycie się rozkręciła i wciągnęła mnie bez reszty. Dodatkowo całym sercem pokochałam przyjaciela i zarazem asystenta Catherine, Rikasha. Bohater ten wniósł do utworu wiele humoru i zabawnych wątków. Sięgając po „Kocham Nowy Jork” byłam przygotowana na małą lekcję mody. W recenzjach, które dane mi było czytać, wielokrotnie spotykałam się z opiniami jakoby panujące trendy były jednym z głównych tematów, pojawiających się w książce. Tymczasem mody znajdziemy tu tyle co kot napłakał. Od razu widać, że autorka raczej nie jest na czasie z trendami. Inaczej z pewnością uraczyłaby czytelnika jakimiś wyszukanymi opisami ubrań bądź stylizacji bohaterki. Aczkolwiek jedyne przedstawienia stroju kobiety ograniczają się do określeń typu: „czerwony kostium Diora”, „turkusowa torebka” i oczywiście zachwytów innych postaci nad jej niezwykle gustowną aparycją. Cóż za bogata szczegółowość! Dodatkowo niesamowicie zirytował mnie fakt, że praktycznie wszystkie zapierające dech w piersiach kreacje, jakie już znajdziemy w powieści, musiały być kupione w sklepie Diora. Jakby na świecie nie było innych projektantów! Mimo wszystko powieść Isabelle Lafléche jest bardzo absorbującą historią, która bez wątpienia umili nam nie jedno wakacyjne popołudnie. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko położyć się z książką w promieniach słońca i oddać się przyjemnej lekturze.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Non, je ne regrette rien ()
    Ocena 5 na 5  

    Zachwyt, to uczucie oddaje w pełni emocje jakie towarzyszą mademoiselle Lambert, gdy końcu ląduje tam gdzie chciała. Jednak w tej beczce miodu jest i przysłowiowa łyżka dziegciu, w tym przypadku występuje ona w liczbie mnogiej i pod postacią kilka osób. Ale paryżanka jest zahartowana w korporacyjnych bojach, no i zawsze pozostaje terapia zakupowa jako lek na to, co dzieje się w godzinach pracy. W tym wyścigu szczurów ważny jest każdy detal, nawet wtedy gdy snu jest jak na lekarstwo, a praca jest z gatunku syzyfowej. Ilość akt na biurku przekracza wszelkie granice, lecz przecież to one są cegiełkami przyszłego sukcesu. Dzień za dniem Catherine przekopuje się przez stosy dokumentów, liczne zaproszenia na obiady z klientami, spotkania i przyjęcia służbowe, wszystko to oczywiście w imię kariery, chociaż jakoś nikt tego nie dostrzega, a konkurencja nie śpi i to dosłownie! Liczy się praca, ona jest największą świętością, ale paryska prawniczka umie wygospodarować trochę czasu i dla siebie. W tym ostatnim pomaga jej Rikash, wierny asystent, na jakiego może zawsze liczyć i to na dodatek świetnie orientujący się kancelaryjnym piekiełku oraz równie zakochany w Diorze jak i jego zwierzchniczka. Kto widzi zawód prawnika przez pryzmat czarnych tóg i dusznych sal sądowych ten nie zna rzeczywistości, szczególnie tej w jakiej egzystuje Catherine Lambert. Wygląd liczy się tak samo jak wiedza i doświadczenie, to on może przechylić szalę na korzyść w najbardziej odpowiednim momencie, a posługiwanie się nim to sztuka jaką trzeba opanować w drodze na szczyt. Czegoś jeszcze trzeba się nauczyć - jak połączyć życie zawodowe z osobistym, szczególnie kiedy to drugie ma postać przystojnego kontrahenta. A może uda się obie te sfery połączyć? Kiedy pojawia się na szansa na coś więcej niż tylko na rozmowy o paragrafach grzech byłoby nie skorzystać, szczególnie kiedy ten "grzech" jest bardzo przystojnym facetem! W końcu kiedyś trzeba zacząć myśleć nie tylko o kolejnych szczeblach kariery zawodowej, no i byłby to argument w niekończących się dyskusjach z maman...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    nuuuda ()
    Ocena 3 na 5  

    Dziwi mnie zachwyt innych osób, którego niestety nie podzielam. Nuda i strata czasu. Nie dzieje się w tej książce nic co by mnie zachwyciło.. Akcja mdła jak flaki z olejem, przewidywalność a przede wszystkim - niczego ta książeczka nie wnosi w moje życie! Strata czasu, niestety i pieniędzy.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Kocham Nowy Jork ()
    Ocena 5 na 5  

    Lubię bardzo powieści obyczajowe, te wydawane przez Wydawnictwo Literackie czytam w ciemno. Na temat debiutanckiej powieści Isabelle Lafleche czytałam zarówno negatywne, jak i pozytywne recenzje. Czym prędzej postanowiłam więc sama się z nią zapoznać, żeby wyrobić sobie swoje zdanie. Autorka przez wiele lat pracowała, jako prawniczka w Nowym Jorku, Toronto i Montrealu. Porzuciła jednak karierę bizneswoman i zajęła się pisaniem. Publikuje artykuły poświęcone kulturze i modzie. 1 Catherine Lambert od 6 lat pracowała w firmie prawniczej. Gdy tylko pojawiła się możliwość przeniesienia się do oddziału w Nowym Jorku nie wahała się ani chwili. Złożyła odpowiednie dokumenty i już niedługo zaczęła swoją, wydawać by się mogło błyskotliwą, karierę w tym mieście, gdzie życie toczyło się dużo szybciej, niż w Paryżu… Już pierwszego dnia została wysłana na kilka dni w podróż, aby rozpoznać klienta. Dzięki jej uwadze firma nie straciła ogromnych pieniędzy, nawiązując z nim współpracy. Catherine mimo swojej bystrości i inteligencji co chwilę zdarzały się wpadki. Niestety, ale sprzyjały też temu zawistne sekretarki, które chciały jakoś zaistnieć, niekoniecznie uczciwie. Edwards&White było firmą, która podejmowała zlecenia z wieloma kontrahentami, a pracownicy przebywali w niej po kilkanaście godzin dziennie, żeby wyrobić ,,normę”. Na tych bardziej zasłużonych czekało stanowisko wspólników… Powieść spodobała mi się już od pierwszych stron. Dzięki lekkiemu stylowi debiutującej pisarki przeczytałam tę pozycję bardzo szybko, rzadko kiedy przerywając sobie opowieść o Catherine i kolejnych jej przebojach w nowojorskiej firmie. Mimo ogromu obowiązków główna bohaterka znalazła także czas na miłości i romanse. Czy jednak obdarzeni przez nią uczuciem mężczyźni okazali się warci jej uwagi? Pamiętając o nieczystych układach można przypuszczać, że nie były to związki zupełnie bez podtekstów służbowych. Jak na debiut Isabelle Lafleche poradziła sobie moim zdaniem znakomicie. Dawno nie czytałam tak ciekawie napisanej książki przez debiutującą pisarkę. Tym bardziej moja radość jest większa na wieść o tym, że niedługo pojawi się kontynuacja nosząca tytułów ,,Kocham Paryż”. Już teraz wiem, że będzie, jak zwykle zabawnie, a miejscami i tragicznie i nie mogę się doczekać, aż podany tytuł ukaże się na rynku. Z pewnością będzie to nie lada gratka dla miłośników Paryża. ,,Kocham Nowy Jork” polecam wszystkim miłośnikom lekkich powieści obyczajowych, czy literatury kobiecej. Nie ukrywajmy, może niektórzy mężczyźni także się na nią skuszą, jednak sądzę, że będą oni stanowili mniejszość. Mimo wszystko gorąco do tego zachęcam. Przeczytanie całej lektury przebiega bardzo szybko, ja się nie nudziłam ani przez chwilę. Nawet nie spostrzegłam się, gdy przeczytałam ostatnią stronę. Było mi jedynie bardzo przykro, że to już koniec… Moja ocena : 9/10 1 Tekst ze skrzydełek okładki

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Kocham Nowy Jork ()
    Ocena 5 na 5  

    „Kocham Nowy Jork” Isabelle Laflèche to zniewalająca mieszanka paryskiego szyku, nowojorskiego stylu życia, świata prawników i wszechobecnej mody. Kiedy Catherine Lambert przenosi się z paryskiej filii kancelarii do głównej siedziby w Nowym Jorku jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Trafia na Upper East Side, do prawniczego świata intryg, gdzie najważniejszy jest wizerunek i pierwsze wrażenie, a nie ukryta pod nimi prawda. Jednak Catherine nie jest pierwszą lepszą zagubioną sierotką, która by sobie nie poradziła. Gdy pozna zasady gry, bez wahania wybierze karty i podejmie wyzwanie. Catherine Lambert to kobieta nowoczesna, wyzwolona i wykształcona. Uczy się na własnych błędach i nigdy nie popełnia ich drugi raz. Z asystentem Rikash’em u boku spróbuje zawojować świat, a na początek przetrwać w mieście, które nigdy nie śpi. Te dwie postacie to największe zalety powieści Isabelle Laflèche. Catherine to nie jest mdła ślicznotka, która miota się między jednym a drugim facetem, szuka miłości i w związku z tym co rusz się nieszczęśliwie zakochuje, o nie. Główna bohaterka to kobieta z krwi i kości, prawdziwa, realna do bólu, mająca wady i zalety, problemy i małe lub większe radości. Kłopoty z facetami i matką oczywiście są częścią każdej takiej książki, ale tutaj nie są one tak bardzo wyeksponowane. Fabuła nie toczy się przede wszystkim wokół związków, ale skupia na pracy Catherine i intrygach, w które jest uwikłana. Bardzo podobała mi się postać Rikash’a, asystenta na każde wezwanie, geja lubującego się w modzie, z bogatym życiem towarzyskim, kochającego imprezy i wieczorne wypady na drinka oraz marzącego o ukończeniu własnego filmu. To dzięki niemu Catherine przetrwa większość burz, zaaklimatyzuje się w nowej pracy i podniesie rękawicę w walce o wymarzoną posadę. „Kocham Nowy Jork” Isabelle Laflèche to bardzo fajnie napisana, rozrywkowa lektura. Sympatyczni bohaterowie, ciekawa, wciągająca fabuła, światowe życie elity prawniczej i od czasu do czasu moda w najlepszym wydaniu. Autorka stworzyła historię, która choć może się wydawać podobna do innych, to właśnie taka nie jest. Żadna kolejna Bridget Jones czy Rebecca Bloomwood, znana z „Wyznań zakupoholiczki”. Postać Catherine Lambert to zupełnie nowa jakość, taka jak my, ale mająca w sobie to coś, co przykuwa uwagę, tak jak i cała książka. „Kocham Nowy Jork” to doskonała dawka humoru, podsypana elegancją i solidną dawką intryg. Polecam, bo po lekturze mogę powiedzieć tylko jedno Kocham Nowy Jork!

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji