-
-
-
Fado
- Andrzej Stasiuk
-
cena:
25,99
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Koczownicy
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Nenad Velickovic
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Sierpień 2005
- ISBN:
- 83-89755-25-4
- Liczba stron:
- 296
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Nenad Velickovic
Ta książka jest zupełnie inna od reszty książek o tej wojnie. Ani patetyczna, ani dramatyczna, ani obsceniczna, ani makabryczna. Veličković pisze o wojnie tak, jakby to było jeszcze jedno z doświadczeń, jeszcze jedno, nie wyjątkowe. Dlatego czytelnika wciągają przede wszystkim perypetie rodziny, która bywa zmęczona, sfrustrowana, podzielona, zakochana? . Na upartego można by zapomnieć o wojnie, która toczy się w tle; tyle że nagle od kuli snajpera ginie pies. A po drodze jest i o Serbach, i o Muzułmanach, i o Chorwatach, i o partyzantach Tity, i o kobietach, i o zdrowym żywieniu, i o prymitywizmie, i o oderwaniu intelektualistów od życia, i o zwykłej ludzkiej nienawiści oraz miłości. Dużo, jak na jedną książkę.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Koczownicy
- Autor:
-
Nenad Velickovic
Po prostu zdziwiona
(2007-12-29)
Marta
Sarwińska
Więcej o recenzencie
Biorąc do ręki tę książkę, spodziewałam się, że może być nieco inna, niż reszta książek o wojnie na Bałkanach. Że może będzie bardziej lekka, mniej przerażająca i dosłowna. Ani razu nie przeszło mi jednak przez myśl, że będzie to książka... trywialna, bo nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że o wojnie można mówić w taki sposób. Autor wciela się w postać nastoletniej dziewczyny i zamiast pisać o trudach wojny językiem poważnym i tragicznym - pisze o wojnie językiem komediowym i zupełnie niepoważnym. Główna bohaterka powieści opisuje w swoim pamiętniku zdarzenia związane z wojną w Sarajewie. Ukrywa się w muzeum, którego kustoszem był przed wojną jej ojciec. Wojna widziana oczami nastolatki przypomina bardziej kłótnie dwóch koleżanek z ławki o kolorowe kredki, niż międzynarodową batalię kilku, do tej pory, bratnich narodów. I tak - atakujący Serbowie właściwie nie są źli, tylko "nieudaczni". Głód nie jest wcale doskwierający, tylko groteskowy, bo wszystko co było do zjedzenia wcześniej zjadła babcia i nie można mieć do niej pretensji, bo właściwie jest nie tylko bezzębna, ale też przygłucha, a jedyne, co się do jedzenia nadawało to budyń, którego i tak nikt nie żałuje. Matka zamiast zajmować się opieką nad ukrywającą się rodziną, oddaje się różnym modłom i jodze, ojciec zamiast bliskich chroni muzealne ikony, bratowa jest w ostatnim miesiącu ciąży, a psa dalmatyńczyka Serbowie chcą wcielić do policji. Jeśli dołożymy do tego innych mieszkańców muzeum, z których jeden chce okraść babcię, drugi za pierwszego siedział kiedyś w więzieniu; dodamy sąsiadkę z niezliczoną liczbą dzieci i ludzką stopę, przyniesioną przez dalmatyńczyka, zaczynamy odnosić wrażenie, że wojna jest fajna i czemu by tu się z niej nie pośmiać. Ale wojny nigdy nie były śmieszne i choćby z szacunku dla zmarłych należałoby pisać o nich z nieco większą rezerwą.
Jestem książką zdziwiona i - muszę przyznać - odrobinę zniesmaczona. Brakuje w niej głębszych przemyśleń i mądrych wniosków. Być może Velickovic opisał wojnę oczami nastolatki dla nastolatek, szkoda tylko, że książka znajduje się w dziale "Proza obca", a nie w "Dla młodzieży". Gdyby było odwrotnie, zapewne bym ją ominęła, nic nie tracąc.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji