Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Pan wichrów i powiewów
- Martyna Żandarska-Ochnik
- cena: 22,49 zł
Nasza cena: 25,99 zł
Cena rynkowa: 28 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
7 dni roboczych

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Marzec 2009 - Debiutancka powieść Macieja Dęboróg-Bylczyńskiego jest - mówiąc najkrócej - opowieścią o braku spełnienia. Przed naszymi oczami, niczym w kalejdoskopie, przewijają się epizody z pospolitego, chciałoby się rzec, miałkiego życia głównego bohatera, Mateusza. Miotając się w rozpaczliwym...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Paweł Sarna Więcej o recenzencie
Kazimiera Szczuka na łamach „Wysokich obcasów” (z 7 marca 2009) zapytała z typowym dla siebie rozdrażnieniem: „Co to jest, że wszystkie debiuty młodzieży płci męskiej są zapisem postępującej choroby alkoholowej – nie wiem już sama, czy autora, narratora, bohaterów, czy wszystkich naraz?”. Dość powiedzieć, że Szczuka w swym rozdrażnieniu co do młodej prozy zasadniczo się nie myli, są wszakże wyjątki. Weźmy na przykład „Kolej na los”, powieściowy debiut Macieja Dęboróg-Bylczyńskiego. W zasadzie alkohol się nie leje, choć papierosy odpalają się tu jeden od drugiego. Ten nałóg jest jedynym, który można by wytknąć głównemu bohaterowi, Mateuszowi, jeśli tylko przymknąć oko na nieokiełznany przymus pisania listów do wyimaginowanego syna. Sam bohater jest antytezą tego, o czym wspomina Kazimiera Szczuka. Nie dość że niepijący, do tego jeszcze głęboko wierzący nadwrażliwiec, który poszukuje metafizycznych i nie tylko metafizycznych spełnień. Te zasadniczo nie są mu dane. Mamy więc do czynienia z typem nadwrażliwca, a tenże rys pogłębiają wspomniane listy do nienarodzonego oraz wiersze – powiedzmy od razu, że ten sposób rozbijania formy jeszcze bardziej spowalnia leniwe tempo opowieści. Wprawdzie do wspomnień i bieżących najczęściej dosyć traumatycznych wydarzeń próbuje on znaleźć dystans, chce opatrzyć ironicznym cudzysłowem autoportret jakże mocno przypominający wizerunek młodego Wertera. To czasem się udaje czasem nie, w sumie zaś powoduje całkiem ciekawy efekt narracyjnego rozchwiania korespondującego ze stanami psychicznymi Mateusza. Powieść jest też oparta na motywie drogi, co, biorąc pod uwagę tytuł, jakoś szczególnie nie zaskakuje. Nie jest to wprawdzie „W drodze” Kerouacka i nie znajdziemy tu przykład zdań takowych „Z nastaniem świtu grzaliśmy przez New Jersey, a przed nami, w śnieżnej oddali, majaczyła wielka chmura metropolii, Nowego Jorku. Dean owinął sobie uszy swetrem, tak przemarzł. Ogłosił, że jesteśmy bandą Arabów, którzy jadą wysadzić Nowy Jork w powietrze”. Ale czy zawsze musi chodzić o wysadzanie, seks, narkotyki, alkohol i jazz? Jeśli myślimy o młodej prozie, a szczególnie jeśli myślimy o chorobie alkoholowej, na którą być może cierpi, to odpowiedź jest krótka i jednoznaczna. Nie.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























