Koszyk pusty
- polecamy
-
- Stukostrachy (MOBI)
- cena: 31,2 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
- Worek kości (MOBI)
- cena: 28,8 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
- Sklepik z marzeniami (MOBI)
- cena: 31,5 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 22 recenzji (Dodaj własną)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Czytałem "Komórkę" już dawno i szczerze mówiąc nie zapadła mi za bardzo w pamięć. Jedynie końcówka, która była tzw. cliffhangerem. Otwartym oknem dla ludzi, którzy nigdy w nie nie wejdą, bowiem King za Chiny Ludowe, ani tym bardziej Demokratyczne (sic!), nie zgodzi się, żeby ktoś za niego zajmował się pisaniem kontynuacji do jego głośnych powieści. Sam King z kolei, który przecież sequeli nie pisze, chyba że z góry założy, że pisze cykl powieściowy nie ruszy tyłka, by wyjaśnić zawiedzionym fanom, co dalej wydarzyło się w "Komórce". Dalszy ciąg musicie sobie dopowiedzieć sami kochani – można odczytać między wierszami. Niestety wszystko pali na panewce, bowiem fabuła, która zaczyna kuleć w połowie i aż do końca zwyczajnie przynudza, aż się prosi, aby ta męka literacka została porządnie zakończona. Czemu męka? Czy to nie za ostre słowo co, do twórczości tego pisarza? Przecież mówimy o samym Kingu! Królu dosłownie jak i w przenośni, bowiem jego nazwisko to żaden artystyczny pseudonim. Niestety za mało w tym Kingu jakiegoś magnesu. Mimo, że nie domyślimy się zakończenia, to jednak wyczekiwanie na takie a nie inne zabiło cały efekt. Pogratulować jednak trzeba pomysłu. Co tu zrobić, gdy telefon komórki zniewoli nas do tego stopnia, że zaczniemy zabijać w imię jego opętania? W komórkach zamieszkał demon, który wysyła impuls. Ten z kolei staje się zabójczy. Niby super koncepcja, ale całościowo King bawił się sam sobą, a czytelników potraktował jak ofiary spustoszenia impulsu – jak odpadki, które trzeba usunąć na swoje drodze w obliczu cholernie potężnego amoku. Telefon komórkowy potraktował jak broń biologiczną. Świetna sprawa, naprawdę świetna, ale jak sam powiadasz Stephen: "Jeśli za swoją pisaninę, ktoś daje ci czek, a ty ten czek potrafisz spieniężyć, by później zapłacić tymi samymi pieniędzmi za prąd, to jesteś dobrym pisarzem". Niestety tym razem, "Steve dostał czek, ale przepił zamiast dobrze spieniężyć". Ale co mu to grozi? I tak cały nakład zeszedł w dniach premiery. Przecież to King! Szkoda, że taki byle jaki. Stephen, nie spoczywaj na laurach, chłopie. Szanuj swoich czytelników!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
mentor Więcej o recenzencie
Ciekawa i wciągająca!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Joanna Godlewska Więcej o recenzencie
"Komórka" - temat jakby już znany. W Mrocznej Wieży jest pokaźny fragment (mógłby być osobnym opowiadaniem, podobno dobre powieści mają to do siebie, że zawierają choć jedno opowiadanie, które mogłoby żyć własnym życiem), w którym wybucha epidemia grypy (jest to także temat opowiadania Kinga odrębnego, nie pamiętam tytułu, być może Epidemia właśnie?), epidemia wkrótce przekształca się w pandemię, regionalną, krajową, wreszcie ziemską, no i już jest po ludzkości. Prawie. Bo przecież znajduje się grupa twardzieli, którzy jakby grypy na oczy nie widzieli. I którzy nowy ten wspaniały świat zaczynają budować, jako jeden chwat. I smutne, że odbudowują go według starych zasad. "Komórka" jest podobna w treści, ale niewiele przypomina Kinga z jego miłością do detalu, do wnikliwej analizy. Akcja, akcja, akcja i brak satysfakcjonującego zakończenia. W mojej punktacji od jednego do dziesięciu i pół przyznaję punktów siedem (sorry), ale za to z premią. Ekranizacja książki, Bruce Willis w roli głównej i dwadzieścia zeta za wejście. Niech się dzieje! Na pewno krytycy powiedzieliby, że film lepszy od książki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
bartleby Więcej o recenzencie
Książka bardzo dobra, polecam każdemu. Fabuła bardzo wciąga, można przeczytać jednym tchem. Szkoda tylko, że pan King nie napisał dodatkowych 10 stron z wyjaśnieniem niektórych spraw.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dawid Bocian Więcej o recenzencie
Rzadko zdarza mi się czytać książkę, gdy ta nie przypadnie mi do gustu, ale w tym przypadku postanowiłem się zmusić ze względu na autora... Czym to się skończyło? Kilka zmarnowanych wieczorów i uczucie zdegustowania. Ta książka zwyczajnie odrzuciła mnie od Kinga, szczerze mówiąc nie mógł napisać niczego gorszego, jedna z gorszych książek jakie czytałem w życiu. Nie polecam tego produktu nikomu, nawet zagorzałym fanom Kinga, ta książka może zmienić wasze zdanie o waszym idolu. Tyle.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mandriel Więcej o recenzencie
"Komórka" to specyficzna, ciekawa książka. Jak zwykle mistrzowsko napisana. Dla mnie ta książka, mimo czysto rozrywkowego kalibru, porusza bardzo inteligentne tematy. King, w na pozór banalny sposób, pokazuje jak bardzo staliśmy się niewolnikami telefonów komórkowych. Uważam, że to jeden z najbardziej trafnych tematów ostatnich czasów. Jak zadaję sobie pytanie " Co by było, gdyby nagle odłączyć na świecie komórki ?" Nie mogę znaleźć pozytywnej odpowiedzi. Obawiam się, że ludzie staliby się bezbronni, jak dzieci we mgle. Minusami w moim odczuciu są niewyjaśnione do końca zjawisko pulsu, skąd się to wzięło, oraz sama końcówka, która może wskazywać na sequel, z tym że King sequeli nie pisze. Może zakończenie to prowokacja ze strony Króla? Przemyślcie to sami.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
ManOLA Więcej o recenzencie
Głównym bohaterem powieści jest Clay Riddell - młody grafik, który właśnie podpisał bardzo dobry kontrakt na stworzenie własnego komiksu. Wracając ze spotkania z pracodawcą Clay jest świadkiem dziwnych wydarzeń - elegancko ubrana kobieta i dwie nastolatki wpadają w krwiożerczy szał. Nie tylko one zresztą - na całej ulicy pojawiają się ludzie, którzy bez powodu rzucają się na przechodniów, a z nieba spadają samoloty... Szaleństwo ogarnia każdego, kto odebrał lub rozmawiał przez telefon komórkowy... Wcześniej przeczytałam tylko dwie książki Stephena Kinga ("Miasteczko Salem" i "Pokochała Toma Gordona") i mimo, że nie znam wszystkich jego powieści, muszę przyznać, że "Komórka" jest genialna. Wciąga już od pierwszych stron, historia jest świetnie poprowadzona i mimo, że w książce można znaleźć wiele makabrycznych czy strasznych scen (jak to u Kinga bywa), nie brakuje też humoru, czego dowodem jest grupa głównych bohaterów. To, co chyba najbardziej podobało mi się w tej książce to właśnie to, jak cała akcja została poprowadzona, ponieważ myślałam, że nie można napisać niczego ciekawego z takiego materiału. Ok - są zombie, komórki i jest strasznie itd., ale czy to można ciągnąć przez jakieś 400 stron? Okazuje się, że tak - i Stephen King zrobił to po mistrzowsku. Jedyna rzeczą, która mnie troszkę zdenerwowała było samo zakończenie, ale było ono też tym, co mi się podobało, bo King niczego nie wyjaśnił. Ale i tak bardzo, bardzo, bardzo mi się podobało. Było strasznie, zabawnie i megaciekawie. I w dodatku ten gość z Harvardu... Brrrr... Polecam gorąco.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wiktor Wanat Więcej o recenzencie
Można mówić o dobrym horrorze dopiero wówczas, gdy odnosisz wrażenie, że to co czytasz dzieje się za oknem twojego domu, a po plecach przechodzą cię dreszcze. Taka właśnie jest książka "Komórka". Już na początku krwawe opisy otwierają twój umysł na to co się będzie dziać dalej. Czytając czujesz niepewność, a każdy szmer w pokoju każe ci się zastanowić, czy przypadkiem nie ma w nim kogoś nieproszonego. Generalnie uważam, że King pisze zdecydowanie nie najlepiej w swoim gatunku, to jednak muszę powiedzieć, że czytając "Komórkę" czasami się bałem. Uważam, że akurat ta pozycja jest godna polecenia. Jedna tylko rzecz psuje tę książkę - zakończenie jest beznadziejne.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Emil Toczyski Więcej o recenzencie
"Komórka", to książka inna niż wiele dzieł Stephena Kinga. Zazwyczaj jego pomysły trochę się łączyły ze sobą, a sama fabuła, choć zupełnie zróżnicowana, była specyficzna dla samego autora. W "Komórce" nie znajdziemy żadnego pokrewieństwa z pozostałymi książkami S. Kinga. Akcja toczy się szybko, a częste zwroty akcji się splatają tworząc bardzo oryginalną fabułę. Świat, gdzie ludzie stają się niemoralnymi bestiami mogącymi zabijać innych bez żadnych powodów, może wydać się zbyt makabryczny dla niektórych czytelników. Jednak owe fragmenty nie zamazują mniej drastycznych. "Komórkę" czyta się szybko i z ogromną ciekawością. Jest ona kolejną udaną powieścią mistrza grozy. Już w początkowej fazie akcja się rozwija do stopnia, z którego wszystko wygląda zabójczo interesująco. Książkę polecam wszystkim miłośnikom horrorów, a szczególnie Stephena Kinga. Ten "majstersztyk" musi znaleźć się na półce czytelnika wiernego autorowi "Lśnienia" i "Carrie". Moim zdaniem obok tych dwóch powieści "Komórka" stoi na szczycie arcydzieł S. Kinga. Więc po przeczytaniu tej recenzji, weź ową książkę do rąk i zagłąb się w historię irracjonalnego świata obłąkanych ludzi - zombie!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wojciech Kucybała Więcej o recenzencie
Świetny pomysł, naprawdę niezła realizacja, aż do .. zakończenia, które wg mnie jest po prostu fatalne. Nie chcę tu zdradzać szczegółów, ale można poczuć się srodze zawiedzionym, po przebrnięciu z bohaterami przez piekło, które spowodował Puls i nie otrzymawszy w zamian dobrego zakończenia. Ba, gdyby tu było jakiekolwiek zakończenia, to już by było nieźle, natomiast pan King chyba spieszył się do supermarketu (albo do dzwoniącego telefonu), gdyż po prostu o zakończeniu zapomniał. Co do samej fabuły, to naprawdę robi wrażenie, trochę drażniło mnie ciągłe wspominanie Johnny'ego przez głównego bohatera, ale poza tym dało się to ładnie przeczytać, jest napięcie, jest pomysł, atmosfera grozy. Ale to wszystko powinno się jakoś zakończyć, dlatego tylko ocena 3
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























