Nasza cena: 27,99 zł

Cena rynkowa: 29,9 zł

Najtańsza dostawa Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń


Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Podręczniki

tanie podręczniki i lektury

Komórka

Komórka

Stephen King  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
Ocena klientów:

Marzec 2007 - Do autora komiksów Claya Riddella wreszcie uśmiechnęło się szczęście - udało mu się podpisać w Bostonie lukratywny kontrakt wydawniczy. Wracając ze spotkania, jest świadkiem dziwnego zdarzenia. Kupująca lody kobieta i dwie nastolatki wpadają w krwiożerczy szał. Szybko okazuje się, że nie tylko...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Pełny opis produktu

  Średnia ocena z 20 recenzji (Dodaj własną)

Komórka
Autor:
Stephen King
Wydawnictwo:
Albatros , Marzec 2007
ISBN:
978-83-7359-432-6
Liczba stron:
432
Wymiary:
125 x 195 mm
Tłumaczenie:
Zbigniew Królicki
Sprawdź inne tytuły:
Stephen King
Do autora komiksów Claya Riddella wreszcie uśmiechnęło się szczęście - udało mu się podpisać w Bostonie lukratywny kontrakt wydawniczy. Wracając ze spotkania, jest świadkiem dziwnego zdarzenia. Kupująca lody kobieta i dwie nastolatki wpadają w krwiożerczy szał. Szybko okazuje się, że nie tylko one. Ulice zapełniają się bełkoczącymi ludźmi, przechodnie bez powodu rzucają się na siebie, z nieba spadają samoloty. Clay z przerażeniem obserwuje, że szaleństwo ogarnia tych, którzy używali telefonów komórkowych. Chaos błyskawicznie ogarnia kraj. Nie minie wiele godzin, by z cywilizacji, jaką znamy, pozostała ruina. Gdzieś poza Bostonem znajdują się żona i syn Riddella. Piesza wędrówka do nich będzie prawdziwym koszmarem. Jedynym bezpiecznym miejscem jest centrum stanu Maine, obszar znajdujący się poza zasięgiem telefonii komórkowej. Ostatnia enklawa ludzkości, czy przemyślnie skonstruowana pułapka

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Komórka
Autor:
Stephen King

Bardzo Dobra (2009-03-27)

Jakub Kocuba  Więcej o recenzencie

Książka bardzo dobra, polecam każdemu. Fabuła bardzo wciąga, można przeczytać jednym tchem. Szkoda tylko, że pan King nie napisał dodatkowych 10 stron z wyjaśnieniem niektórych spraw.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Kres cywilizacji XXI wieku (2009-01-25)

Mandriel 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

"Komórka" to specyficzna, ciekawa książka. Jak zwykle mistrzowsko napisana. Dla mnie ta książka, mimo czysto rozrywkowego kalibru, porusza bardzo inteligentne tematy. King, w na pozór banalny sposób, pokazuje jak bardzo staliśmy się niewolnikami telefonów komórkowych. Uważam, że to jeden z najbardziej trafnych tematów ostatnich czasów. Jak zadaję sobie pytanie " Co by było, gdyby nagle odłączyć na świecie komórki ?" Nie mogę znaleźć pozytywnej odpowiedzi. Obawiam się, że ludzie staliby się bezbronni, jak dzieci we mgle. Minusami w moim odczuciu są niewyjaśnione do końca zjawisko pulsu, skąd się to wzięło, oraz sama końcówka, która może wskazywać na sequel, z tym że King sequeli nie pisze. Może zakończenie to prowokacja ze strony Króla? Przemyślcie to sami.

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Tele-Apokalipsa (kwiecień 2007)

Mariusz Czubaj Polityka  Więcej o recenzencie

Clay Riddell, rysownik, przed którym wrota kariery stanęły właśnie otworem, jest w pierwszej chwili zdumiony, w następnej przerażony. Oto w centrum Bostonu przypadkowi ludzie dostają ataków szału i rozszarpują bliźnich na strzępy. Aktami zniszczenia, które stopniowo ogarnia Amerykę, rządzi osobliwa prawidłowość: szaleństwo dopada tych, którzy odbierają telefon komórkowy z dziwnym sygnałem. Jak wiadomo, komórki mają dziś prawie wszyscy, Riddell musi więc zrobić wszystko, zanim ktoś z jego rodziny odbierze telefon. "Komórka" Stephena Kinga to klasyczny horror wymierzony we współczesną cywilizację. I świadectwo, że mistrz gatunku wciąż jest w świetnej formie.

(6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Hamburger (2007-04-10)

Dawid Kornaga  Więcej o recenzencie

Dwie gwiazdki za pomysł. To on zachęca do sięgnięcia po tę powieść. "Co by było, gdyby" - ludzie uwielbiają historie alternatywne. Szkoda, że tym razem będą zawiedzeni. Pisanie Kinga przypomina wielki fast food. Każdy znajdzie tu zestaw Wciągającej Fabuły. Najgorsze, że każdy z nich jest do siebie podobny. Cóż, konwencja horroru usprawiedliwia taką produkcję. Nie usprawiedliwia jednak braku smaku. Sięgając po "Komórkę", czułem, że ślina skapuje mi wprost na kartki. Z początku przecież pyszny hamburger, zaczął mnie jednak mdlić. Choć przyznam, że mięso pierwszych stron było wyśmienite. Gorzej z pozostałymi składnikami, połykanymi w miarę kolejnych stron. Aż przyszedł moment na przesyt - za dużo majonezu z drętwych dialogów, za dużo samej buły z przemyśleniem całości, a szczególnie zakończenia. Nic dziwnego, że na końcu pojawiła się straszliwa niestrawność. Cudem wmusiłem w siebie całą porcję, raczej z przekonania, że skoro kupiłem ten zestaw, to za karę go zjem. A potem, w nagrodę za wytrwałość, sięgnę po... komórkę i zadzwonię do jakiejś bardziej wyrafinowanej jadłodajni i zamówię tym razem pełniejsze literacko danie. Nawet na wynos.

(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Ciekawy pomysł, niezła realizacja, miałkie zakończenie (2007-03-13)

Rajmund Matuszkiewicz  Więcej o recenzencie

Przeczytałem "Komórkę" jeszcze przed ukazaniem się polskiego tłumaczenia. Świetny pomysł, bardzo ciekawe poprowadzenie akcji, niewiarygodne czasem zwroty... A wszystko to żeby pokazać, że autor nie miał zielonego pojęcia, jak powieść zakończyć. Po przeczytaniu ostatniego rozdziału miałem wrażenie jakby nagle zeszło ze mnie powietrze - cały oddech wstrzymywany przez kilkaset stron. Jeśli autor planuje sequel, to można "Komórkę" uznać za niesamowity wręcz tom pierwszy. Jeśli jednak ma to być zamknięta całość, to trzeba uważać na przeciągi - bo zamknięcie owo nie udało się, a drzwi są szeroko otwarte i wieje z nich nieprzyjemną wonią zmarnowanego tematu.

(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Kolejna dobra powieść mistrza grozy! (2008-01-18)

Emil Toczyski  Więcej o recenzencie

"Komórka", to książka inna niż wiele dzieł Stephena Kinga. Zazwyczaj jego pomysły trochę się łączyły ze sobą, a sama fabuła, choć zupełnie zróżnicowana, była specyficzna dla samego autora. W "Komórce" nie znajdziemy żadnego pokrewieństwa z pozostałymi książkami S. Kinga. Akcja toczy się szybko, a częste zwroty akcji się splatają tworząc bardzo oryginalną fabułę. Świat, gdzie ludzie stają się niemoralnymi bestiami mogącymi zabijać innych bez żadnych powodów, może wydać się zbyt makabryczny dla niektórych czytelników. Jednak owe fragmenty nie zamazują mniej drastycznych. "Komórkę" czyta się szybko i z ogromną ciekawością. Jest ona kolejną udaną powieścią mistrza grozy. Już w początkowej fazie akcja się rozwija do stopnia, z którego wszystko wygląda zabójczo interesująco. Książkę polecam wszystkim miłośnikom horrorów, a szczególnie Stephena Kinga. Ten "majstersztyk" musi znaleźć się na półce czytelnika wiernego autorowi "Lśnienia" i "Carrie". Moim zdaniem obok tych dwóch powieści "Komórka" stoi na szczycie arcydzieł S. Kinga. Więc po przeczytaniu tej recenzji, weź ową książkę do rąk i zagłąb się w historię irracjonalnego świata obłąkanych ludzi - zombie!

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Ech, te telefony komórkowe (2007-07-05)

Łukasz Dawicki  Więcej o recenzencie

Książkę kupiłem wczoraj, dzisiaj ją skończyłem. Patrząc na całokształt oceniam ją na 3. Przykro mi, ale 5 nie mogę dać. Książka zaczyna się dobrze, już po kilku stronach zaczyna się lać krew, mnożą się akty bestialstwa, widzimy chaos, który ogarnia wszystko i wszystkich. Dalej zaczyna się dosyć nudna i monotonna wędrówka do jedynego w całych Stanach miejsca gdzie nie mają zasięgu komórki. Ot tak, idą sobie, przy okazji rozwalą kilku "przemienionych", dojdą, rozwalą pozostałych i koniec. Postacie bohaterów nie są zbytnio rozbudowane, nie zagłębiamy się wraz z rozwojem akcji w ich psychikę co w książka Kinga na ogół jednak się dzieje. Niby wszystko nie tak, a jednak dałem 3... Otóż 3 za niezły pomysł - nie ma jakichś kosmitów ani chorób z kosmosu. Po prostu ktoś wysłał impuls. Wielu z tych, którzy przeczytają tę książkę na pewno zacznie zastanawiać się czy coś takiego rzeczywiście byłoby możliwe.

(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Zanim znowu powiesz "Halo?" (2007-03-09)

Fuine 2Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

Jako zagorzała wielbicielka każdej linijki słowa pisanego, które nazwisko Stephena Kinga niesie na okładkach, miałam "Komórkę" (w wersji angielskiej) w ręku, jeszcze zanim ostatnie egzemplarze przeniesione zostały z kartonów na księgarskie półki. Satysfakcjonujący ciężar papieru w torbie, rodzina i znajomi ostrzeżeni zawczasu, że przez następne kilka dni bedę osiągalna ciałem, ale niekoniecznie duchem, i już mogłam zasiąść do lektury. Płonącymi z niecierpliwości oczami pochłonęłam w mgnieniu oka stronę pierwszą, drugą i następną. Przy bodajże czwartej wstałam zrobić sobie kawy. Oj, niedobrze... Momentum zaczytania, które przy innych powieściach Kinga wkraczało na tym etapie w fazę, kiedy wołami odciągnąć mnie od książki nie można było, w przypadku " Komórki" zdechło jak przekłuty balonik jeszcze, zanim akcja na dobre się rozpoczęła. Czytałam dalej. Z determinacją pół na pół z nadzieją, że nie najlepszy start każdemu może się przydarzyć. W połowie książki zrobiło się jakby nieco lepiej, pod koniec nawet ciekawie, ale ostatnia kartka przewrócona została z wyjącym wściekle rozczarowaniem: to ma być koniec? TO JEST KONIEC PANIE KING?! Kilkaset stron poświęcone nierównej walce grupki ocalałych z komórkowego Armageddonu "ostatnich sprawiedliwych" z szaleńcami i słowo KONIEC odcina mnie od Claya Riddella, zanim życie lub śmierć Johny'ego zostanie nam ujawnione? To niesprawiedliwe! Czuję się oszukana. Tym bardziej, że trzy czwarte książki – fakt, że opartej na dobrym pomyśle – nieodmiennie wpychało mi przed oczy scenę z filmowej adaptacji "Wojny światów", w której Tom Cruise kuli się z córką w piwnicy opuszczonego domu, podczas gdy na zewnątrz szaleją trójnogie marsjańskie maszyny bojowe. W scenie w każdym kącie czai się groza strachu i niepewności, co dalej, ale akcji jako takiej w niej mało. I podobnie jest z " Komórką"... Moment, gdy Clayton Riddell zachowuje "normalność", a resztę ludzkości (tę wyposażoną w komórki) ogarnia szaleństwo transmitowane sygnałem telefonicznym jest punktem zapalnym z pozoru fascynującej historii typu "co by było gdyby?". Ale po tym chwytliwym wstępie następuje ponad sto z okładem stron przynudnawej adaptacji bohaterów do realiów nowego i wcale nie wspaniałego świata. Tom jest kochany, Alice i Jordan zasługują na pełne uznanie, sam Clay budzi szczerą sympatię w swym pełnym determinacji pościgu by odnaleźć i ocalić żonę i syna, ale ogólnie książka jest NUDNA. I nie pomagają tu fragmenty ciekawsze czy to z sytuacyjnego, czy psychologicznego punktu widzenia (analiza hipotetycznego rozwoju homo insanus czy przyrównanie ludzkiego umysłu do programu komputerowego), bo nawet zakończenie jest, no cóż, płytkie. Ok, może to tylko ja, przyzwyczajona do powieści typu "Miasteczko Salem" i "Carrie", uprzedziłam się niepotrzebnie do nowego autorskiego pomysłu. Ale jeśli Wy sami po przyczytaniu " Komórki" odniesienie takie samo wrażenie jak ja powyżej – gdzie jest ta obiecana straszna historia? – to nie pozostaje mi nic innego jak stwierdzić, że w sferę "horroru technicznie zaawansowanego" Stephen King może nie powinien się zagłębiać. Bo najgłębsze horrory tkwią w nas samych. Czyż nie?

(32 z 37 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Porażka (2009-03-25)

Dawid Bocian  Więcej o recenzencie

Rzadko zdarza mi się czytać książkę, gdy ta nie przypadnie mi do gustu, ale w tym przypadku postanowiłem się zmusić ze względu na autora... Czym to się skończyło? Kilka zmarnowanych wieczorów i uczucie zdegustowania. Ta książka zwyczajnie odrzuciła mnie od Kinga, szczerze mówiąc nie mógł napisać niczego gorszego, jedna z gorszych książek jakie czytałem w życiu. Nie polecam tego produktu nikomu, nawet zagorzałym fanom Kinga, ta książka może zmienić wasze zdanie o waszym idolu. Tyle.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Strasznie, zabawnie, ciekawie... I ten gość "z Harvardu"... Brrr... (2008-10-14)

Finka  Więcej o recenzencie

Głównym bohaterem powieści jest Clay Riddell - młody grafik, który właśnie podpisał bardzo dobry kontrakt na stworzenie własnego komiksu. Wracając ze spotkania z pracodawcą Clay jest świadkiem dziwnych wydarzeń - elegancko ubrana kobieta i dwie nastolatki wpadają w krwiożerczy szał. Nie tylko one zresztą - na całej ulicy pojawiają się ludzie, którzy bez powodu rzucają się na przechodniów, a z nieba spadają samoloty... Szaleństwo ogarnia każdego, kto odebrał lub rozmawiał przez telefon komórkowy... Wcześniej przeczytałam tylko dwie książki Stephena Kinga ("Miasteczko Salem" i "Pokochała Toma Gordona") i mimo, że nie znam wszystkich jego powieści, muszę przyznać, że "Komórka" jest genialna. Wciąga już od pierwszych stron, historia jest świetnie poprowadzona i mimo, że w książce można znaleźć wiele makabrycznych czy strasznych scen (jak to u Kinga bywa), nie brakuje też humoru, czego dowodem jest grupa głównych bohaterów. To, co chyba najbardziej podobało mi się w tej książce to właśnie to, jak cała akcja została poprowadzona, ponieważ myślałam, że nie można napisać niczego ciekawego z takiego materiału. Ok - są zombie, komórki i jest strasznie itd., ale czy to można ciągnąć przez jakieś 400 stron? Okazuje się, że tak - i Stephen King zrobił to po mistrzowsku. Jedyna rzeczą, która mnie troszkę zdenerwowała było samo zakończenie, ale było ono też tym, co mi się podobało, bo King niczego nie wyjaśnił. Ale i tak bardzo, bardzo, bardzo mi się podobało. Było strasznie, zabawnie i megaciekawie. I w dodatku ten gość z Harvardu... Brrrr... Polecam gorąco.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Przeczytaj wszystkie recenzje (20)