Koniec pieśni
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 416
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Czerwiec 2011 - Brytania, rok 537. Legendarny król Artur ginie w bitwie pod Kamlann. Atak Germanów rozpoczyna zagładę cywilizacji Brytów. Wśród wojennej zawieruchy wędruje Bedevir, rycerz i były giermek Artura. Wie, że ostatnią nadzieją Brytów jest torq - naszyjnik obdarzony niezwykłą mocą.
Współczesna...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
-
-
-
-
-
Aparatus
- Andrzej Pilipiuk
-
cena:
33,49
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Koniec pieśni
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Wojciech Zembaty
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Czerwiec 2011
- ISBN:
- 978-83-240-1637-2
- Liczba stron:
- 416
- Wymiary:
- 144 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Wojciech Zembaty
Brytania, rok 537. Legendarny król Artur ginie w bitwie pod Kamlann. Atak Germanów rozpoczyna zagładę cywilizacji Brytów. Wśród wojennej zawieruchy wędruje Bedevir, rycerz i były giermek Artura. Wie, że ostatnią nadzieją Brytów jest torq - naszyjnik obdarzony niezwykłą mocą.
Współczesna Warszawa. Do psychologa Łukasza Klimkowskiego przychodzi Igi, zagubiony chłopak, prześladowany przez demony. Wkrótce dokona bestialskiego mordu, który trafi na pierwsze strony gazet. W jego rękach znajdzie się niezwykły naszyjnik. Co się stanie, gdy skrzyżują się losy tych dwóch światów?
Otwórz wrota do legendarnej krainy.
Wejdź w świat, którym rządzą stal mieczy i krwawe obrzędy druidów.
Poznaj koniec pieśni.
- Koniec pieśni
- Autor:
-
Wojciech Zembaty
Koniec pieśni
(2011-06-23)
Ziireael
Więcej o recenzencie
"Koniec pieśni" to debiutancka powieść Wojciecha Zembatego. Z początku sądziłam, że głównym motywem będą tu eksploatowane już wielokrotnie legendy arturiańskie. Szybko jednak przekonałam się, że nie do końca tak jest - wątek ten został ujęty w zupełnie odmienny sposób. Co jest niewątpliwym plusem tej książki.
Artur, legendarny król jest schorowanym, gorzko rozczarowanym człowiekiem o pustym, zamglonym wzroku. Swoich rycerzy wysłał w szaloną misję w poszukiwaniu świętego Graala. A osoby, które zostały w jego otoczeniu niekoniecznie życzą mu dobrze. Artur staje jednak do bitwy pod Kamlann wraz z rycerzem Bedevirem u boku. I ginie. Nic już teraz nie powstrzyma German przed zagłada Brytów. Niemal nic. Bedevir wędrując wraz z druidem Rhodrim przez ogarnięty wojną kraj, poszukuje jedynego ratunku dla swego ludu – Nosiciela.
Średniowieczna Anglia nie jest jedynym światem, w którym rozgrywa się akcja powieści. Dość nieoczekiwanie przenosimy się do współczesnej Warszawy. Łukasz Klimkowski to z zawodu szkolny psycholog, z zamiłowania gracz. Tkwiący w trudnym małżeństwie i niesatysfakcjonującej pracy z początku nie chce się angażować w pomoc młodemu chłopakowi, Igiemu, który szuka u niego wsparcia. Wkrótce jednak - chcąc nie chcąc - zostaje wplątany w bieg wydarzeń.
Igi to chłopak niepasujący do swoich czasów. Świat nie potrafi go zrozumieć, więc odpłaca mu złością. Jedyną bliską mu osobą jest Alina. To ona zmusza go, by szukał pomocy po tym, jak zaczynają go dręczyć koszmarne sny. Sny, z których wynosi fizyczne okaleczenia i... przedmioty.
Trudno w książce wskazać jednego głównego bohatera. Nie jest nim ani Igi, ani Łukasz, ani nawet Bedevir, ale to te trzy postacie zarysowane są najdokładniej. Pozostałe są w mojej opinii zaledwie naszkicowane. Szkoda, bo można wśród nich znaleźć bohaterów zasługujący na więcej uwagi - choćby Morrigan czy Rhodriego. Trudno byłoby doszukiwać się wyraźnego podziału na dobrych i złych. Każda z postaci posiada dobre i złe cechy, każda może wzbudzać w nas zarówno negatywne, jak i bardziej pozytywne uczucia.
Książka obfituje w rozmaite wątki, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Ostatecznie jednak wszystkie zazębiają się wokół motywu naszyjnika - starożytnego artefaktu, w posiadaniu którego jest Nosiciel.
Narracja prowadzona jest z punktu widzenia różnych bohaterów. Przejścia te często nie są w żaden sposób sygnalizowane, co utrudnia czytanie. Z drugiej jednak strony daje nam to możliwość śledzenia historii w różnych ujęciach. Przekonania się, że często bohaterowie nie widzą całości, błądzą, ryzykują, dają się oszukać.
Generalnie narracja jest plusem tej książki - dynamiczne, barwne opisy świata i zdarzeń - czasem bardzo brutalnych. Dobrze napisane monologi wewnętrzne bohaterów.
Reasumując - jak na debiut jest bardzo dobrze.
Wierzę, że kolejna książka pana Zembatego będzie jeszcze lepsza. Będę go z uwagą śledzić.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Artur The King!
(2011-06-22)
TJMM
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Przeciętna gospodyni angielska wymieni największych władców angielskich jednym tchem: Królowa Elżbieta i Król Artur... No tak, tyle, że kto zabił Artura jak nie Sasi? Kto ukradł legendę Brytów i ubrał Artura w lśniącą zbroję jak nie potmokowie tych, co go zaciukali... Chwała Zembatemu za pomysł na tą powieść. Tam gdzie się kończy mit o Arutrze, tam autor zaczyna swoją opowieść. I robi to całkiem sprawnie. Do tego prowadzi wątek w dzisiejszej Warszawie z Igim w roli głównej. Zgrabnie zebrane. Sięgnąłem po to po "Grze o tron", więc wymagania były spore... Pióro debiutanta wielce obiecujące, tzn gdybym nie wiedział z okładki, że to debiut, to bym się nie zorientował. W każdym razie bardzo obiecująca powieść. Nie tylko dla fanów gatunku.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji