"Towar" eksportowy
(2005-03-25)
Marcin
Kubicki
Więcej o recenzencie
"Dedykujemy 'Koniec Wieku' wszystkim ofiarom przemocy: zarówno tym, którzy odeszli, jak i tym żyjącym w cierpieniu oraz wszystkim ludziom walczącym o spokojne, godne życie." "Koniec Wieku" ukazał się w listopadzie 1998 roku i jest trzecim albumem grupy Sweet Noise. Utwory zostały podzielone na pięć rozdziałów, kolejno: Wojna, Upadek, Ucieczka, Dom i Epilog. Album otwiera utwór "W Imię Boga", który prezentuje wspaniałą muzykę i przeszywający wokal Glacy. Piosenka traktuje o częstych morderstwach, dokonywanych przez fanatyków religijnych, głównie islamistów. Bezpośrednią inspiracją do jego napisania był, jak powiedział kiedyś lider SN, pobyt w Sudanie. Czwartą piosenką jest jeden z trzech anglojęzycznych utworów-"Civilized", który rozpoczyna się bardzo dynamicznie i taki jest już cały czas, nie licząc świetnie wkomponowanego bridge'a. Po prostu kawał świetnego grania oraz ciekawy tekst, który jest refleksją nad tym, czym jest nasza cywilizacja. Kolejny utwór to "Kim Jestem", zaczynający się już tradycyjnie spokojnie, póżniej przyspieszający i zyskujący dynamikę dzięki krzykowi Glacy. Piosenka ta jest jedną z najlepszych na płycie, a na dużą pochwałę zasługują świetne bębny oraz doskonały tekst uzupełniający muzykę. Szóstym utworem jest "Płomień Życia", który jako jeden z niewielu utworów na płycie przez cały czas trzyma bardzo spokojną linię melodyczną. Wokal jak zwykle jest głównie bardzo ostry, ale miejscami bywa też spokojny. Dziesiątą piosenką na płycie jest "Będe Trwał", w której na pochwałę zasługuje świetny tekst, któremu dorównuje muzyka, razem tworząc naprawdę świetny utwór. Kolejny kawałek to "Dom". Rozpoczyna się on od "niewinnego" wokalu Anny Zinkow, a potem jest już tylko doskonała gra instrumentalna i świetnie brzmiący wykrzyczany przez Glacę liryk... Płytę zamyka spokojny kawałek "Obym Nigdy Nie Umierał". Na wstępie możemy słyszeć wypowiadane w dwóch językach (angielskim i polskim) słowa modlitwy Azteków, dalej jest bardzo spokojna muzyka i tekst śpiewany po arabsku. Cały album trwa 76 minut i 51 sekund i w żadnym razie nie można powiedzieć, że jest to czas stracony. Płyta ta jest jednym z największych polskich osiągnięć w dziedzinie muzyki hard&heavy i polecam ją każdemu miłośnikowi takiego grania.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji