Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą. Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.
Rozczarowanie
(2011-06-03)
Ryuga4
Więcej o recenzencie
Książka w żadnej mierze nie dorównuje dwóm poprzednim częściom, które, swoją drogą, były wprost genialne. Ma się wrażenie, że autorka starała się napisać tom trzeci na siłę, żeby na zawsze i na amen zakończyć przygody naszej bohaterki, wymyślając, jak dla mnie, byle jakie zakończenie. Zdarzało mi się przeskoczyć parę stron. Ba! Nawet rozdziałów! Suzanne Collins strasznie przynudza w "Kosogłosie". Książkę polecam tym, którzy znają wcześniejsze tomy serii, aby po prostu poznali zakończenie. Nieobeznanych jeszcze z tą trylogią zapraszam do zapoznania się z dwoma pierwszymi tomami, są wyśmienite. A "Kosogłosa" radzę potraktować jak niesmaczny deser.
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nadal fascynujące, ale...
(2010-12-07)
Requiem
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
"Igrzyska śmierci" zachwyciły mnie wartką akcją, refleksjami Katniss, pomysłem oraz (a jakże!) wątkiem romantycznym. "W pierścieniu ognia" również było warte czasu, jaki upłynął na czekaniu na drugą część. Wszystko zaczęło coraz bardziej nabierać tempa. A "Kosogłos"? Hmmm. Mam mieszane odczucia, mówiąc szczerze. Po kupieniu ostatniej części IŚ nawet lekcji porządnie nie odrobiłam, tylko usadowiłam się wygodnie na kanapie i zaczęłam czytać, oczekując czegoś, co mnie zaszokuje. Pierwsze sto stron to były średnio ciekawe Opowieści z Dystryktu Trzynastego. Myślałam, że to przejściowe. Niestety, nie było. Wszystkie ważne wydarzenia (puszczenie z dymem pewnego miejsca w Drugim Dystrykcie, upadek Kapitolu) działy się za szybko, jakby autorka chciała jak najszybciej to zakończyć. Większość powieści to kręcenie filmików powstańczych, gnieżdżenie się w podejrzanych norach i przemyślenia Katniss (ale pani Collins nie popadła w przesadny sentymentalizm!). Myślałam, że będzie więcej mocnych wydarzeń, niekoniecznie ociekających krwią, ale takich, żeby czytało się je z wypiekami na twarzy, a tu nic... W takim razie po co daję cztery gwiazdki, a nie mniej? Bo autorka pokazuje życie takim, jakie ono jest. Bez słodzenia, bez dramatyzmu. Większość czytelników myślała pewnie, że rebelianci z Trzynastki są aniołami. Bzdura! Oni też zapominają, że ich celem jest wyzwolenie ludzi od nieludzkich igrzysk i niewolniczej pracy na rzecz Kapitolu, a nie krwawa zemsta na sprawcach nieszczęścia. Katniss nie jest tu ukazana jako wielka bohaterka. Bardzo dobrze. Ona oprócz zalet, posiada też wady. Wątek romantyczny jest trudny, mało wymagającym ludziom odradzam. Uczucia Katniss są niepewne, pogmatwane. Trochę przeżyłam śmierć ważnych osób w tej książce, ale... autorka nie mogła sobie pozwolić na przesadnie ckliwe zakończenie, bo to zniszczyłoby jej pracę, jaką włożyła w trylogię. Jak dobrze, że Katniss orientuje się w końcu, kto powinien kroczyć u jej boku... Nie jestem bardzo zachwycona "Kosogłosem", poprzednie części biją go na głowę, ale nie traci zupełnie poziomu, nadal jest głęboki, mądry. IŚ to wspaniała trylogia o życiu, trudnej miłości, wyborze między własnym a cudzym szczęściem, dylematach moralnych... Nie będzie mi tak łatwo zapomnieć tych powieści, zbyt je lubię. Wszystkie części, także Kosogłosa, gorąco polecam wszystkim bez wyjątku.
(16 z 17 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji