Majstersztyk Mistrza Butenki
(2009-03-23)
Gronostaj
Więcej o recenzencie
Z pewnych rzeczy po prostu się nie wyrasta. W moim przypadku stwierdzenie to dotyczy między innymi czekolady i książek dla dzieci. Moje odkrycie miesiąca to książka czysto autorska, napisana i zilustrowana przez Bohdana Butenkę.
"KrUlewna Śnieżka" to rewelacja i rewolucja zarazem! Znane i lubiane bajki dla dzieci napisane w zupełnie nowej wersji, na opak. Świat wywrócony do góry nogami. A zapowiedź tego bajkowego buntu, przekory, bałaganu i niezłej zabawy widzimy już w samym tytule. Biedny komputer - uparcie poprawiał mi „u" otwarte na kreskowane. Butenko - napisał cztery kultowe bajki na nowo - odbrązowił słodkie i wzorowe postacie, zamienił charaktery na charakterki, tam coś wyrzucił, tu coś dodał, a wszystko to okrasił swoimi rysunkami - i wyszła perełka.
W książce Pana Butenki postacie bajkowe żyją swoim życiem i codziennie - specjalnie dla nas - odgrywają swoje role na nowo. I tak - panienka w czerwonej czapeczce codziennie daje pożreć się wilkowi, Kopciuszek codziennie tańcuje w ramionach księcia, Jaś z Małgosią codziennie gubią się w lesie, a krasnale codziennie zdzierają sobie gardła przy wyśpiewywaniu. Hej ho! Hej ho! W bajkach Butenki zrobił się jednak niezły galimatias... Nikt nie wykonuje swojej roli według scenariusza, postacie błądzą po innych bajkach, zapominają kwestii, przeinaczają wyrazy. Od czasu do czasu ktoś próbuje ratować sytuację, by doprowadzić do bajkowego happyendu.
Książka pokazała po raz kolejny, że autor nie tylko po mistrzowsku włada ołówkiem, ale i piórem. Butenko bawi się słowem, parodiuje, raz używa rubasznych wyrażeń, innym razem daje się poznać jako rasowy erudyta. Humor językowy, sytuacyjny, rysunkowy wywołują, co rusz salwę śmiechu.
Dużo trudności sprawiła mi klasyfikacja wiekowa tej książki. Myślę, że jedynie kryterium to doskonała znajomość klasycznych wersji. Otwarcie jednak przyznam, iż najbardziej zasmakować w książce może czytelnik dojrzały. "KrUlewna Śnieżka" ucieszyła dziecko schowane gdzieś we mnie. A Butenko ( rocznik 1931!!!), no cóż, jest jak wino - im starszy tym lepszy.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji