-
-
-
-
Żmija
- Andrzej Sapkowski
-
cena:
31,49
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Krew i kamień
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Tomasz Kołodziejczak
- Wydawnictwo:
-
SuperNOWA,
superNOWA
, Listopad 2003
- ISBN:
- 83-7054-158-5
- Liczba stron:
- 258
- Wymiary:
- 120 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Tomasz Kołodziejczak
Oto świat przed spisaniem magii. Kraina, której mieszkańcy nie wykorzystują metalu, ani nie znają koni. A jednak budują miasta, zbroją armie i staczają krwawe bitwy. Ich życiem włada pierwotna moc żywiołów i surowe prawo.
W stolicy Leśnych Gór od stuleci rządzą wojownicy przysłani przez Miasto Os. Teraz nadchodzi czas zmian. Podnoszą głowę buntownicy. Święte Drzewa naznaczają swego wybrańca. Nowe armie stają u bram miasta. Z siły żywiołów rodzą się magiczne stwory. Spełnia się przepowiednia.
RÓWNOWAGA ZOSTAŁA ZACHWIANA
Czytelnicy poznali Kołodziejczaka przede wszystkim jako twórcę nowoczesnej science fiction - wartkiej, z mnóstwem pomysłów fabularnych i scenograficznych, pełnej rozmachu, usytuowanej-na granicy cyber-punku, social fiction i space opery - Kolory sztandarów
ZDOBYWCA nagrody im. Janusza A. Zajdla za najlepszą Powieść Roku 1996. Tłumaczona na czeski i rosyjski.Schwytany w światła
Nominacja do nagrody im. Janusza A. Zajdla za najlepszą Powieść Roku 1999. Tłumaczona na czeski i rosyjski.
Także w powieści "Krew i kamień", Kołodziejczak przedstawia oryginalny świat, wyróżniający się na tle typowej fantasy. Autor kreuje niezwykłą magię, niespotykane potwory i bohaterów obdarzonych unikalnymi zdolnościami. Bogato zarysowany świat, wartka akcja, wielkie sceny batalistyczne czynią z tej książki jedno z najciekawszych dokonań polskiej fantasy.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Krew i kamień
- Autor:
-
Tomasz Kołodziejczak
Recenzja "Gazeta Wyborcza"
Konrad
Godlewski
Więcej o recenzencie
Można błysnąć wyobraźnią i do skarbnicy gatunku dorzucić parę nowych stworów, miejsc czy zaklęć - to szlak, po którym pisarze wędrują najchętniej, na różne sposoby przekształcając niedoścignione Śródziemie Tolkiena. Droga w przeciwną stronę jest bardziej wyboista, ale jeżeli wybierzemy się w nią razem z Tomaszem Kołodziejczakiem, możemy miło spędzić wieczór. Nic dodać, znaczy - ująć, a Kołodziejczak pozbywa się materii, którą fantasy jest podszyte - metalu, konstruując świat z drewna, skór i szkła. Nie jest jednak w stanie odrzucić wszechobecnego w fantasy gadżetu - miecza. Zamiast niego mamy drewnianą maczugę nabijaną kamieniami, nazywaną karoggą, turniej walki tą bronią i mistrza, broniącego drzew przed ludźmi i ogniem. Jak przewrotnie twierdzi sam autor, pozbawiony metali świat zawdzięczamy jego lenistwu: uznał, że zbyt słabo zna broń białą i postanowił ten problem obejść. Słynne motto architektów Bauhausu - "Mniej znaczy więcej" - okazuje się świetnie sprawdzać przy konstruowaniu fantastycznych światów. W przypadku powieści "Krew i kamień", którą pierwszy raz wydano w małym nakładzie w 1994 roku (była wówczas nominowana do nagrody Zajdla), slogan nabiera dodatkowych znaczeń. Ostatnie 10 lat utwór zniósł bowiem z godnością francuskiego wina i szkoda tylko, że wydawca zapomniał o tym poinformować na okładce.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nowy Kołodziejczak... ale niekoniecznie lepszy
(2003-11-17)
Marcin
Piotrowski
Więcej o recenzencie
"Krew i Kamień" to kolejna powieść laureata nagrody Zajdla. Tym razem autor przedstawia nam krainę dziką, twardą i bezlitosną. Krainę, której mieszkańcy nie opanowali sztuki obrabiania metalu, nie jeżdżą konno, a mimo to stawiają ogromne miasta, szkolą armie i walczą. Ich życie podporządkowane jest prawom żywiołów oraz mocy Ziemi jako stwórczyni wszelkiego życia.
Akcja zaczyna się, w krainie ciemiężonej przez bezwzględne Miasto Os i jej Gwardię zachodzą zmiany. Drzewa ze świętego Gaju wyznaczyły Wybrańca, który ma przywrócić dawny ład, podążając ścieżką przepowiedni (ten motyw zaczyna być już denerwujący).
Sama akcja rozgrywa się dość szybko, jednak Kołodziejczak zapoznaje nas z wiarą i kulturą stworzonego przez siebie świata. Mamy tu do czynienia z intrygami dworskimi, karczemnymi kłótniami, składaniem ofiar etc. Fabuła dość oklepana, choć Kołodziejczak potrafił mimo wszystko ukazać tu coś nowego, ale nie tak świetnego, jak cykl "Dominuim Solarne". Stworzył nowe kasty wśród ludzi "klany", które dość szczegółowo scharakteryzował. Postacie ukazane zostały na każdej płaszczyźnie, począwszy od wyglądu, a skończywszy na psychice. Mimo to akcja jest poszarpana, nie do końca jasna, wiele wątków nie łączy się lub wręcz przeciwnie - na siłę zostaje wepchnięta do rozgrywającej się akcji. Stwarza to wrażenie niejako dygresji. Do tego ciągła wędrówka, poszukiwanie i cząstkowe osiąganie celu przez głównego bohatera, bezmyślne powtarzanie przepowiedni - jakby czytelnikowi nie wystarczyło raz w rozdziale. Trochę to wszystko drażni i pozostawia wrażenie niedosytu. Największym mankamentem jest samo zakończenie, a właściwie jego brak, chyba że planowana jest kolejna część.
Fanom Kołodziejczaka z całą pewnością książka nie przypadnie do gustu, zwłaszcza kiedy odniosą się do "Kolorów sztandarów" czy "Schwytanego w światła". Jak na powieść fantasy nie jest zła, choć autora stać na coś znacznie lepszego, o czym może przekonać nas choćby, opisując przebieg pojedynków czy głównej bitwy. W sumie książkę można przeczytać, ale do zachwytu droga daleka.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji