Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Królowa pszczół
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Katarzyna Krenz
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Czerwiec 2011
- ISBN:
- 978-83-08-04700-2
- Liczba stron:
- 346
- Wymiary:
- 123 x 197 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Katarzyna Krenz
Opowieść o grupie przyjaciół - członków amatorskiego teatru, dla których tournée po Europie okaże się czasem prób i życiowych zmian.
Ciepło, mądrość, umiejętne stawianie pytań i udzielanie trafnych odpowiedzi, prawda o ludzkim losie, szczypta poczucia humoru i nade wszystko sztuka - to "znaki firmowe" pisarstwa Katarzyny Krenz.
W tle jest Europa - wiosna - podróż, a także... nowe przyjaźnie i, oczywiście, miłość. A to dobre tło, by taka podróż - w pierwotnym zamyśle przez niektórych bohaterów traktowana jako ucieczka "od" i okazja do oderwania się od dotychczasowego życia - zmieniła się w podróż "ku" czemuś dobremu i nowemu. Bo czasem tak właśnie bywa: życie wydaje nam się tak trudne, iż jedynym wyjściem z sytuacji staje się po prostu wyjście z domu. Wyjazd. Ucieczka. I wyjeżdżamy. Uciekamy. Albo - jak w "Królowej pszczół" - wyruszamy na tournée z zespołem teatralnym. Gdzieś tam jest Świat i Ludzie, którzy sprawiają, że nagle wszystko zaczynamy widzieć inaczej. Tak naprawdę "Królowa" to tylko pozornie książka o podróży grupy przyjaciół przez Europę. Każda podróż nas odmienia. Bo w rzeczywistości poznanie świata prowadzi do poznania siebie, jest podróżą w głąb nas samych.
- opowiada o przesłaniu książki Katarzyna Krenz.
- Królowa pszczół
- Autor:
-
Katarzyna Krenz
Świat - wielkim ulem?
(2011-09-03)
333 Monika
Więcej o recenzencie
" Królowa pszczół " - to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Krenz. Już dawno nie czytałam książki, która w tak delikatny sposób opowiada o sprawach najważniejszych: demonach przeszłości, tworzeniu więzi z drugim człowiekiem, potrzebie miłości, samotności wśród ludzi, nadziei, terapeutycznej mocy sztuki... Bohaterowie powieści - członkowie teatru amatorskiego - podróżują po Europie, by dotrzeć na festiwal do hiszpańskiego miasta - Pampeluny. Ważniejsza od wędrówki w przestrzeni geograficznej stanie się aktywność duchowa - podróż w głąb siebie, podróż w przestrzeni wartości i kultury. Profesor Górczyński, Rita, Łukasz, Stefan, Alicja, Lena ... przemierzają kolejne kilometry; mijają Niemcy, Francję, ale jednocześnie spoglądają do tyłu, w przeszłość. Podobnie jak mitologiczny Tezeusz wchodzą do labiryntu swoich emocji i traumatycznych doświadczeń, by zmierzyć się z " potworem " - z tym, przed czym uciekają. Dlatego podróż przynosi oczyszczenie, zmiany - wyznacza nowe kierunki i drogi w życiu. Gdy zaczynamy lekturę, możemy odnieść wrażenie, że bohaterowie Katarzyny Krenz przypominają aktorów, którzy przez chwilę odgrywają swoją rolę na deskach teatru świata. Są blisko siebie, ale tylko fizycznie, bowiem życie każdej postaci to odrębne,dramatyczne przedstawienie. Noc spędzona na przełęczy Roncevaux pozwala jednak bohaterom uświadomić sobie, że są wspólnotą - jak rój pszczół - która spotkała się w danym momencie w wielkim ulu świata. Świat nie jest bowiem chaosem, zniewalającym labiryntem - istnieje w nim porządek. Warto go szukać, by odnaleźć w nim swoje miejsce, swój dom. Warto szukać też dróg, które pozwolą zbliżyć się do drugiego człowieka, jakby powiedział lis z " Małego księcia " - oswoić go. POLECAM książkę !
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piękna, metaforyczna, wręcz poetycka opowieść o zagubieniu, szukaniu sensu życia i przemianie... Polecam!
(2011-07-30)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Do tej pory nie znałam twórczości Katarzyny Krenz, ale kiedy usłyszałam o książce „Królowa pszczół” zarówno tytuł, jak i opis tej powieści mnie zaciekawił. Dopisałam ją więc do swojej długaśnej listy „chcę przeczytać” i kiedy pojawiła się możliwość, z przyjemnością z niej skorzystałam. Czy lektura przypadła mi do gustu? Jak najbardziej, ale wszystko po kolei.
Każdy z nas musi zmagać się z jakimiś problemami i przeciwnościami losu. Jedni wpadają w wir pracy, aby nie myśleć o kłopotach, inni topią smutki w alkoholu. Są i tacy, którzy dzielnie stają naprzeciwko zmaganiom i próbują się z nimi zmierzyć. Bohaterowie „Królowej pszczół” to młodzi ludzie po przejściach, którzy jak będziemy mogli zobaczyć, wolą uciec od niełatwej rzeczywistości, niż stawić jej czoła. Jako grupa teatralna wyruszają w tournée po Europie. Początkowo niezgrani, ukryci głęboko pod maską pozorów i własnych lęków, stopniowo zaczną odkrywać swoje prawdziwe „ja” i nawiązywać bliższe relacje. Podróż okaże się nie tylko fascynującą przygodą, ale również stanie się niejako pretekstem do zrozumienia samych siebie i życia jako takiego. Czego się o sobie i innych dowiedzą? Jak będą postrzegać świat na końcu swej wędrówki? Zapraszam do lektury.
Książka nietypowa, ale ciekawa. Mimo, że porusza ona dość ciężkie tematy, miejscami smutne i przygnębiające, to język jest na tyle przyjazny, że książkę czyta się dość szybko. Nastrój jest stonowany, melancholijny, ale uwypukliło to tylko duży ładunek emocjonalny, który kontrastował z tak spokojnym tłem i przez to silniej oddziaływał na czytelnika. Bardzo spodobało mi się szczegółowe przedstawienie bohaterów, którzy opisani są wręcz z psychologiczną zaciętością. Poznamy ich przeszłość, obawy, pragnienia i problemy z dużą dokładnością, a przez to staną się oni nam bliżsi. Tematyka podjęta przez autorkę jest na tyle uniwersalna, że każdy z nas się w niej odnajdzie. W końcu podobnie jak bohaterowie trapią nas problemy, kompleksy lub niespełnione potrzeby. Niezwykle interesującym zabiegiem było też wplecenie w treść fragmentów książki „Życie pszczół” M. Maeterlinck’a.
„Królowa pszczół” to piękna, metaforyczna, wręcz poetycka opowieść o zagubieniu, szukaniu sensu życia i przemianie, która potrafi zmienić rzeczywistość. To również książka o niełatwym życiu, ale także o miłych niespodziankach jakimi nas od czasu do czasu zaskakuje. Wszystko to z nutką filozofii, w otoczeniu silnych emocji i pojawiających się refleksji. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Komuś musimy zaufać - dlaczego nie pszczołom
(2011-06-08)
monia1
Więcej o recenzencie
Najtrudniej jest pisać o książkach, które poruszają, szarpią za jakąś niewidzialną strunę, która drga przy każdym wspomnieniu. Jak opisać takie emocje? Przetwarzam, układam, odrzucam, myślę, myślę – i tak przez kilka dni po lekturze. Opowiedzieć jest mi łatwiej. Wyrazić emocje pomagając sobie mimiką, rękoma, gestami … a tak na papier, jak? Wszystko, co napiszę o doświadczeniach, jakie towarzyszyły lekturze książki będzie banałem.
Książka Katarzyny Krenz Królowa pszczół to opowieść o życiu i jednocześnie jego metafora. W cudowny sposób, wyjątkowo poetycki autorka opisuje przykre i radosne doświadczenia swoich bohaterów. Poznajemy w ten sposób historie trudnych związków, małżeństw po przejściach, ciężkiego dzieciństwa i innych doświadczeń życiowych, który miały ogromny wpływ na bohaterów książki. Bohaterowie Krenz są jak ludzie nas otaczający. Zwyczajni, targani emocjami, zagubieni i pełni kompleksów. Ale to też ludzie, którzy pragną zmian. Nie chcą pozostawać w tym stuporze, jaki funduje im codzienność. Chcą wyrwać się i żyć wbrew przekonaniu, że w pewnym wieku już nic się nie zmieni, że z niektórymi sytuacjami trzeba się pogodzić. Dokonują tego wyjeżdżając na tournee z grupą teatralną do Hiszpanii.
Wszystko to, co zdarza się podczas podroży grupie ludzi sobie nieznanych jest wiele znaczącym doświadczeniem składającym się z - wydawałoby się małych - elementów mozaiki w ogromny obraz życia. Życia barwnego, dynamicznego choć czasem zdradliwego. Jak to bywa w grupie, zdarzają się i gorsze chwile. Przychodzi zwątpienie, pojawiają się nowe urazy i waśnie, ale najważniejsze jest to, że podróż do Hiszpanii budzi w każdym z nich nową chęć do życia. Każdemu maluje nową ścieżkę, którą śmiało może kroczyć po powrocie do domu. Gdziekolwiek on jest. Bo Królowa pszczół to też książka bez granic i o granicach ([…] Narodowość można różnie rozumieć […]). Nie tylko tych geograficznych, ale i tych, które każdy z nas nosi w sobie. Granicach, których z jednej stroni nikt z nas nie przekroczy, albo przekroczyć pragnie – w zależności od tego, co sobie założy. Krenz śmiało pisze o problemach pochodzenia, o problemie tożsamości nie tylko w globalnej wiosce, jaką jest świat, także o tożsamości wewnętrznej, o własnym poczuciu siebie, odnalezieniu własnej drogi i własnego ja. Łukasz próbujący zrozumieć miłość, Rita, której doświadczenia zamknęły się w śmiertelnej chorobie czy Helena próbująca na nowo obudzić miłość - wszystkie te postacie czegoś szukają, a podroż do Hiszpanii jest dla nich równaniem, które znajduje rozwiązanie.
Tytuł książki nie jest przypadkowy – poza tym, że pojawiają się z niej fragmenty z książki Życie pszczół M. Maeterlinck’a, to bohaterzy Katarzyny Krenz, jak pszczoły pracują nad własnym losem i jak pszczoły nie zrażają się w razie niepowodzeń.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jak w ulu
(2011-05-31)
jjon
Więcej o recenzencie
Zarówno tytuł Królowa pszczół, jak i cała książka to jedna wielka metafora życia. Przepiękna, poetycka metafora życia. Życia, w którym doświadczamy samotności i opuszczenia, miłości, cierpienia, zagubienia, poczucia przynależności; w którym próbujemy jeszcze raz; w którym nie chcemy zawieść. Każdy z bohaterów, opisany bardzo wnikliwie, z całą gamą wewnętrznych uczuć i emocji, jest przedstawicielem określonego typu osobowości. Każdego z nich możemy spotkać na swojej drodze w trakcie naszej podróży przez życie. A podróże - jak mówi stare przysłowie pszczół :-) - nie tylko kształcą, ale i zmieniają człowieka. Po powrocie nikt nie jest już taki sam. Jest inaczej, ale czy lepiej?
Katarzyna Krenz uczyniła bohaterem powieści każdego z nas - mieszkańca Europy. Dała nam miejsce na spokój i łagodność, czas na wsłuchiwanie się w dźwięki, pozwoliła na delektowanie się każdą chwilą oraz różnorodnością miejsc, na zatrzymanie chwil z życia tak jak w obiektywie, ofiarowała życiową mądrość, pokazała bogactwo każdej chwili, którą daje życie. To jedna z tych książek, które najlepiej czytać, siedząc na drewnianej ławce pod drzewem lub leżąc na łące wśród polnych kwiatów. Brzmi banalnie, ale nie jest ani trochę.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji