Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Krwawe szaleństwo
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Karen Marie Moning
- Wydawnictwo:
-
Mag
, Październik 2011
- ISBN:
- 978-83-7480-222-2
- Liczba stron:
- 389
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Anna Studniarek
- Sprawdź inne tytuły:
-
Karen Marie Moning
Krwawe szaleństwo to Nr 1 na liście bestsellerów New York Times.
Autorka "Mrocznego szaleństwa" powraca z opowieścią o erotycznej tajemnicy i mrocznej magii, która zapiera dech w piersiach. Od 19 października w księgarniach.
Zwyczajne życie MacKayli Lane uległo całkowitej przemianie, gdy postawiła stopę na irlandzkiej ziemi i została wrzucona w świat zabójczej magii i starożytnych tajemnic. Walcząc o ocalenie życia, Mac musi odnaleźć Sinsar Dubh, mającą miliony lat księgę najmroczniejszej magii, w której znajduje się klucz do władzy nad światami elfów i ludzi. Śledzona przez elfich zabójców, otoczona tajemniczymi postaciami, którym nie może zaufać, Mac czuje się rozdarta między dwoma niebezpiecznymi i kuszącymi mężczyznami - V'lane'em, nienasyconym elfem, który może zmienić podniecenie w obsesję każdej ludzkiej kobiety, i nieprzeniknionym Jericho Barronsem, równie pociągającym, jak tajemniczym.
Przez stulecia mroczne królestwo elfów współistniało ze światem ludzi. Teraz mury zaczynają pękać, a Mac jest jedynym, co stoi między obiema krainami.
- Krwawe szaleństwo
- Autor:
-
Karen Marie Moning
Polecam!
(2012-02-25)
Natalia
Zdziechowska
Więcej o recenzencie
Książka rozpoczyna się kilka dni po zakończeniu pierwszego tomu. Mac dochodzi do siebie po ostatnich wydarzeniach, kiedy to odkryła kim jest morderca jej siostry. Od tego momentu zaczyna się także jej kariera jako sprzedawcy w Księgarni i Bibelotach Barronsa, ponieważ jej poprzedniczka – Fiona; w napadzie zazdrości próbowała zabić naszą bohaterkę(nie zdradzę jednak w jaki sposób, bo nie chcę nikomu odbierać frajdy z czytania). Niestety jej szczęście nie trwa długo. Na ulicach Dublina robi się co raz niebezpieczniej. Wielki Pan sprowadza na Ziemię co raz więcej Mrocznych, więc Mac musi zdwoić swoją czujność aby nie wpaść w ich łapy. W tym samym czasie, dziewczyna odkrywa, że nie jest jedyną widzącą sidhe. Stara się więc poznać inne takie jak ona, co jest oczywiście nie w smak Barronsowi. No i cały czas Mac jest kuszona przez elfiego księcia V’lanea. Jak tym razem zakończy się ta przygoda?
Skłamałabym, gdybym napisała, że „Krwawe szaleństwo” nie jest lepsze od poprzedniego tomu, bo z całą pewnością tak właśnie jest. Jak dla mnie, tak powinien wyglądać pierwszy tom o losach widzącej sidhe, ponieważ doskonale wciąga i intryguje czytelnika. Zaraz wyjaśnię dlaczego tak sądzę. Po pierwsze, w książce zetkniemy się z doskonale zarysowaną fabułą, która napisana jest prostym i dynamicznym językiem doskonale odwzorowującym i uwydatniającym wszystkie najważniejsze wątki. Po drugie, akcja jest wartka i pełna niespodziewanych zwrotów, dzięki czemu czytając tę powieść, po prostu nie sposób się przy niej nudzić. Dodatkowo sprawia to, że klimat książki jest dużo bardziej tajemniczy i mroczny. Po trzecie i w sumie najważniejsze, główna bohaterka jest dużo bardziej zarysowana. Od samego początku możemy dostrzec znaczą zmianę w MacKayli, tak jakby wreszcie postanowiła dorosnąć. Jest opanowana, zadziorna, twarda i wściekła, a jedynym co daje jej siłę do dalszej walki jest chęć pomszczenia siostry. Chociaż zdarzają się jej jeszcze momenty gdy zachowuje się jak rozpieszczona córeczka tatusia, ale jest ich niewiele i już tak bardzo nie rażą w oczy.
Wracając do tematu Barronsa, który rozpoczęłam w recenzji poprzedniego tomu, to muszę powiedzieć, że moje odczucia względem tej postać nie uległy większej zmianie, może tylko troszeczkę się ociepliły. Wprawdzie było kilka sytuacji kiedy szala zaczęła się przechylać w stronę sympatii, chodzi mi tu o jego zachowania względem Mac, jednak bardzo szybko wszystko wracało do poprzedniego stanu rzeczy. A to dlatego, iż autorka od razu dokładała także kolejne tajemnice względem jego osoby. Dlatego jednej rzeczy jestem pewna, jeżeli chodzi o tą postać, a mianowicie, jak dla mnie jest to najbardziej tajemnicza i intrygująca postać z całego kanonu bohaterów płci męskiej w literaturze gatunku urban fantasy.
Podsumowując. Samo zakończenie jakie Karen Marie Moning zaserwowała nam w „Krwawym szaleństwie” jest niesamowite. Więcej w nim niedomówień i tajemnic niż w całej książce.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krwawe szaleństwo
(2012-01-30)
markietanka
Więcej o recenzencie
Z przyjemnością zatopiłam się w lekturze dalszych losów MacKayli Lane poznanej w pierwszym tomie pt. "Mroczne szaleństwo".
Przypomnijmy, że nasza bohaterka jest Amerykanką, która przybyła do Irlandii, aby wyjaśnić okoliczności śmierci swojej siostry, Aliny. Spotkało ją przy tym wiele niespodziewanych zdarzeń, otarła się wielokrotnie o śmierć i stanęła do wojny z elfami. Okazało się bowiem, że Mac jest widzącą sidhe, a w dodatku bardzo rzadkim Zerem. Dziewczyna nikomu nie ufa i nikomu nie wierzy. Wraz z Jericho Barronsem podąża śladem niezwykłej, magicznej księgi Sinsar Dubh oraz innych elfich artefaktów, które wyczuwa na odległość. Dostosowuje się do sytuacji i zmienia z amerykańskiej blondynki kochającej pastelowe stroje w krótkowłosą brunetkę noszącą ciemne, luźne stroje, w których może ukrywać broń i latarki.
Mac mieszka i pracuje w Księgarni i Bibelotach Barronsa, po tym jak Fiona przyczynia się do ataku Cieni na jej życie. Ktoś musi pracować w księgarni, a MacKayli ta praca bardzo przypada do gustu.
Na ulicach Dublina robi się coraz bardziej niebezpiecznie - elfy nie odpuszczają. V'Lane, tajemniczy elfi książę, kusi bransoletą. Mac spotyka również inną widzącą sidhe i dowiaduje się, że jest ich więcej.
Stale musi być niezwykle ostrożna, Cienie i elfy poczynają sobie coraz śmielej, pojawiają się również Łowcy.
W pierwszym tomie, Mac wygrywa starcie z wampirzym księciem Mallucem - ale czy na pewno? Otóż niestety nie, w drugim tomie jesteśmy świadkami ich kolejnego starcia. Walka jest ostra i bardzo wyrównana.
Kto będzie górą tym razem? Czy Mac uda się unieszkodliwić Malluce'a już na zawsze? Jak zachowa się Barrons? I gdzie ukryta jest magiczna księga???
"Krwawe szaleństwo" to świetna opowieść fantastyczna z dreszczykiem. Akcja pędzi, wątki się zmieniają, a mnogość dziwnych stworzeń ubarwia fabułę. Nie sposób się nudzić ani przez chwilę!
Opowieść jest przemyślana, zwarta, a całość czyta się jednym tchem. Jest ciekawa, intryguje, a sytuacje zmieniają się jak w kalejdoskopie. Jesteśmy w Dublinie, za chwilę w pałacu milionera, a już za moment w krainie elfów. Tajemniczy Jericho Barrons zadziwia, zaskakuje i ciągle nie wiadomo, kim on tak naprawdę jest... Mac dojrzała i zmieniła się, staje się pewniejsza swojej mocy, wierzy instynktowi i zaczyna ufać Barronsowi. Co z tego wszystkiego wyniknie, pokażą nam kolejne tomy, na które ja czekam z niecierpliwością. :)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tajemnice, erotyka i mroczna magia... Polecam!
(2011-12-13)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jakiś czas temu w moje ręce wpadła książka „Mroczne szaleństwo” Karen Marie Moning, do której początkowo podchodziłam nieufnie. Jednak gdy już zabrałam się za czytanie, wciągnęłam się na dobre. Dziś pragnę Wam przedstawić dalsze losy bohaterów w kontynuacji zatytułowanej „Krwawe szaleństwo”. Jest to druga część Kronik Mac O’Connor. Obie pozycje podbiły świat i królowały na szczycie bestsellerów New York Times.
Nieco o fabule... Przypomnę tylko, że książka oscyluje wokół postaci MacKayli Lane, która dowiedziawszy się o zagadkowej śmierci siostry z USA przylatuje do Irlandii, aby sama przeprowadzić wnikliwe śledztwo. Poznaje tam Jericho Barronsa, który zdecydował się jej pomóc. Przy okazji odkrywa prawdę o sobie. Jest strażniczką chroniącą ludzi przed światem czarnej magii, która wykorzysta każdą sposobność, aby zyskać władzę i sprowadzić zgubę na świat. Na dodatek musi znaleźć starą księgę Sinsar Dubh, która pozwala na kontrolowanie świat ludzi i elfów. Niebezpieczeństwa się mnożą, czasu coraz mniej a granica między prawdą i kłamstwem zaciera się. Nie wiadomo kto jest przyjacielem a kto wrogiem, komu można ufać a przed kim trzeba się bronić....
W tej części autorka ograniczyła nieco erotykę na rzecz mnożących się zagadek i tajemnic, których będzie tu zaskakująco dużo. Mi to akurat bardzo odpowiada. Znacznie więcej tu również charakterystyki bohaterów, którzy zostali lepiej i szczegółowiej nakreśleni. Akcja nie pędzi, ale też nie stoi w miejscu. Napięcie i delikatny dreszczyk emocji jak najbardziej się pojawiają. Wszystko jednak odpowiednio wyważone i zbilansowane. Czytelnik widzi świat oczami Mac. Właśnie z jej perspektywy obserwujemy to co się dzieje, a dzieje się bardzo dużo. Ale możecie być spokojni. Nie zamierzam nic zdradzać:). Plus za okładkę, która choć zbliżona do poprzedniej, to i tak mi się bardzo podoba oraz za prosty język, dzięki któremu lekturę czyta się szybko i lekko.
„Krwawe szaleństwo” to książka, w której tajemnice, erotyka i mroczna magia wzajemnie się przenikają. Z pewnością będzie to nie lada gratka dla młodszych i starszych czytelników spragnionych nietypowej fabuły na granicy świata realnego i fikcyjnego. Moim zdaniem ta część jest nawet nieco lepsza od pierwszej. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krwawe szaleństwo
(2011-11-10)
Natalia
Tymińska
Więcej o recenzencie
To, co różni kontynuację od pierwszego tomu, to znacznie mniej erotyki, a więcej tajemnic. Autorka postanowiła również skupić się na samych postaciach, i ich stosunkach, niż na szukaniu PM-ów i otwartej akcji. Otoczenie Dublina zmieniło się. Doszło do niego kilka nowych wrogów, wiele stworzeń z piekła rodem, jednak jest to tylko początek przed burzą. Karen Marie Moning teraz dała głównej bohaterce i jej mrocznemu towarzyszowi czas na lepsze poznanie się. W drugim tomie w księgarni, w której mieszkają pozostał tylko ich duet, co powoduje, że mają wiele okazji do kłótni, ale też cieplejszych stosunków. Można nawet powiedzieć, że między Mac, a Jericho Barronsem zaczęło coś iskrzyć, jednak do eksplozji jeszcze daleko. To, co stoi między nimi to zdecydowanie mroczna przeszłość mężczyzny, (która w pewnym stopniu i tak zostaje nam ukazana) jak i tajemnice. Tajemnice, tajemnice i jeszcze raz tajemnice. Pisarka zamiast dać nam odpowiedzi na pytania, które pojawiły się po pierwszym tomie, dała nam jeszcze więcej sekretów do rozwikłania.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polecam
(2011-10-29)
jusssi
Więcej o recenzencie
Już od pierwszych stron książki autorka wciąga czytelnika w swoistą grę, pionki przesuwają się z prędkością światła, i tak naprawdę nie wiadomo, kto jest przeciwnikiem, a kto sprzymierzeńcem. Mac zdała sobie sprawę, że nie wszystkie bitwy należą do jej wojny i nie ma zamiaru narażać życia swojego i innych bez powodu.
„Być może zostałam zmuszona do wzięcia udziału w tej wojnie, ale zaczynałam się uczyć, w których bitwach warto walczyć”
Mimo otaczającego ją mroku i tajemnic, stara się żyć normalnie, rzeczą oczywistą jest, że widząca shide w mieście opętanym przez cienie, elfy i demony, nie może oderwać się od tego co ją otacza.
„Mroczne szaleństwo, które opanowało mnie tamtej pierwszej nocy w Dublinie, zmieniło się w obsesję innego rodzaju – krwawe szaleństwo”
Dublin przestał być miejscem bezpiecznym, na każdym kroku można spotkać zabójcze istoty, a wyjście po zmroku może skończyć się tragicznie. Mac ponownie spotyka elfa zabójcę seksualnego, ale także inne widzące shide. Komu ma zaufać?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji