Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ksiądz Paradoks - Biografia Jana Twardowskiego
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Magdalena Grzebałkowska
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Wrzesień 2011
- ISBN:
- 978-83-240-1816-1
- Liczba stron:
- 336
- Wymiary:
- 165 x 235 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Magdalena Grzebałkowska
Biografi a mężczyzny, który ślubował ubóstwo, czystość i posłuszeństwo. Nuda? Gdybym nie znał autorki, nigdy w życiu nie wziąłbym tej książki do ręki. I to by była największa strata. Ja oszalałem już przy pierwszym rozdziale. A kiedy doszedłem do kleju od księżowskiego tupecika... Porywające! Co za życie! Co za pióro!"
Jacek Hugo-Bader
Nieznane oblicze "księdza od biedronek". Wszyscy znamy księdza Jana Twardowskiego, ale niewiele o nim wiemy. Jaki był naprawdę? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Magdalena Grzebałkowska, która dotarła do nieznanych zapisków księdza Jana. Dzięki nim poznajemy człowieka pełnego sprzeczności. Dlaczego czuł się samotny, choć otaczało go tak wielu ludzi? Dlaczego głęboko wierzący ksiądz utrzymywał tak wiele bliskich relacji z kobietami? Zawsze stronił od polityki, ale czemu przez wiele lat spotykał się z ofi cerem SB? I dlaczego poeta, którego tomiki wierszy sprzedawały się w milionach egzemplarzy, nieustannie szukał potwierdzenia swojego talentu?
Ksiądz Paradoks to niezwykła historia człowieka, który wymyka się wszelkim schematom. Poznaj jego młodość, początki niezwykłej popularności oraz ostatnie, najbardziej tajemnicze lata jego życia.
- Ksiądz Paradoks - Biografia Jana Twardowskiego
- Autor:
-
Magdalena Grzebałkowska
Nic co ludzkie nie było mu obce
(2012-03-25)
Katarzyna
Koczwara
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
To książka nie tylko dla miłośników poezji księdza Twardowskiego. To historia człowieka pełnego sprzeczności, kompleksów, pokory wobec Boga, ale także osoby niezwykle siebie świadomej.
Podziwiam autorkę, wykonała niezwykłą pracę, mimo że rzucano jaj kłody pod nogi. Nie ocenia, nie komentuje, pokazuje fakty, każdy ma możliwość zdeklarowania się, do kogo jest mu bliżej.
Książka pozwala spojrzeć na księdza Jana z bardziej codziennej strony, nie jak na kapłana, nie jak na poetę, nie jak na popularnego artystę. Na człowieka potrzebującego akceptacji, ludzkiej życzliwości, czasem spokoju.
Do dziś nie mogę pochodzić się z faktem, że nie uszanowano jego woli, nie pochowano go na Powązkach. Książka i ten wątek niezwykle ciekawie przedstawia.
Praca jaką wykonała autorka zmieniła całkowicie moja spojrzenie na spadkobierczynię twórczości księdza. Przykro, że oszukany, wykorzystany i zniewolony został przez pseudoprzyjaciół.
Nie jest to lektura łatwa, ale na pewno wartościowa i warta uwagi.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rzetelna biografia
(2012-01-12)
Dominika
Krawczak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dziwne myśli mam w głowie po przeczytaniu tej książki. Zupełnie niespójne, bo obraz księdza Jana Twardowskiego, który wyłania się z książki "Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego" jest zupełnie odmienny od tego, który przed lekturą miałam w głowie.
A dodam tylko, że Twardowski to moja pierwsza miłość w kategorii poezji, a Jego wiersze zawsze będą dla mnie wyjątkowe.
Ksiądz Jan Twardowski to postać o wielu twarzach. Barwna osobowość o ciepłym usposobieniu, zamknięty w sobie, choć drzwi do Jego mieszkania przy kościele sióstr Wizytek na Krakowskim Przedmieściu się nie zamykały. Tłumy waliły drzwiami i oknami od rana do nocy, ale... nie zawsze tak było.
I przyznam, że bardziej podobała mi się część książki zanim kapłan stał się popularny.
Pokazywała, jak wiele ze swojego życiorysu chciał ukryć, jak czas oraz działania zacierają ślady po przeszłości człowieka, który po prostu nie chciał, aby o Nim pisano.
Magdalena Grzebałkowska może śmiało mianować siebie polskim Sherlockiem Holmesem w spódnicy, bo biografia zawiera mnóstwo momentów, które pokazują trud włożony w napisanie tej książki. Nie są one tylko związane z miejscami, w których ślad po księdzu zaginął, są także powiązane z ludźmi, którzy nie mieli ochoty dzielić się swoimi wspomnieniami, argumentując swoje decyzje w różnoraki sposób.
Najbardziej negatywnym zaskoczeniem tej książki jest dla mnie to, kto aktualnie opiekuje się prawami autorskimi po zmarłym poecie. Włos mi się na głowie jeżył jak czytałam te wszystkie przykrości, niejasności, domysły.
"Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego" to książka, która na różne sposoby mnie poruszyła. Nigdy nie pomyślałabym, że sława może być dla kogoś krzyżem, a niewątpliwie dla Jana Twardowskiego nim była.
Jak można umierać z godnością, gdy tłum przypadkowych ludzi otacza twoje łóżko szpitalne, czekając aż "to" się stanie? Mam na temat życiorysu "Jana od biedronek" mnóstwo pytań, na które pewnie nigdy nie dostanę odpowiedzi.
Polecam tę książkę każdemu, do którego przemawia twórczość "księdza, który pisał wiersze".
Autorka bardzo solidnie wykonała swoje zadanie i odczuwam wobec pani Grzebałkowskiej pewnego rodzaju podziw, ponieważ dotarcie do niektórych ludzi czy historii było naprawdę wyczynem. Cieszę się, że książka nie została napisana niedbale z powodów czysto marketingowych, bo nazwisko się sprzeda. To ciekawa biografia, napisana lekkim językiem. Jest wielowymiarowa, raz śmiejemy się z zabawnych anegdot po to, by za kilka stron czuć niesmak wobec niektórych ludzi. Może wydawać się ona kontrowersyjna, bo przedstawia kwestie, które do tej pory były znane tylko bardzo wąskiemu gronu. Za odważne podejście do tematu i profesjonalizm należą się Pani Grzebałkowskiej gromkie brawa.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Po co?
(2011-12-07)
Tadeusz
Anasinski
Więcej o recenzencie
Zastanawiam sie po co ta ksiazka powstala... Po co autorka informuje nas o pochodzeniu czy nazwisku rodowym prababki Ksiedza? Po co drobiazgowo tropi i wyciaga na swiatlo dzienne wszelkie niejasnosci czy sprzecznosci z biografii Ksiedza?
Po co koniecznie i na sile udowadnia czytelnikowi - a moze sobie samej - ze Ksiadz byl najzwyklejszym smiertelnikiem i nic w jego zyciu nie bylo szczegolnego??
Nie wiem, naprawde nie wiem, ale przyznaje, ze nie dokonczylam ksiazki - co mi sie zdarzylo chyba po raz pierwszy... Odlozylam z niesmakiem i wielka niechecia do autorki i siegnelam po pierwszy z brzegu tomik poezji Ksiedza. I sie usmiechnelam... Bo wlasnie po to sa ksiazki...
(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Po prostu dobry człowiek...
(2011-11-12)
Izabella
Urbańska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Umierał przy pełnej widowni. Do końca nie liczono się z jego prywatnością. Dochodziło nawet do gorszących utarczek słownych. Nic dziwnego – umierający się nie speszył, a w jego pokoju szpitalnym było duszno i tłoczno. Niektórzy zaczynali się już niecierpliwić, ale warto było poczekać, by potem móc powiedzieć, że widziało się śmierć księdza – poety. Biedny Ksiądz Jan! Po lekturze książki M. Grzebałkowskiej takie właśnie zdanie nasunęło mi się jako pierwsze., kiedy otrząsnęłam się z uczucia ogromnego smutku i zażenowania. Bo oto dotarło do mnie, że ks. Twardowski przez większą część swego życia był przez wielu wykorzystywany i traktowany instrumentalnie. Do końca nie liczono się z jego zdaniem – choć pragnął po śmierci spocząć na Powązkach, pochowano go w Świątyni Opatrzności Bożej, co dla kochającego przyrodę poety jest prawdziwym zesłaniem i niezasłużoną karą. Życie J. Twardowskiego było splotem sprzeczności. Jako chłopiec był chudym okularnikiem o odstających uszach, zakompleksionym i nieśmiałym do tego stopnia, że zamiast mówić, prawie szeptał, nie potrafił także śpiewać – a jednak został księdzem i co dzień musiał pokonywać własne ograniczenia i słabości, do których należał także lęk wysokości, co znacznie utrudniało mu poruszanie się po wysokich stopniach ołtarza. Mówił cicho i niewyraźnie, a jednak to jego kazania nagrywano. Choć w domu rodzinnym bardzo go kochano, zawsze czuł się samotny. Na wspólnych zdjęciach stoi wyraźnie na uboczu. Z tamtego okresu zapamiętał siebie jako dziecko smutne, wycofane i ciche, niezauważane przez innych. Dlaczego w wieku 33 lat przyjął święcenia, skoro zawsze chciał być poetą, a z wielu powodów nie nadawał się na księdza, który przecież zawsze i wszędzie wystawiony jest na ogląd i osąd publiczny? Jeden z jego przyjaciół twierdził, że była to ucieczka przed życiem, jednak uważni czytelnicy jego wierszy wiedzą, że zawsze „trzymał Boga za rękę”. Przez całe lata każdy jego tomik wierszy rozchodził się w wielotysięcznym nakładzie, a na starość nie miał pieniędzy i często prosił odwiedzających go gości, by kupili mu zeszyt czy jego własną książkę. Z kart książki. M Grzebałkowskiej patrzy na nas dobry, łagodny i niesłychanie skromny człowiek o wielkiej wrażliwości i prawdziwie dziecięcej naiwności, który nie chciał i nie potrafił o siebie walczyć, dawał się wykorzystywać. I tak jedni wyłudzali od niego pieniądze, drudzy wciągnęli na listę tajnych współpracowników SB, jeszcze inni zręcznie stawali się jego prawnymi opiekunami i spadkobiercami. Dzięki autorce tej niezwykle ciepłej i wzruszającej biografii możemy obcować nie tylko z wybitnym poetą, cierpliwym, mądrym i wyrozumiałym księdzem o prawdziwie franciszkańskiej dobroci, ale również z człowiekiem tęskniącym za czułą obecnością kogoś, kto zwróci się do niego „Janku”, a nie ciągle „proszę księdza”, z nieśmiałym mężczyzną, który do końca chciał się podobać i dopiero rok przed śmiercią rozstał się ze swoją peruczką. Koniecznie trzeba przeczytać tę książkę o księdzu – poecie, który nigdy na siłę nikogo nie nawracał, a jednak wielu dzięki niemu dotknęło ręki Boga.
Choć wielu nie wróżyło autorce biografii powodzenia z powodu trudności w dostępie do dokumentów i innych materiałów źródłowych, które trafiły w ręce prawnej opiekunki i spadkobierczyni księdza, nieskorej do podzielenia się nimi, jednak powstała.
(9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piękna książka o pięknym człowieku
(2011-10-19)
miranda
Więcej o recenzencie
Książka zachwyca pięknym językiem.
Jest niezwykle klimatyczna.
Pokazuje Jana Twardowskiego jako introwertycznego ucznia ,fatalnego matematyka, kawalera nieszczęśliwie zakochanego, odwiedzającego wróżki, a potem już księdza Jana, poeta - człowieka samotnego wśród ludzi, czasami zagubionego we współczesnym świecie, z jego małymi dziwactwami, zmęczonego sławą.
Człowieka , który nigdy nie pogodził się ze swoją fizycznością ale był piękny duchem.
I tylko tych Powązek żal...
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ach, ta torba
(2011-09-24)
LeoniMa
Więcej o recenzencie
„Bywały smutniejsze dni u księdza. Wtedy brał z półki jakąś uczoną rozprawę, otwierał ją i co trzy zdania się chichrał. Zawsze na leżąco, turlał się z radości, jakim językiem uczeni piszą.” Jak zapraszano go na odczyty i konferencje, to bał się, że zaśnie. Taka była jego poezja. Nienaukowa, prosta, pełna zachwytu dla błahostek. Jaki był ksiądz Jan Twardowski? Czytając jego biografię przekonamy się, że był zamknięty w sobie, bał się oceny ludzi, mdlał podczas mszy świętych, mamrotał do mikrofonu, wierzył w Boga tak jakbyśmy sami chcieli wierzyć. „Ksiądz Paradoks” to książka napisana lekko, komunikatywna, materiały zabrane przez autorkę są uporządkowane, a historia jego życia opowiedziana jest w sposób czarujący. To bardzo dobry początek i środek przyjaźni z księdzem.
(8 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji