Książka opatrzona jest wstepem, w którym tłumacz wyjaśnia literacką i filozoficzną płaszczyznę XVIII-wiecznej powieści oraz historyczne okoliczności, które wpłyneły na kształt i losy pierwszego wydania tej książki.
In vino veritas
(2010-06-24)
Jerzy
Lengauer
Więcej o recenzencie
Kubuś Fatalista i jego pan raczą się wzajemnie opowieściami, które krytykują obłudę Kościoła katolickiego, fatalną moralność mieszczan, dewocję, lichwiarstwo, lekkość obyczajów. Powodem dla snucia krótszych i dłuższych opowieści są historie amorów pana i Kubusia. Szczególnie amory Kubusia są fabułą wiodącą książki, zaś przerwy w tej historii stanowią przyczynki do pozostałych historii. Przyczynki te wynikają z przeróżnych zdarzeń na szlaku, w trakcie noclegów w gospodach. Są nimi też różnobarwne, charakterystyczne dla tej epoki postacie tam spotykane. Również bohaterowie wielokrotnie przerywają historie swoich amorów, ponieważ przypominają im się inne opowieści. Na polnych, zakurzonych lub wybrukowanych traktach, duktach, co kilka staj pojawiają się podróżni na koniach, pieszo, bądź w karocach, czy już w dyliżansach. Tam na podróżnych czekają przydrożne drewniane lub kamienne karczmy, gospody, oberże, z grubą i rumianą gospodynią na ganku, sztorcowaną bez powodu przez swojego męża. Wyobraźnia czytelnicza podsuwa obraz mało wyraźnego pomieszczenia ze stołami, których blaty poplamione są czerwonym winem, rozjaśnianego jedynie ogniem palonym w kominku. Gdzieś tam w cieniu giną drewniane skrzypiące schody ku małym pokoikom, do których powolnym krokiem zmierza zmęczony sługa, niosąc w jednym ręku bagaż, w drugim zaś dwuramienny świecznik. Dwaj bohaterowie, pochodzący z tak różnych klas społecznych, będący przedstawicielami tak różnych zdawałoby się obyczajowości, stanowią piękny obrazek wzajemnego uzupełniania się w satyrze, ironii, ilustrując w ten sposób osiemnastowieczną Francję. To oni narzucają swoisty styl powieści, w którym odnajdujemy pewien ton sowizdrzalski. Obraz ówczesnej Francji Diderot specjalnie przerysowuje. Jego postacie z satyrycznych opowiastek szczególnie o opacie Hudsonie, czy Pani de La Pommeraye nie zyskują sympatii. Tak samo jak katalog pozostałych postaci, stanowiących jakby przedstawicielstwo wszelkich klas społecznych w satyrycznym przedstawieniu kukiełkowym ulicznego teatrzyku. Widzimy jak stają przed nami: złośliwy, przygarbiony, uśmiechający się podstępnie lichwiarz, cwany i rozrzutny kawaler, gruba i rumiana oberżystka, opasły i lubieżny opat, kapitan o szalonym wzroku, rozwydrzony paniczyk, słodka i chciwa dewotka… Diderot pozwala sobie na wiele. Krytyka kościoła, mieszczaństwa, salonów. W dodatku puszcza pisarskie wodze pozwalając na opowiedzenie prawdziwie erotycznych historii. Jedna to opowieść o zemście i miłosnej intrydze, bliska stylowi późniejszych „Niebezpiecznych związków” Choderlosa de Laclosa. Druga to bardzo sprośny fragment historii amorów Kubusiowych, opowiedziany soczyście, z wiejską swadą.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji