Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Kundun - życie Dalaj Lamy (seria Klub Koneserów)
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Martin Scorsese
- Tytuł oryginału:
- Kundun
- Produkcja:
-
USA
, 1997
- Czas trwania:
- 02:10:00
- Dźwięk:
- Dolby Digital 2.0: lektor polski, Dolby Digital 5.1: angielski, tybetański
- Format:
- 16:9, anamorficzny
- Strefa:
- O/U
- Gatunek:
- Dramat
- Występują:
-
Tulku Jamyang
,
Gyurme Tethong
,
Tenzin Thuthob Tsarong
- Sprawdź inne tytuły:
-
Martin Scorsese
- Dystrybucja:
-
Best Film CO
- Napisy:
- polskie
- Dodatki:
- bezpośredni dostęp do scen
Pełna epickiego rozmachu, a jednocześnie filozoficzne skupienia opowieść o dramatycznych losach jednego z najniezwyklejszych ludzi naszych czasów, laureata Pokojowej Nagrody Nobla - czternastego Dalajlamy. Był on przywódcą Tybetu w najtrudniejszym okresie, w czasach chińskiej inwazji.
- Kundun - życie Dalaj Lamy (seria Klub Koneserów)
- Reżyseria:
-
Martin Scorsese
Film nie dla każdego, to pewne!
(2009-01-15)
Jerzy
Czyż
Więcej o recenzencie
Nie wiem jak młode pokolenie, które jeśli akcja nie idzie w tempie pociągu pośpiesznego to nudzi się wszystkim, ale dla mnie ten film jest niesamowity. Przede wszystkim jest to dramat w pełnym tego słowa znaczeniu, ale co zaskakuje, że pomimo takiego cierpienia nie jest się smutnym po zakończeniu. Bardzo miłe zaskoczenie. Wszystko potrzebuje czasu. Film dla wszystkich, którzy zaczynają dorastać, zadając sobie pytania, dlaczego żyję tak a nie inaczej, dlaczego mnie coś spotyka a innych (wg naszej opinii) nie. Film ten może dać pewne wskazówki do odpowiedzi, których musimy sobie udzielić sami. Polecam każdemu, kto szuka czegoś więcej niż kolejny samochód, kolejna kobieta, kolejny zdeptane człowiek na drodze do kariery, etc. Polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Azja i Scorsese
(2007-03-10)
MarS
Więcej o recenzencie
„Kundun” pozostawia w tyle konkurencję. Inne filmy (jak chociażby „7 lat w Tybiecie”) zwyczajnie nie potrafią tak wzruszyć, nie są tak szczere, jak film Scorsese. Pisanie o reżyserze, że tworzy kino sensacyjne, jest nieporozumieniem. Kino mistrza, nawet gdy wydawałoby się skupiać na akcji, intrydze, mnożeniu strachu, wciąż potrafi schylić się na głównym bohaterem. Oglądając „Gangi Nowego Jorku” czy „Aviatora”, wciąż potrafimy dotrzeć przez wielkie, wspaniałe dekoracje, do postaci, do uczuć nimi targających. „Chłopcy z ferajny” potrafią, pomijając już tę całą działalność gangsterską, zmusić nas do współodczuwania z ‘rat’, płotką w wielkiej machinie przemocy. „KUNDUN” nie jest więc czymś zaskakującym w dorobku Scorsese. Zwłaszcza, jeśli sobie przypomnimy, że reżyser grał Vinveta van Gogha u Kurosawy w „Snach” (zresztą Amerykanie współfinansowali projekt), i jest głównym odpowiedzialnym za odświeżenie kopii filmu Hasa „Pamiętnik znaleziony w Saragossie” i podarowania jej światu. Sam film o Dalajlamie broni się doskonałymi aktorami i wspaniałą muzyką. Ścieżkę dźwiękową skomponował nie byle kto, bo Philips Glass, autor muzyki do „Mishimy”, innego spojrzenia Ameryki na Azję. Glass jest także wielkim ‘propagatorem’ nauki Dalajlamy; jego dzieła tkwią korzeniami w Indiach. Ten niebanalny film wciąż jest o wiele lepszy od tego, czym aktualnie może poszczycić się ‘amerykański punkt widzenia’. Mam tu myśli „Wyznania gejszy” i „Ostatniego samuraja”.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Uczta dla oka i umysłu
(2006-05-07)
Karol
Lubiński
Więcej o recenzencie
„Kundun” jest niemałym zaskoczeniem. Film znanego twórcy sensacji bliższy jest wyrafinowanemu kinu azjatyckiemu, niż hollywoodzkim superprodukcjom. Historia obejmuje czasy dzieciństwa XIV Dalajlamy, kiedy to nikt jeszcze nie wiedział, kim on naprawdę jest, jego kształcenie, inwazję Armii Ludowo-Wyzwoleńczej na Tybet, podróż do Chin oraz opuszczenie ojczyzny. Wszystko to zostało rozłożone w idealnych proporcjach, dzięki czemu oczu nie można oderwać się od ekranu. Do oglądania zachęca też świetna scenografia (wykorzystanie czerwonej barwy oraz zaciemnienia obiektów tła) i muzyka świetnie pasująca do każdej sytuacji. Obraz zawiera w sobie mnóstwo treści filozoficznych oraz symboli (jak choćby scena sypania Mandali na początku filmu). Oglądając go warto zwrócić również uwagę na mnogość szczegółów, pozornie nieważnych. Film ten wzbudza wiele emocji: niepokój, współczucie, zrozumienie, ale mimo tematu wojny i bestialskiej inwazji widz nie odczuwa nienawiści. Z dużym artyzmem ukazano tu również niepokojące i szokujące sny-wizje bohatera. Polecam każdemu, kto pragnie przeżyć zniszczenie raju na Dachu Świata.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji