Japonia XIX wiek. Czterech rzezimieszków brutalnie morduje młodego nauczyciela. Jego żona poprzysięga zemstę, ale los sprawia, że dopełnić ją będzie mogła dopiero jej córka - tytułowa Lady Snowblood. To jeden z ulubionych filmów Quentina Tarantino, który bardzo mocno inspirował się nim podczas realizacji słynnego "Kill Bill".
Szok kulturowy?
(2010-02-13)
MarS
Więcej o recenzencie
Napis na okładce, głoszący Quentina Tarantino, jest w pewniej mierze słuszny. Zwykle wskazuje się na ten film jako na jednego z prowodyrów "KILL BILL". Sama produkcja jest ekranizacją wysmakowanego wizualnie, niezwykle ostrego erotycznie, monochromatycznego komiksu, w którym dzieje bohaterki są zdecydowanie bogatsze (opowieść ma kilka tomów). Oczywiście, sam film nie mógł sobie pozwolić na taką ilość perwersji i nagości, bo nigdy by nie znalazł dystrybutora, czy tak wytrzymałego widza. Z drugiej strony, to na swój sposób dość rzetelna ekranizacja, której celem było raczej oddanie klimatu oryginału, a nie niewolnicze poddanie się historii. Dlatego wyszło dzieło samodzielne, przemyślane w najmniejszych detalach, przy tym miejscami dość błyskotliwe. Opowieść o zemście została opowiedziana na nowo, z pełny m wykorzystaniem medium, jakim jest film. To przy tym nie tak banalna fabularnie historia, jak "Kill Bill". Na okładce można by umieścić napis - "lepsze niż filmy Tarantino" (zresztą to samo można powiedzieć o "Oldboy'u"). Pewnie po seansie wiele osób się zafrapuje, jak banalny i odtwórczy potrafi być amerykański reżyser. Po seansie "Bękartów wojny" nawet bym powiedział, że ze skłonnością do auto-plagiatu. Wiele chwytów z "Lady Snowblood" w "Kill Bill" zostało dość prymitywnie skopiowanych, przy spłaszczeniu "szekspirowskiej" aury, jaką tchnie japońska produkcja. Warto więc spojrzeć na pierwowzór. Ja osobiście cenię go o wiele bardziej. Nawet jeśli wyda się sztuczny, teatralny czy egzotycznie dziwaczny, pozostanie zręcznym filmem - świadectwem swoich czasów, gdy chambarra nie była jeszcze pustym hasłem w repertuarze japońskich pop-produkcji pokroju "Azumi".
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji