Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Las Maquinas De La Muerte

Las Maquinas De La Muerte

Kazik Na Żywo  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Las Maquinas De La Muerte

      Średnia ocena z 13 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Kazik Na Żywo
    Firma fonograficzna:
    SP Records , 2001
    Nr katalogowy:
    CDKNZ-SP5899CD
    Sprawdź inne tytuły:
    Kazik Na Żywo
    Kategorie:
    Rock > polski rock
    Nie ma drugiego artysty, który pracowałby w tempie Kazika Staszewskiego. Zawrotne tempo pracy nie wpływa jednak ujemnie na poziom jego twórczości. Przeciwnie - z roku na rok każda z prowadzonych przez niego formacji - oprócz Kazika Na Żywo są to oczywiście Kult i Kazik (w zasadzie projekt solowy, z którym wszakże, jak głosi plotka, związało się na stałe kilku muzyków jassowych) - nagrywa coraz lepsze płyty. Ich znakiem firmowym są niezmiennie doskonałe teksty, komentujące otaczającą nas rzeczywistość, pisane językiem niezwykle ciętym, zazwyczaj nie unikającym zwrotów niecenzuralnych (na Las Maquinas De La Muerte najlepszym tego przykładem jest utwór Pi.[cenzura] Pera, opowiadający o niedawnych protestach rolników i ich samozwańczym przywódcy, z oczywistych przyczyn nie wymienionym w tytule z pełnego nazwiska). Wydaje się, że na dobre skończyły się też gatunkowe podziały, które dotychczas rezerwowały typowo rockowe granie dla Kultu, rap dla Kazika, a metal - bardzo współczesny - dla Kazika Na Żywo. Teraz wszystko jest ze sobą pomieszane, co zresztą daje doskonały efekt (dowodem na to był już Ostateczny krach systemu korporacji, ubiegłoroczna płyta Kultu, najlepsza w karierze grupy). Warto zaznaczyć, że na Las Maquinas De La Muerte trafiły dwa bardzo dobrze znane utwory Kazika Na Żywo - Andrzej Gołota i Łysy jedzie do Moskwy - wydane dotychczas jedynie na singlach. Oba nagrano jednak na nowo, jako że Staszewski nigdy nie pozwoliłby sobie na bezczelny drenaż kieszeni fanów, z jakiego - powiedzmy to jasno - żyją wykonawcy, którzy wydają swoje co lepsze kompozycje po kilka razy. (g)
    Posłuchaj utworów: MP3 WMA
    1. Gadka Wojciecha
    2. Legenda ludowa
    3. Las Maquinas De La Muerte
    4. Andrzej Golota
    5. Pele miał blahola
    6. W południe
    7. Jeśli kochasz więcej to boisz się mniej
    8. No Speaking Inglese
    9. Końskie ścięgna
    10. Pierdole Pera
    11. Pozory często mylą
    12. Mój dom to moja twierdza
    13. Brazylia
    14. Los Societas De Las Poetas Violentas
    15. DJ Kiler
    16. Łysy jedzie do Moskwy
    17. Makabra
    18. Kobieta
    19. Ich bin dobry cattolico
    20. Jerzy eine sztuczna kobieta gekonstruliert
    21. Pisanie listów
    22. T.R.W.A
    23. Las Machinas De La Muerte - Vocoderwersja
    24. Prawda
    25. Bonus - Wszyscy atryści to psie krwie ;)
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Las Maquinas De La Muerte
    Wykonawca:
    Kazik Na Żywo

    Kawał świetnego KNŻ-u - szkoda, że póki co ostatni... (2008-02-08)

    Wiktor Kosmała  Więcej o recenzencie

    "LMDLM" to trzeci album KNŻ-u - jednej z najlepszych formacji rockowych nad Wisłą. Jej cały tytuł to "Las Maquinas De La Muerte", czyli maszyny śmierci. Jak to zwykle u Kazika bywa, teksty są nieprzeciętne, o czym dowiadujemy się już na samym początku płyty. "Legenda ludowa" wpada w ucho szybko i ma przyjemną melodię. To samo można powiedzieć o tytułowym "Las maquinas de la muerte" - również szybko daje się lubić, głównie dzięki nieprzeciętnej gitarce. Muzycznym majstersztykiem jest "Andrzej Gołota", który brzmi trochę jak coś z pogranicza Queens Of The Stone Age. Tekst jest niby trochę niedzisiejszy, chociaż ostatnio... "W południe" jest chyba najspokojniejszy, lecz mimo to doczekał się singla. "Jeśli kochasz więcej, to boisz się mniej" spodobał mi się bardzo, gdyż słychać w nim trochę punku i świetne popisy Goehsa. Następne dwa kawałki śmieszą swoim tekstem a w "Non speaking inglese" śmiesznym wokalem Kazika udającego obcokrajowca. Natomiast "Pier**** Pera" było skierowane do Andrzeja Leppera, gdyż wykorzystał w swojej kampanii wyborczej jeden z utworów Kazika bez pozwolenia, o czym świadczy tekst: "Zabrałeś nie pytałeś (...) Gdybyś się zapytał, to i tak bym się nie zgodził...". Zaś refren zlewa się w "Pier*** Leppera" - świetny zabieg słowny. Kolejne dwa kawałki brzmią najbardziej korzennie punkowo z całej płyty - "Pozory często mylą" a zwłaszcza "Mój dom to moja twierdza". Słucha się ich z niemałą przyjemnością i można się nieźle uśmiać z tekstów. W "Brazil" czuć trochę rosyjskie chóry i mimo braku muzyki znów można się pośmiać z tekstu. "Los societas de los poetas violentas" zadowoli fanów spokojniejszych rytmów à la gangsta. Natomiast "Łysy jedzie do Moskwy" to po prostu bajka. Znałem ten utwór z "Oddalenia" Kazika, ale to to zupełnie coś innego. Utwór jest genialny, musicie sami go posłuchać, żeby się o tym przekonać. Później mamy dwa nieco spokojniejsze i luźniejsze utwory - "Makabra" i "Ich bin dobry cattolico". Zwłaszcza ten drugi ma świetny tekst. "Jerzy eine sztuczna kobieta gekonstruliert" to również klasa sama w sobie - jedna gitara Lizy, a tyle potrafi. Również "T.R.W.A." imponuje szybkością i precyzją gry. Następnie mamy przesterowaną na vokovoderze wersję "LMDLM" - sami oceńcie, która jest lepsza, trudny to wybór. Za to "Prawda" jest chyba najbardziej dołującym utworem KNŻ-u - 100 razy bardziej od "Ich bin dobry cattolico"! Ta gitara wywołuje straszną psychodelię, niech lepiej nie słuchają jej osoby chore psychicznie! Na koniec mamy chyba koncertową, świetną wersję "Artystów" znaną z "Na żywo, ale w studio". Również śmieszy. Jak to Kazik, pomiędzy utworami zafundował jajcarskie wstawki - tak jak "Polska, ojczyzna nasza" z "P.P.P.". Są tu historyjki o Pele, kobiecie - niezdarze, końskich ścięgnach, DJ-u Kilerze, listach. Potrafią doprowadzić do łez! Sama okładka płyty sugerowała, że trafia nam w ręce coś nieprzeciętnego - tytuł "LMDLM" i jakaś czaszka. Warto też zobaczyć pokaźnych rozmiarów książeczkę i listę utworów (zmyłek dla złodziei!). Z czystym sumieniem polecam "Las Maquinas De La Muerte". Jest to album przemyślany i ciekawy. Widać, że artyści nagrywali go spontanicznie i z radością - teksty są nieprzeciętne, a muzyka jeszcze bardziej! Całość to istna bomba metalowa - sami posłuchajcie. Jednak czuć po tym pewien niedosyt - jest to (oby póki co) ostatni album KNŻ-u. A szkoda, bo Kazik na razie nie myśli o jego reaktywacji. Szkoda...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bardzo fajna płyta. (2007-08-23)

    Winston Churchil  Więcej o recenzencie

    Ciężko oceniać, czy muzyka ne tej płycie jest fajna, czy nie - każdy powie co innego (mi osobiście bardzo się podoba). W każdym razie ma bardzo ładne opakowanie, to znaczy książeczkę, w której są śmieszne zdjęcia.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    si di jest bardzo dobe

    andrzei Rączka

    Uważam, że nie jest najlepszą wśród wszystkich płyt, lepsza jest choćby Mellasa czy Dwanaście groszy, ale przypadla mi do gustu po dwóch pełnych przesłuchaniach - teksty prawie całkowicie zostają w głowie. P...e o polityce czyli "Pier... lepera" było tu trochę nie na miejscu, lepsze byłoby, gdyby teksty były bardziej w stylu piosnki "Prawda" czy "Ich bin dobry katolik", fajne były także te gadki między utworami. Może być.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nowa płyta Kazika - dobra i tylko dobra... (2000-04-27)

    Michał Szczepanik  Więcej o recenzencie

    Najnowsza płyta Kazika pojawiła się w sklepach gdzieś koło kwietnia bieżącego roku. Nie towarzyszyła temu wydarzeniu żadna kampania reklamowa - po prostu cisza w eterze. Co prawda jakiś rok wcześniej stacje radiowe puszczały ,,Andrzeja Gołotę", ale wydawał się on być tylko kawałkiem nagranym dla potrzeby chwili (był to okres ,,wspaniałych" walk Pana A. G.). A tu nagle taka niespodzianka. Jak wiemy, ,,Kazik na żywo", to Kazik najostrzejszy. Do tej pory panowały tu ciężkie riffy a la Rage Against The Maschine i mocne bębny Tomasza Goehsa. W LMDLM mamy tego zdecydowanie mniej, co nie znaczy wcale, że jest mniej ostro. Po prostu więcej tu elektronicznych motywów, które wydają się fascynować Kazika już od dłuższego czasu. Nie będę ukrywał, że LMDLM jest trochę komercyjna. Spokojnie, nie myślcie tylko sobie, że Staszewski ubiera się teraz w ubrania typu Nie_Ważne_Jak_To_Wygląda_Ważne_Żeby_Błyszczało_I_Miało _Duży_Znak_ Firmowy_Na_Przedzie (NWJTWWŻBIMDZFNP, chyba to opatentuję :)) i śpiewa bzdury typu ,,ja cię kocham, a ty nie, trelele". Tak źle jeszcze nie jest. Po prostu nie ma tu tak ciężkich tekstów, jak na przykład w ,,Oddaleniu", gdzie pod względem ,,ciężkości" niepodzielnie królował kawałek ,,Błagam was". Tu nie czuje się już tej atmosfery przygnębienia otaczającym światem, jaka emanowała z poprzednich płyt . A może wg Kazika w Polsce jest już normalnie i nie ma się do czego przyczepić? Hmm... Wydaje mi się, że płyta ta bardzo szybko podbije serca ludzi, którzy dotąd nie słuchali Kazika. I to chyba dobrze. Podobnie było w przypadku ,,Yeld" Pearl Jam, której też można było zarzucić komercyjność, ale na pewno nie to, że jest słaba. Płyty słucha się bardzo dobrze, na mnie działa wręcz relaksacyjnie. Są jednak dwie rzeczy, któe mnie w LMDLM wpieniają. Pierwszą jest remix utworu ,,Łysy jedzie do Moskwy" z ,,Oddalenia". To takie ,,odcinanie kuponów", trochę nie na miejscu. Drugą rzeczą są dwie, znajdujące się na płycie wersje tego samego utworu ,,Las Maquinas de la Muerte", które prawie się od siebie nie różnią. Kazik, brakuje Ci już weny twórczej?! Podsumowując: dla osób, które wcześniej nie znały twórczości Kazika Staszewskiego LMDLM będzie pozycją świetną, starzy fani odczują pewien niedosyt. Pozostaje tylko czekać na następną płytę. Był już Kult, Kazik na żywo, teraz będzie to chyba Tata Kazika albo po prostu Kazik.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kazo Mechagodzilla

    Krzysztof K

    Kazo niczym mechagodzilla rozwala wszystkich z polskiej branży. Chociaż nominacja na Fryderyka w kategorii piosenki poetyckiej to gruba przesada, jednak... jest to świetna płyta tekstowo, a muzycznie to po prostu miodzio :)

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Płyta różnorodna muzycznie z niezastąpionymi, tworzącymi całość tekstowi!

    Waldemar Jocher

    "Las Maquinas...." jest kolejną płytą Kazika, a zarazem znowu niepowtarzalną. Słuchając jej ma się wrażenie, że właśnie tak powinno być. Uderzające jest zestawienie słów z muzyką: jest to jedna wielka ilustracja. Kazik daje nam wyjątkową możliwość doznań estetycznych, a powiedziałbym również i filozoficznych. O dalsze dzieje twórczości Kazika można być spokojnym i oczekiwać ich z niecierpliwością.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zgubiona konsekwencja, konsekwentnie najwyższy poziom.

    Zauważam - podobnie jak po wysłuchaniu "12 Groszy" i "Ostatecznego krachu..." , że Kazik się rozszalał. Tu - jak i na wspomnianych płytach - znowu są razem numery, pasujące do Kultu, Kazika i Kazika Na Żywo. Nie ma konsekwencji. Niektóre utwory tu nie pasują, co nie znaczy, że są złe. Płyta jest bardzo dobra. Świetna muzyka, bez Litzy bym sobie tego nie wyobrażał. O tekstach nie piszę bo nigdy się na nich nie zawiodłem. Jak zwykle - najlepszy w tym kraju.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rzadko kiedy przy słuchaniu tak długiej płyty, tak szybko płynie czas (1999-10-07)

    Igor Dyniewicz  Więcej o recenzencie

    Płyta bardzo nowoczesna. Tak, jak w przypadku poprzednich pozycji "12 Groszy" i "Ostatni krach systemu korporacji" duży krok do przodu. Na uwagę zasługuje aranżacja, dobór materiału i perfekcyjna realizacja. Utwór "P... Pera" jeszcze raz udowadnia, że Kazior wciąż zachowuje pozycję lidera wśród polskich tekściarzy.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jest fest. (1999-09-14)

     Więcej o recenzencie

    Im dłużej słuchasz, tym nowsze odkrywasz przesłania płynące z tekstów. Dobra muzyka, zwłaszcza solowa.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    czadowa

    Płyta jest po prostu swietna, bardzo różnorodna pod wzgledem muzycznym. Jest to płyta warta posluchania.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (13)

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!