Koszyk pusty
- polecamy
-
- Plamy na słońcu
- cena: 91,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Bar La Curva
- cena: 91,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Bar La Curva / Plamy na słońcu [Digipack]
- cena: 38,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 13 recenzji (Dodaj własną)
| Posłuchaj utworów: | MP3 | WMA |
|---|---|---|
| 1. Gadka Wojciecha |
![]() |
![]() |
| 2. Legenda ludowa |
![]() |
![]() |
| 3. Las Maquinas De La Muerte |
![]() |
![]() |
| 4. Andrzej Golota |
![]() |
![]() |
| 5. Pele miał blahola |
![]() |
![]() |
| 6. W południe |
![]() |
![]() |
| 7. Jeśli kochasz więcej to boisz się mniej |
![]() |
![]() |
| 8. No Speaking Inglese |
![]() |
![]() |
| 9. Końskie ścięgna |
![]() |
![]() |
| 10. Pierdole Pera |
![]() |
![]() |
| 11. Pozory często mylą |
![]() |
![]() |
| 12. Mój dom to moja twierdza |
![]() |
![]() |
| 13. Brazylia |
![]() |
![]() |
| 14. Los Societas De Las Poetas Violentas |
![]() |
![]() |
| 15. DJ Kiler |
![]() |
![]() |
| 16. Łysy jedzie do Moskwy |
![]() |
![]() |
| 17. Makabra |
![]() |
![]() |
| 18. Kobieta |
![]() |
![]() |
| 19. Ich bin dobry cattolico |
![]() |
![]() |
| 20. Jerzy eine sztuczna kobieta gekonstruliert |
![]() |
![]() |
| 21. Pisanie listów |
![]() |
![]() |
| 22. T.R.W.A |
![]() |
![]() |
| 23. Las Machinas De La Muerte - Vocoderwersja |
![]() |
![]() |
| 24. Prawda |
![]() |
![]() |
| 25. Bonus - Wszyscy atryści to psie krwie ;) |
![]() |
![]() |
Wiktor Kosmała Więcej o recenzencie
"LMDLM" to trzeci album KNŻ-u - jednej z najlepszych formacji rockowych nad Wisłą. Jej cały tytuł to "Las Maquinas De La Muerte", czyli maszyny śmierci. Jak to zwykle u Kazika bywa, teksty są nieprzeciętne, o czym dowiadujemy się już na samym początku płyty. "Legenda ludowa" wpada w ucho szybko i ma przyjemną melodię. To samo można powiedzieć o tytułowym "Las maquinas de la muerte" - również szybko daje się lubić, głównie dzięki nieprzeciętnej gitarce. Muzycznym majstersztykiem jest "Andrzej Gołota", który brzmi trochę jak coś z pogranicza Queens Of The Stone Age. Tekst jest niby trochę niedzisiejszy, chociaż ostatnio... "W południe" jest chyba najspokojniejszy, lecz mimo to doczekał się singla. "Jeśli kochasz więcej, to boisz się mniej" spodobał mi się bardzo, gdyż słychać w nim trochę punku i świetne popisy Goehsa. Następne dwa kawałki śmieszą swoim tekstem a w "Non speaking inglese" śmiesznym wokalem Kazika udającego obcokrajowca. Natomiast "Pier**** Pera" było skierowane do Andrzeja Leppera, gdyż wykorzystał w swojej kampanii wyborczej jeden z utworów Kazika bez pozwolenia, o czym świadczy tekst: "Zabrałeś nie pytałeś (...) Gdybyś się zapytał, to i tak bym się nie zgodził...". Zaś refren zlewa się w "Pier*** Leppera" - świetny zabieg słowny. Kolejne dwa kawałki brzmią najbardziej korzennie punkowo z całej płyty - "Pozory często mylą" a zwłaszcza "Mój dom to moja twierdza". Słucha się ich z niemałą przyjemnością i można się nieźle uśmiać z tekstów. W "Brazil" czuć trochę rosyjskie chóry i mimo braku muzyki znów można się pośmiać z tekstu. "Los societas de los poetas violentas" zadowoli fanów spokojniejszych rytmów à la gangsta. Natomiast "Łysy jedzie do Moskwy" to po prostu bajka. Znałem ten utwór z "Oddalenia" Kazika, ale to to zupełnie coś innego. Utwór jest genialny, musicie sami go posłuchać, żeby się o tym przekonać. Później mamy dwa nieco spokojniejsze i luźniejsze utwory - "Makabra" i "Ich bin dobry cattolico". Zwłaszcza ten drugi ma świetny tekst. "Jerzy eine sztuczna kobieta gekonstruliert" to również klasa sama w sobie - jedna gitara Lizy, a tyle potrafi. Również "T.R.W.A." imponuje szybkością i precyzją gry. Następnie mamy przesterowaną na vokovoderze wersję "LMDLM" - sami oceńcie, która jest lepsza, trudny to wybór. Za to "Prawda" jest chyba najbardziej dołującym utworem KNŻ-u - 100 razy bardziej od "Ich bin dobry cattolico"! Ta gitara wywołuje straszną psychodelię, niech lepiej nie słuchają jej osoby chore psychicznie! Na koniec mamy chyba koncertową, świetną wersję "Artystów" znaną z "Na żywo, ale w studio". Również śmieszy. Jak to Kazik, pomiędzy utworami zafundował jajcarskie wstawki - tak jak "Polska, ojczyzna nasza" z "P.P.P.". Są tu historyjki o Pele, kobiecie - niezdarze, końskich ścięgnach, DJ-u Kilerze, listach. Potrafią doprowadzić do łez! Sama okładka płyty sugerowała, że trafia nam w ręce coś nieprzeciętnego - tytuł "LMDLM" i jakaś czaszka. Warto też zobaczyć pokaźnych rozmiarów książeczkę i listę utworów (zmyłek dla złodziei!). Z czystym sumieniem polecam "Las Maquinas De La Muerte". Jest to album przemyślany i ciekawy. Widać, że artyści nagrywali go spontanicznie i z radością - teksty są nieprzeciętne, a muzyka jeszcze bardziej! Całość to istna bomba metalowa - sami posłuchajcie. Jednak czuć po tym pewien niedosyt - jest to (oby póki co) ostatni album KNŻ-u. A szkoda, bo Kazik na razie nie myśli o jego reaktywacji. Szkoda...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Winston Churchil Więcej o recenzencie
Ciężko oceniać, czy muzyka ne tej płycie jest fajna, czy nie - każdy powie co innego (mi osobiście bardzo się podoba). W każdym razie ma bardzo ładne opakowanie, to znaczy książeczkę, w której są śmieszne zdjęcia.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
andrzei Rączka
Uważam, że nie jest najlepszą wśród wszystkich płyt, lepsza jest choćby Mellasa czy Dwanaście groszy, ale przypadla mi do gustu po dwóch pełnych przesłuchaniach - teksty prawie całkowicie zostają w głowie. P...e o polityce czyli "Pier... lepera" było tu trochę nie na miejscu, lepsze byłoby, gdyby teksty były bardziej w stylu piosnki "Prawda" czy "Ich bin dobry katolik", fajne były także te gadki między utworami. Może być.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Michał Szczepanik Więcej o recenzencie
Najnowsza płyta Kazika pojawiła się w sklepach gdzieś koło kwietnia bieżącego roku. Nie towarzyszyła temu wydarzeniu żadna kampania reklamowa - po prostu cisza w eterze. Co prawda jakiś rok wcześniej stacje radiowe puszczały ,,Andrzeja Gołotę", ale wydawał się on być tylko kawałkiem nagranym dla potrzeby chwili (był to okres ,,wspaniałych" walk Pana A. G.). A tu nagle taka niespodzianka. Jak wiemy, ,,Kazik na żywo", to Kazik najostrzejszy. Do tej pory panowały tu ciężkie riffy a la Rage Against The Maschine i mocne bębny Tomasza Goehsa. W LMDLM mamy tego zdecydowanie mniej, co nie znaczy wcale, że jest mniej ostro. Po prostu więcej tu elektronicznych motywów, które wydają się fascynować Kazika już od dłuższego czasu. Nie będę ukrywał, że LMDLM jest trochę komercyjna. Spokojnie, nie myślcie tylko sobie, że Staszewski ubiera się teraz w ubrania typu Nie_Ważne_Jak_To_Wygląda_Ważne_Żeby_Błyszczało_I_Miało _Duży_Znak_ Firmowy_Na_Przedzie (NWJTWWŻBIMDZFNP, chyba to opatentuję :)) i śpiewa bzdury typu ,,ja cię kocham, a ty nie, trelele". Tak źle jeszcze nie jest. Po prostu nie ma tu tak ciężkich tekstów, jak na przykład w ,,Oddaleniu", gdzie pod względem ,,ciężkości" niepodzielnie królował kawałek ,,Błagam was". Tu nie czuje się już tej atmosfery przygnębienia otaczającym światem, jaka emanowała z poprzednich płyt . A może wg Kazika w Polsce jest już normalnie i nie ma się do czego przyczepić? Hmm... Wydaje mi się, że płyta ta bardzo szybko podbije serca ludzi, którzy dotąd nie słuchali Kazika. I to chyba dobrze. Podobnie było w przypadku ,,Yeld" Pearl Jam, której też można było zarzucić komercyjność, ale na pewno nie to, że jest słaba. Płyty słucha się bardzo dobrze, na mnie działa wręcz relaksacyjnie. Są jednak dwie rzeczy, któe mnie w LMDLM wpieniają. Pierwszą jest remix utworu ,,Łysy jedzie do Moskwy" z ,,Oddalenia". To takie ,,odcinanie kuponów", trochę nie na miejscu. Drugą rzeczą są dwie, znajdujące się na płycie wersje tego samego utworu ,,Las Maquinas de la Muerte", które prawie się od siebie nie różnią. Kazik, brakuje Ci już weny twórczej?! Podsumowując: dla osób, które wcześniej nie znały twórczości Kazika Staszewskiego LMDLM będzie pozycją świetną, starzy fani odczują pewien niedosyt. Pozostaje tylko czekać na następną płytę. Był już Kult, Kazik na żywo, teraz będzie to chyba Tata Kazika albo po prostu Kazik.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krzysztof K
Kazo niczym mechagodzilla rozwala wszystkich z polskiej branży. Chociaż nominacja na Fryderyka w kategorii piosenki poetyckiej to gruba przesada, jednak... jest to świetna płyta tekstowo, a muzycznie to po prostu miodzio :)
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Waldemar Jocher
"Las Maquinas...." jest kolejną płytą Kazika, a zarazem znowu niepowtarzalną. Słuchając jej ma się wrażenie, że właśnie tak powinno być. Uderzające jest zestawienie słów z muzyką: jest to jedna wielka ilustracja. Kazik daje nam wyjątkową możliwość doznań estetycznych, a powiedziałbym również i filozoficznych. O dalsze dzieje twórczości Kazika można być spokojnym i oczekiwać ich z niecierpliwością.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zauważam - podobnie jak po wysłuchaniu "12 Groszy" i "Ostatecznego krachu..." , że Kazik się rozszalał. Tu - jak i na wspomnianych płytach - znowu są razem numery, pasujące do Kultu, Kazika i Kazika Na Żywo. Nie ma konsekwencji. Niektóre utwory tu nie pasują, co nie znaczy, że są złe. Płyta jest bardzo dobra. Świetna muzyka, bez Litzy bym sobie tego nie wyobrażał. O tekstach nie piszę bo nigdy się na nich nie zawiodłem. Jak zwykle - najlepszy w tym kraju.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Igor Dyniewicz Więcej o recenzencie
Płyta bardzo nowoczesna. Tak, jak w przypadku poprzednich pozycji "12 Groszy" i "Ostatni krach systemu korporacji" duży krok do przodu. Na uwagę zasługuje aranżacja, dobór materiału i perfekcyjna realizacja. Utwór "P... Pera" jeszcze raz udowadnia, że Kazior wciąż zachowuje pozycję lidera wśród polskich tekściarzy.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Im dłużej słuchasz, tym nowsze odkrywasz przesłania płynące z tekstów. Dobra muzyka, zwłaszcza solowa.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta jest po prostu swietna, bardzo różnorodna pod wzgledem muzycznym. Jest to płyta warta posluchania.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























